OUTSIDE POLAND! Poznajcie Magdę Nowicką

Joga zaczy­na się cie­szyć coraz więk­szą popu­lar­no­ścią w Pol­sce, jed­nak trak­tu­je­my ją bar­dziej jako aktyw­ność fizycz­ną niż filo­zo­fię życio­wą. W Azji jest ina­czej. Jogę się przede wszyst­kim rozu­mie, a jej prak­ty­ka ma słu­żyć wsłu­cha­niu się w sie­bie i pozna­niu swo­je­go cia­ła.

Poznaj­cie Mag­dę Nowic­ką, któ­ra filo­zo­fię jogi zro­zu­mia­ła w Indiach, a teraz sta­ra się ją prze­ka­zać dalej w Wiet­na­mie.

Magda Nowicka

  1. Dla­cze­go zaczę­łaś prak­ty­ko­wać jogę?

Jogą zain­te­re­so­wa­łam się miesz­ka­jąc w Anglii, jed­nak nie była to regu­lar­na prak­ty­ka. Zda­rza­ło się, że cho­dzi­łam 2–3 razy w tygo­dniu, a póź­niej mia­łam mie­siąc prze­rwy. Zawsze lubi­łam aktyw­ność fizycz­ną. Kie­dyś cho­dzi­łam na siłow­nie, jed­nak po pew­nym cza­sie zauwa­ży­łam, że moje cia­ło zaczę­ło się zmie­niać w nie­atrak­cyj­ny spo­sób. Zamie­ni­łam siłow­nię na fit­ness, a po pew­nym cza­sie spró­bo­wa­łam jogi i tak już zosta­ło

  1. Jakie były pierw­sze efek­ty zajęć jogi?

Joga bar­dzo ład­nie mode­lu­je cia­ło i doda­je nam ener­gii, to był pierw­szy dość szyb­ko zauwa­żal­ny efekt. Już po paru pierw­szych zaję­ciach poczu­łam się lepiej. Joga pozwa­la wyci­szyć się i zapo­mnieć na chwi­lę o wszyst­kich pro­ble­mach.

3. Któ­ra z tech­nik jogi jest Ci naj­bliż­sza? Mogła­byś ją opi­sać?

Od mojej pierw­szej kla­sy jogi minę­ło 5 lat. W mię­dzy­cza­sie mia­łam oka­zję miesz­kać w Indiach i podró­żo­wać po róż­nych zakąt­kach świa­ta odkry­wa­jąc róż­ne tech­ni­ki i sty­le jogi. Jest ich tyle, że każ­dy może zna­leźć coś dla sie­bie. Moim ulu­bio­nym sty­lem jest Ash­tan­ga. Ash­tan­ga joga, nazy­wa­na cza­sa­mi Power jogą, jest sty­lem dyna­micz­nym, a tym samym dość wyma­ga­ją­cym. Wzmac­nia nie tyl­ko cia­ło ale i umysł. Rezul­ta­ty są widocz­ne i odczu­wal­ne po paru tygo­dniach. 

To co odróż­nia Ash­tan­ge od innych sty­lów to pozy­cje, któ­re są prak­ty­ko­wa­ne w seriach, kon­cen­tru­jąc się na odde­chu (odde­chu ujjayi), ruchu cia­ła (viny­asa), punk­tach kon­cen­tra­cji wzro­ku (dri­sh­ti) i ban­dach (wewnętrz­ne zaci­ski). Wyko­ny­wa­nie wszyst­kich tych ele­men­tów razem jest prak­ty­ką Ash­tan­gi.

Sto­so­wa­nie odde­chu Ujjayi pod­czas prak­ty­ki pod­no­si tem­pe­ra­tu­rę cia­ła (wytwa­rza ogień/Agni) tym samym oczysz­cza two­je cia­ło nie tyl­ko z tok­syn ale i ze wszyst­kich złych emo­cji, któ­re w sobie trzy­ma­my typu: złość, fru­stra­cja, wszel­kie­go rodza­ju depre­sje itp.

4. Gdzie zdo­by­łaś tytuł instruk­to­ra?

Tytuł instruk­to­ra zdo­by­łam w Indiach, w Uni­ver­sal Yoga Cen­tre, Dha­ram­sa­la.

Jed­nak robiąc kurs, nie myśla­łam o tym, że będę instruk­to­rem. Chcia­łam dowie­dzieć się wię­cej o filo­zo­fii i pozy­cjach dla samej sie­bie, żeby móc ćwi­czyć samej i rozu­mieć co robię i co spra­wia, że tak dobrze się po tym czu­ję. Zde­cy­do­wa­łam się więc na inten­syw­ny, mie­sięcz­ny kurs.

Pobud­ka o 5 rano potem medy­ta­cja, ćwi­cze­nia odde­cho­we następ­nie 2,5 godzi­ny inten­syw­nej prak­ty­ki yogi. Prze­rwa na obiad, potem zaję­cia z filo­zo­fii, ana­to­mii, korek­ty pozy­cji. Krót­ka prze­rwa i kolej­ne 2h prak­ty­ki yogi Hatha, potem zaję­cia ze śpie­wu mantr (w bud­dy­zmie, hin­du­izmie i ezo­te­ry­ce for­mu­ła, wer­set lub syla­ba, któ­ra jest ele­men­tem prak­ty­ki ducho­wej).

I tak przez mie­siąc.

Magda Nowicka5. Dla­cze­go zde­cy­do­wa­łaś się na Wiet­nam?

U mnie w życiu wie­le rze­czy zda­rza się przez przy­pa­dek. Tak też sta­ło się z Wiet­na­mem. Po 6 latach pra­cy w Anglii, razem z mężem zde­cy­do­wa­li­śmy się na podróż po Azji, jed­nak nie mie­li­śmy pla­nu zostać gdzieś na dłu­żej. Byli­śmy tro­chę w Indiach, Taj­lan­dii i po pew­nym cza­sie tra­fi­li­śmy do Wiet­na­mu. Któ­re­goś dnia pozna­li­śmy chło­pa­ka z Irlan­dii któ­ry powie­dział, że z naszym angiel­skim bez pro­ble­mu może­my zostać nauczy­cie­la­mi w Wiet­na­mie. Stwier­dzi­li­śmy z mężem, że war­to spró­bo­wać, roze­sła­li­śmy CV i dosta­li­śmy pra­cę. W mię­dzy­cza­sie miesz­ka­li­śmy chwi­lę w Taj­lan­dii, gdzie po raz pierw­szy byłam instruk­tor­ką jogi. Jed­nak od 2014 wró­ci­li­śmy do Wiet­na­mu i jak na razie, mamy w pla­nach podró­że, ale to Wiet­nam zosta­je naszym domem na dłu­żej.

6. Gdzie widzisz się w przy­szło­ści jako instruk­tor jogi? A może masz jakiś inny plan na sie­bie?

Zde­cy­do­wa­nie widzę się jako instruk­tor jogi. Moim marze­niem jest otwar­cie wła­snej szko­ły jogi. Na chwi­lę obec­ną myślę, że w Wiet­na­mie, ale czas poka­że. Cho­dzi mi też po gło­wie Taj­lan­dia i orga­ni­za­cja waka­cji z jogą (tzw. yoga reatre­at).

7. Czy joga może powo­do­wać kon­tu­zje?

Jak każ­dy sport tak i joga może powo­do­wać kon­tu­zje. Na szczę­ście więk­szość ura­zów towa­rzy­szą­cych prak­ty­ce nie ma poważ­nych kon­se­kwen­cji i nie wyma­ga inter­wen­cji lekar­skiej.

Od cza­su do cza­su mogą się zda­rzyć poważ­niej­sze uszko­dze­nia typu  nacią­gnię­cia, skrę­ce­nia, zła­ma­nia, prze­miesz­cze­nia i nie­sta­bil­ność.

Kon­tu­zje mogą wyni­kać ze złe­go usta­wie­nia do pozy­cji lub prze­li­cze­nia się z wła­sny­mi moż­li­wo­ścia­mi. Dla­te­go war­to zacząć prak­ty­kę yogi w gru­pie i z kwa­li­fi­ko­wa­nym instruk­to­rem, podą­ża­jąc ryt­mem swo­je­go cia­ła, a nie ambi­cji.

Magda Nowicka

8. Czy są jakieś prze­ciw­ska­za­nia do upra­wia­nia jogi?

Jogę prak­ty­ko­wać może prak­tycz­nie każ­dy. Jed­nak nie­któ­re scho­rze­nia i dole­gli­wo­ści wyma­ga­ją mody­fi­ka­cji pew­nych asan czy wręcz spe­cja­li­stycz­ne­go ich dobo­ru. Dla­te­go waż­ne jest, aby przed przy­stą­pie­niem do prak­ty­ki skon­sul­to­wać się z leka­rzem pro­wa­dzą­cym. Jeśli uczęsz­czasz na zaję­cia do szko­ły jogi, nale­ży poin­for­mo­wać o sta­nie zdro­wia instruk­to­ra.

Joga może być nie oce­nio­na w lecze­niu wie­lu scho­rzeń, lecze­niu, depre­sji i traum.

Na przy­kład ja mam sko­lio­zę idio­pa­tycz­na 27 stop­nia gdzie przy 30 stop­niach już potrzeb­na jest ope­ra­cja. Po dia­gno­zie zapi­sa­łam się na tera­pie i wszyst­kie ćwi­cze­nia były pozy­cja­mi jogi. Mało tego, lekarz orto­pe­da obwie­ścił mi, że przy mojej sko­lio­zie środ­ki prze­ciw­bó­lo­we będą moim naj­lep­szym przy­ja­cie­lem.

Mam teraz 30 lat, nie bio­rę żad­nych środ­ków prze­ciw­bó­lo­wych i czu­ję się dosko­na­le, mało tego potra­fię się wygiąć bar­dziej niż nie­je­den ze zdro­wym krę­go­słu­pem.

Naj­now­sze bada­nia dowo­dzą pozy­tyw­ny wpływ jogi w lecze­niu dzie­ci z ADHD i auty­zmem. Co raz wię­cej szkół doce­nia­jąc korzyst­ny wpływ jogi na roz­wój dziec­ka decy­du­je się na orga­ni­zo­wa­nie dodat­ko­wych zajęć z jogi. 

9. Jaka jest Two­ja defi­ni­cja jogi?

Joga nie jest tyl­ko spor­tem, to cała filo­zo­fia, twój umysł, cia­ło i dusza oraz budo­wa­nie har­mo­nii pomię­dzy nimi.

Kie­dyś B.K.S Iyen­gar powie­dział[1] Yoga is like music: the rhy­thm of the body, the melo­dy of the mind, and the har­mo­ny of the soul cre­ate the sym­pho­ny of life.” I ja się z tym w 100% zga­dzam.

[1] Twór­ca jogi iyen­ga­row­skiej, jeden z naj­więk­szych współ­cze­snych auto­ry­te­tów w hatha-jodze.

Rozmawiała/zdjęcia: Iga Litwiń­czuk




Komentarze

komen­ta­rzy