Historia pewnego płaszcza

Tekst: Iga Litwiń­czuk
Zdję­cia: united-archives.com, pictorialpress.com, vogue.com

Pictorial Press Ltd_Alamy

Więk­szość z nas zapy­ta­na o sko­ja­rze­nia zwią­za­ne z mar­ką Bur­ber­ry bez namy­słu odpo­wie trench i kra­ta. To wła­śnie boha­ter tego tek­stu znaj­du­je się na liście „must have“ wie­lu modo­wych fanów oraz w sza­fie każ­dej iko­ny mody.

Pierw­szym płasz­czem zapro­jek­to­wa­nym przez Tho­ma­sa Bur­ber­ry (zało­ży­ciel mar­ki Bur­ber­ry) był Tie­loc­kien, któ­ry został uży­ty przez bry­tyj­ską armie pod­czas woj­ny bur­skiej. Miał być alter­na­ty­wą dla cięż­kich, woj­sko­wych płasz­czy. Do jego wyko­na­nia uży­to gabar­dy­ny, czy­li moc­no utka­nej tka­ni­ny o uko­śnym splo­cie, któ­rą w 1880 roku wyna­lazł Tho­mas Bur­ber­ry. Mate­riał wpi­sał się w warun­ki atmos­fe­rycz­ne Wiel­kiej Bry­ta­nii, ponie­waż ide­al­nie chro­ni od desz­czu i mro­zu. Jed­nak to dopie­ro rok 1914 i począ­tek I woj­ny świa­to­wej kry­je się za powsta­niem płasz­cza, któ­ry zna­my dzi­siaj. Bur­ber­ry dosto­so­wu­je wcze­śniej­szy model do nowych wymo­gów doda­jąc mie­dzy inny­mi nara­mien­ni­ki. Płaszcz od począt­ku był dwu­rzę­do­wy, miał dzie­sięć guzi­ków (po pięć na każ­dą stro­nę) oraz doszy­te paski pozwa­la­ją­ce spiąć ręka­wy nad nad­garst­ka­mi.

Po zakoń­cze­niu woj­ny popu­lar­ność płasz­cza nie zma­la­ła. Nosi­li go nie tyl­ko byli żoł­nie­rze, ale tak­że oso­by w żaden spo­sób nie zwią­za­ne z amrią. Szyb­ko przy­kuł uwa­gę kobiet. Prze­stał być utoż­sa­mia­ny z woj­skiem, modą męską i sztur­mem zyskał fanów na całym świe­cie. Trench docze­kał się tak­że uza­nia Hol­ly­wo­od. Nosi­ły go takie gwiaz­dy jak Audrey Hep­burn w „Śnia­da­niu u Tif­fa­nie­go“  czy Hum­prey Bogart w „Casa­blan­ce“.

Fruehstueck Bei Tiffany  Breakfast At Tiffany's  Audrey Hepburn, George Peppard Zufaellig lernt Holly (Audrey Hepburn) den

Kla­sycz­na czar­no-bia­ło-czer­wo­na kra­ta począt­ko­wo była pra­wie nie­zau­wa­żal­na. Jed­nak prze­zor­ny wla­ści­ciel mar­ki opa­ten­to­wał wzór w 1924r. Dopie­ro olim­pia­da w Tokio z 1964 roku przy­nio­sła roz­głos zarów­no kra­cie jak i płasz­czu. Wszyst­ko za spra­wą bry­tyj­skich zawod­ni­ków, któ­rzy opusz­cza­jąc samo­lot mie­li prze­wie­szo­ne na ramio­nach płasz­cze pod­szew­ką do góry. W ten spo­sób pozo­wa­li foto­re­por­te­rom. Zdję­cia tra­fi­ły na pierw­sze stro­ny gazet, a świat osza­lał na punk­cie angiel­skiej kra­ty.

Wia­do­mo, że na wyspach nic nie jest wystar­cza­ją­co waż­ne dopó­ki nie doce­ni tego kró­lo­wa. O naj­wyż­szej jako­ści mar­ki świad­czy nada­ne jej przez kró­lo­wą Elż­bie­tę w 1955 roku odzna­cze­nie Roy­al War­rant (tłum. Kró­lew­ska gwa­ran­cja).

Trench Bur­ber­ry był imi­to­wa­ny przez domy mody na całym świe­cie. Stał się popu­la­ry na uli­cach jak i na dużych ekra­nach i nigdy nie stra­cił uro­ku pomi­mo swo­ich ponad 150 lat. Dba­łość o deta­le oraz wyko­rzy­sta­nie naj­lep­szej jako­ści mate­ria­łów jest gwa­ran­tem suk­ce­su oraz prze­ko­na­nia, że nigdy nie wyj­dzie z mody. Mimo, że jego cena może przy­pra­wić o zawrót gło­wy, to dzię­ki gwa­ran­cji jako­ści zakup może­my potrak­to­wać jako inwe­sty­cje w ponad­cza­so­wy pro­dukt.

Vogue

For Vers-24, War­saw

_____

POLECAJCIE:



Komentarze

komen­ta­rzy