ExclusiveWywiady

Robię to co kocham. Paulina Pyszkiewicz.

Paulina Pyszkiewicz

Zaczy­nam swój dzień… zawsze oko­ło 7–8 rano.

Pierw­sze, co robię od same­go rana… włą­czam radio, bio­rę szyb­ki prysz­nic i jem śnia­da­nie z moim syn­kiem.

Uży­wam takich kosme­ty­ków, jak… krem nawil­ża­ją­cy, pod­kład i błysz­czyk do ust Cla­rins.

Na śnia­da­nie naj­chęt­niej wybie­ram… coś lek­kie­go.

Naj­bar­dziej w cią­gu dnia lubię… moment kie­dy wpa­dam do sie­bie do show­ro­omu i mam chwi­lę dla swo­ich klien­tek.

Moje ulu­bio­ne miej­sce w War­sza­wie… uwiel­biam Czę­sto Gęsto na Saskiej Kępie- jestem tam codzien­nie na poran­nej kawie.

Chwi­la, któ­rej nigdy nie zapo­mnę…naro­dzi­ny moje­go syn­ka.

Paulina Pyszkiewicz

Podró­że są dla mnie… inspi­ra­cją.

Szu­kam inspi­ra­cji… zawsze i wszę­dzie.

Lubie swo­je życie, dla­te­go że… robię to co kocham i mam szczę­ście do ludzi.

Słu­cham muzy­ki… od same­go rana.

Pra­ca jest dla mnie… nie mogę życz bez pra­cy!

W cza­sie wol­nym naj­chęt­niej… wyjeż­dżam za mia­sto albo spę­dzam czas w gro­nie naj­bliż­szych.

Moja rodzi­na… zawsze mnie wspie­ra dobrym sło­wem.

W ludziach naj­bar­dziej cenię… szcze­rość i odda­nie.

Paulina Pyszkiewicz

Naj­bar­dziej lubię w sobie… pra­co­wi­tość.

Czy­tam książki/magazyny… jak tyl­ko znaj­dę na to czas, prze­waż­nie w week­end.

Naj­bar­dziej się boję… że sta­nę w miej­scu.

Na co dzień ubie­ram… coś wygod­ne­go, w czym czu­je się dobrze

Nie­zbęd­ne w mojej sza­fie… dobrze kro­jo­ny płaszcz i skó­rza­ne spodnie LeBRAND, uwiel­biam też basi­co­we t‑shirty.

Paulina Pyszkiewicz

Wybie­ram per­fu­my… zawsze Narsi­cio Rodri­gu­ez.

Moje ulu­bio­ne miej­sce na kawę to… Czę­sto Gęsto koło moje­go domu lub mój show­ro­om przy Wil­czej 3.

Kola­cje jem prze­waż­nie… w gro­nie bli­skich, czę­sto na mie­ście Inspi­ra­cje znaj­du­ję.. na uli­cach, pod­czas podró­ży i na Insta­gra­mie.

Mój tele­fon dzwo­ni… od rana do wie­czo­ra bez wzglę­du na dzień tygo­dnia.

Jestem naj­bar­dziej dum­na z … moje­go syn­ka.

Moja sza­fa nie mogła­by ist­nieć bez… jean­sów, kurt­ki skó­rza­nej i tore­bek.

Paulina Pyszkiewicz

Nie tole­ru­ję… agre­sji i bra­ku pro­fe­sjo­na­li­zmu.

Nie wytrzy­mam jed­ne­go dnia bez… kawy i dostę­pu do maila!

Insta­gram… jed­no z moich źró­deł inspi­ra­cji.

Pol­ski rynek mody…idzie w dobrym kie­run­ku, ale cią­gle mamy dużo do nad­ro­bie­nia.

Ulu­bio­na stro­na.… www.style.com ( teraz vogue.com).

Uwiel­biam zaku­py w… małych, mul­ti­bran­do­wych buti­kach.

Na bez­lud­ną wyspę zabra­ła­bym… rodzi­nę.

_MG_3485p-650

Ulu­bio­ny pro­jek­tant to.… cenię sobie mini­ma­lizm sióstr Olsen i the ROW, Celi­ne i Isa­bel Marant.

Z mody nigdy nie wyj­dzie… dobrze skro­jo­ny kobie­cy gar­ni­tur.

Na koniec roku… pla­nu­ję chwi­lę odpo­cząć i zwol­nić tem­po.

Suk­ces dla mnie to… nagro­da za cięż­ką pra­cę.

Kła­dę się spać o godzi­nie … 22 lub 23, prze­waż­nie zasy­piam szyb­ciej niż mój synek.

Za 11 lat będę… kobie­tą speł­nio­ną.

Kie­dy zasy­piam myślę… o spo­tka­niach w dniu następ­nym.

Paulina Pyszkiewicz

  • LeBrand jest mar­ką mło­dą, powsta­ła w 2014 roku. Zdra­dzisz nam sekret, jak uda­ło Ci się w tak krót­kim cza­sie stwo­rzyć fir­mę tak spraw­nie funk­cjo­nu­ją­cą i roz­po­zna­wal­ną?

Moja pra­ca jest przede wszyst­kim moją pasją- myślę, że to mia­ło duży wpływ na to jak LeBRAND wyglą­da dzi­siaj. Od zawsze byłam oso­bą przed­się­bior­czą, i LeBRAND nie jest moim pierw­szym biz­ne­sem, więc zdo­by­te wcze­śniej doświad­cze­nie bar­dzo mi pomo­gło. Mia­łam też szczę­ście i zawsze tra­fia­łam na cudow­nych ludzi woko­ło.

  • Bio­rąc pod uwa­gę fakt, że masz 22 lata, takie osią­gnię­cie jest ogrom­nym suk­ce­sem. Nie­któ­rzy pra­cu­ją lata­mi na to, aby o ich mar­ce kto­kol­wiek usły­szał. Jak myślisz, co mia­ło naj­więk­szy wpływ na to, że Ci się to uda­ło?

Myślę, że to dzię­ki mojej deter­mi­na­cji i po pro­stu szczę­ściu. Od zawsze wie­dzia­łam jak ma wyglą­dać moja mar­ka i powo­li dąży­łam do celu. Sta­ra­łam się nie iść na kom­pro­mi­sy i dąży­łam do takie­go efek­tu, z któ­re­go była­bym w peł­ni zado­wo­lo­na. Żad­nych pół­środ­ków. Myślę, że powie­dze­nie, że coś mi się uda­ło jest zbyt śmia­łe- myślę, że to czy moja mar­ka jest suk­ce­sem zwe­ry­fi­ku­ją kolej­ne lata. Mam wie­le pla­nów na roz­wój LeBRAND- zobacz­my co uda mi się zre­ali­zo­wać.

  • W któ­rym momen­cie zro­zu­mia­łaś, że chcesz się zaj­mo­wać pro­jek­to­wa­niem?

Wie­dzia­łam to już od cza­sów kie­dy byłam małą dziew­czyn­ką. Kie­dyś sama szy­łam, ale przy LeBRAND zale­ża­ło mi żeby wszyst­ko było dopra­co­wa­ne i uszy­te przez oso­by z dużym doświad­cze­niem. Ale o posia­da­niu wła­snej mar­ki marzy­łam od kie­dy tyl­ko pamię­tam. Potrze­bo­wa­łam chwi­li by nabrać odwa­gi do reali­za­cji marzeń.

  • Pol­ski show­biz­nes już się dowie­dział o mar­ce LeBRAND. Two­je ubra­nia noszą takie gwiaz­dy jak Agniesz­ka Szu­lim, Mag­da Mołek, czy Mał­go­rza­ta Socha. Czy Two­im następ­nym kro­kiem będzie pod­bój zagra­nicz­nych ryn­ków? Czy może sku­pisz się na razie na Pol­sce?

Pol­ski rynek zawsze będzie mi bli­ski- to tutaj zaufa­ły mi pierw­sze klient­ki, tutaj mam pra­cow­nię i pierw­szy show­ro­om. Oczy­wi­ście cały czas pra­cu­ję i roz­wi­jam mar­kę. Marzy mi się żeby ubra­nia z met­ką LeBRAND byly dostęp­ne w małych, mul­ti­bran­do­wych buti­kach na całym świe­cie.

Paulina Pyszkiewicz

  • Zdradź nam, jak uda­je Ci się połą­czyć pra­cę z życiem rodzin­nym?

Pierw­szy poważ­ny biz­nes zaczę­łam kie­dy Ben­ja­min miał 3 mie­sią­ce, więc łącze­nie pra­cy i macie­rzyń­stwa było zawsze rze­czą natu­ral­ną. Kar­mi­łam syn­ka przez 1,5 roku więc w tym cza­sie wszyst­ko robi­li­śmy razem. Teraz jest o wie­le łatwiej, bo Benio cho­dzi do przed­szko­la, więc codzien­nie od godzi­ny 10 do 15 mam czas na pra­cę, połu­dnia spę­dza­my razem. Ponad­to Ben­ja­min ma tatę, z któ­rym spę­dza tyle samo cza­su co ze mną. Więc mam dodat­ko­wo 3 dni w tygo­dniu kie­dy mogę pra­co­wać do woli. Wte­dy prze­waż­nie zosta­ję do póź­na w pra­cow­ni i mam chwi­lę na spo­koj­ne roz­pla­no­wa­nie całe­go gra­fi­ku pra­cy.

  • Gdy­byś mogła wybrać zagra­nicz­ną gwiaz­dę, któ­rą chcia­ła­byś zoba­czyć w swo­jej kre­acji, kogo byś wybra­ła?

Myślę, że chcia­ła­bym zoba­czyć w moich rze­czach Char­lot­te Gains­bo­urg- bar­dzo sobie cenię jej non­sza­lanc­ki styl i natu­ral­ność. Poza tym uwiel­biam jej muzy­kę! Może też Chloe Sevin­gy?

  • Z pew­no­ścią pod­pa­tru­jesz dzia­łal­ność zna­nych pro­jek­tan­tów zza gra­ni­cy. Czy jest taki, któ­ry Cię inspi­ru­je, któ­re­go podzi­wiasz?

Sta­ram się obser­wo­wać co dzie­je się u innych. Nie mam kon­kret­ne­go pro­jek­tan­ta, któ­ry jest dla mnie inspi­ra­cją. Uwiel­biam wszyst­kie kam­pa­nie Celi­ne, podo­ba mi się mini­ma­lizm The ROW, lubię też roc­ko­wą wer­sję YSL. Bli­skie mojej este­ty­ce są też wnę­trza buti­ków Chloe- marzy mi się prze­strzeń w takim sty­lu gdzieś na war­szaw­skiej mapie.

  • Któ­ry aspekt Two­jej pra­cy podo­ba Ci się naj­bar­dziej? Kie­dy czu­jesz się naj­bar­dziej speł­nio­na?

Bar­dzo lubię two­rze­nie nowej kolek­cji. Zawsze towa­rzy­szą temu pro­ce­so­wi mie­sza­ne uczu­cia: cie­ka­wość, jak będą wyglą­da­ły pro­to­ty­py, nie­po­kój czy nowe rze­czy spodo­ba­ją się moim klient­kom… Czu­ję się speł­nio­na kie­dy widzę ich zado­wo­le­nie, uświa­da­miam sobie wte­dy, że moja pra­ca ma sens i kobie­ty w róż­nym wie­ku fak­tycz­nie chcą te rze­czy nosić.

Ostat­nio będąc w Pary­żu pod­czas Paris Fashion Week zoba­czy­łam przy Rue St.Honore trzy prze­pięk­ne klient­ki w moich płasz­czach. Byłam prze­szczę­śli­wa.

LeBrand, Paulina Pyszkiewicz

LeBrand, Paulina Pyszkiewicz

  • Jak wie­le osób zatrud­niasz? Potrze­bu­jesz duże­go zespo­łu?

Zespół nie jest duży, ale bar­dzo pra­co­wi­ty. Zna­my swo­je zada­nia i obo­wiąz­ki, myślę, że nasz team pra­cu­je cza­sem za 20 osób. Lubię mieć wszyst­ko pod kon­tro­lą więc wła­ści­wie nie ma rze­czy, któ­rej nie kon­tro­lu­ję. Nie­ba­wem pla­nu­je­my otwar­cie fla­go­we­go buti­ku więc pew­nie wte­dy będę myśla­ła o powięk­sze­niu zespo­łu.

  • Czy masz swój wła­sny prze­pis na suk­ces, któ­rym mogła­byś się podzie­lić z czy­tel­ni­ka­mi?

Myślę, że trze­ba być wytrwa­łym, mieć kon­kret­ny plan dzia­ła­nia i sumien­nie pra­co­wać na jego reali­za­cję. Trze­ba pono­sić ryzy­ko i wie­rzyć, że się uda. Myślę, że waż­nym jest zasta­no­wie­nie się na począt­ku od cze­go Two­ja mar­ka będzie się róż­ni­ła od ist­nie­ją­cych już bran­dów. Ja posta­wi­łam na mini­ma­li­stycz­ne płaszcz i skó­ry natu­ral­ne- to oka­za­ło się strza­łem w 10!

LeBrand, Paulina Pyszkiewicz

Paulina Pyszkiewicz

_MG_3768p-650

_MG_3797p-650

Roz­ma­wia­ła: Yani­na Tra­pach­ka
Zdję­cia: Ola Kowal­ska

For Vers-24, War­saw

_____

WIĘCEJ:
lebrand.pl
POLECAJCIE:

Komentarze

komen­ta­rzy

About author

Articles

Dziennikarka, pr-girl oraz redaktor działu moda, pracująca od wielu lat w branży modowej. Zwiedza cały świat w poszukiwaniu nowych inspiracji i pomysłów do tworzenia wyjątkowej treści dla VERS-24. Założycielka pierwszej w Polsce agencji kreatywnej, poświęconej budowaniu wizerunku na Instagramie - 2increatives. Nie może żyć bez swojego Instagrama, notatnika Moleskine oraz czarnej kawy.
    Avatar
    Related posts
    ModaNewsroom

    4 urodziny LeBRAND - 5 rzeczy polskiej marki, w które warto zainwestować

    Pol­ska mar­ka ready-to-wear, któ­rej syno­ni­mem jest przede wszyst­kim pro­sto­ta i mini­ma­lizm, zało­żo­na w 2014 roku przez Pau­li­nę Pysz­kie­wicz obcho­dzi wła­śnie swo­je 4 uro­dzi­ny. Z tej oka­zji spo­śród funk­cjo­nal­nych i prak­tycz­nych ubrań,  redak­cja Vers-24 wybra­ła 5…
    Więcej
    ModaNewsroom

    LeBrand Jesień – Zima 2018

    Jesie­n­no-zimo­­wa kolek­cja mar­ki na sezon 2018/2019 to widocz­ny powrót do korze­ni. Mię­si­ste, cie­płe swe­try, cięż­kie, over­si­zo­we mary­nar­ki i płasz­cze maxi to naj­waż­niej­sze ele­men­ty gar­de­ro­by, na któ­re mar­ka od począt­ku swo­je­go ist­nie­nia sta­wia­ła naj­więk­szy nacisk. W kolek­cji…
    Więcej
    ModaZOOM ON

    ZOOM ON: ZYNE

    Barw­ne Maro­ko na uli­cach naj­więk­szych sto­lic mody? Mogły je spro­wa­dzić tyl­ko kobie­ty, ponie­waż dla przy­ja­ció­łek Zineb i Lau­ry nie ma nic nie­moż­li­we­go. Poznaj­cie ZYNE – mar­kę rów­nie kolo­ro­wą co jej „babo­uche” i zało­ży­ciel­ki, któ­re z…
    Więcej

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *