Robię to co kocham. Paulina Pyszkiewicz.

Ma własną markę, jej kreacje noszą najsłynniejsze polskie celebrytki. Prowadzi prężnie rozwijający się biznes, jednocześnie wychowując małego synka. Trudno uwierzyć, że ma zaledwie 22 lata. Poznajcie Paulinę Pyszkiewicz - profesjonalistkę, która zawsze dąży do wyznaczonego sobie celu, ale przede wszystkim niezwykle piękną, sympatyczną dziewczynę, która doskonale wie czego chce od życia.

Roz­ma­wia­ła: Yani­na Tra­pach­ka
Zdję­cia: Ola Kowal­ska

Paulina Pyszkiewicz

Zaczy­nam swój dzień… zawsze oko­ło 7–8 rano.

Pierw­sze, co robię od same­go rana… włą­czam radio, bio­rę szyb­ki prysz­nic i jem śnia­da­nie z moim syn­kiem.

Uży­wam takich kosme­ty­ków, jak… krem nawil­ża­ją­cy, pod­kład i błysz­czyk do ust Cla­rins.

Na śnia­da­nie naj­chęt­niej wybie­ram… coś lek­kie­go.

Naj­bar­dziej w cią­gu dnia lubię… moment kie­dy wpa­dam do sie­bie do show­ro­omu i mam chwi­lę dla swo­ich klien­tek.

Moje ulu­bio­ne miej­sce w War­sza­wie… uwiel­biam Czę­sto Gęsto na Saskiej Kępie- jestem tam codzien­nie na poran­nej kawie.

Chwi­la, któ­rej nigdy nie zapo­mnę…naro­dzi­ny moje­go syn­ka.

Paulina Pyszkiewicz

Podró­że są dla mnie… inspi­ra­cją.

Szu­kam inspi­ra­cji… zawsze i wszę­dzie.

Lubie swo­je życie, dla­te­go że… robię to co kocham i mam szczę­ście do ludzi.

Słu­cham muzy­ki… od same­go rana.

Pra­ca jest dla mnie… nie mogę życz bez pra­cy!

W cza­sie wol­nym naj­chęt­niej… wyjeż­dżam za mia­sto albo spę­dzam czas w gro­nie naj­bliż­szych.

Moja rodzi­na… zawsze mnie wspie­ra dobrym sło­wem.

W ludziach naj­bar­dziej cenię… szcze­rość i odda­nie.

Paulina Pyszkiewicz

Naj­bar­dziej lubię w sobie… pra­co­wi­tość.

Czy­tam książki/magazyny… jak tyl­ko znaj­dę na to czas, prze­waż­nie w week­end.

Naj­bar­dziej się boję… że sta­nę w miej­scu.

Na co dzień ubie­ram… coś wygod­ne­go, w czym czu­je się dobrze

Nie­zbęd­ne w mojej sza­fie… dobrze kro­jo­ny płaszcz i skó­rza­ne spodnie LeBRAND, uwiel­biam też basi­co­we t-shir­ty.

Paulina Pyszkiewicz

Wybie­ram per­fu­my… zawsze Narsi­cio Rodri­gu­ez.

Moje ulu­bio­ne miej­sce na kawę to… Czę­sto Gęsto koło moje­go domu lub mój show­ro­om przy Wil­czej 3.

Kola­cje jem prze­waż­nie… w gro­nie bli­skich, czę­sto na mie­ście Inspi­ra­cje znaj­du­ję.. na uli­cach, pod­czas podró­ży i na Insta­gra­mie.

Mój tele­fon dzwo­ni… od rana do wie­czo­ra bez wzglę­du na dzień tygo­dnia.

Jestem naj­bar­dziej dum­na z … moje­go syn­ka.

Moja sza­fa nie mogła­by ist­nieć bez… jean­sów, kurt­ki skó­rza­nej i tore­bek.

Paulina Pyszkiewicz

Nie tole­ru­ję… agre­sji i bra­ku pro­fe­sjo­na­li­zmu.

Nie wytrzy­mam jed­ne­go dnia bez… kawy i dostę­pu do maila!

Insta­gram… jed­no z moich źró­deł inspi­ra­cji.

Pol­ski rynek mody…idzie w dobrym kie­run­ku, ale cią­gle mamy dużo do nad­ro­bie­nia.

Ulu­bio­na stro­na.… www.style.com ( teraz vogue.com).

Uwiel­biam zaku­py w… małych, mul­ti­bran­do­wych buti­kach.

Na bez­lud­ną wyspę zabra­ła­bym… rodzi­nę.

_MG_3485p-650

Ulu­bio­ny pro­jek­tant to.… cenię sobie mini­ma­lizm sióstr Olsen i the ROW, Celi­ne i Isa­bel Marant.

Z mody nigdy nie wyj­dzie… dobrze skro­jo­ny kobie­cy gar­ni­tur.

Na koniec roku… pla­nu­ję chwi­lę odpo­cząć i zwol­nić tem­po.

Suk­ces dla mnie to… nagro­da za cięż­ką pra­cę.

Kła­dę się spać o godzi­nie … 22 lub 23, prze­waż­nie zasy­piam szyb­ciej niż mój synek.

Za 11 lat będę… kobie­tą speł­nio­ną.

Kie­dy zasy­piam myślę… o spo­tka­niach w dniu następ­nym.

Paulina Pyszkiewicz

  • LeBrand jest mar­ką mło­dą, powsta­ła w 2014 roku. Zdra­dzisz nam sekret, jak uda­ło Ci się w tak krót­kim cza­sie stwo­rzyć fir­mę tak spraw­nie funk­cjo­nu­ją­cą i roz­po­zna­wal­ną?

Moja pra­ca jest przede wszyst­kim moją pasją- myślę, że to mia­ło duży wpływ na to jak LeBRAND wyglą­da dzi­siaj. Od zawsze byłam oso­bą przed­się­bior­czą, i LeBRAND nie jest moim pierw­szym biz­ne­sem, więc zdo­by­te wcze­śniej doświad­cze­nie bar­dzo mi pomo­gło. Mia­łam też szczę­ście i zawsze tra­fia­łam na cudow­nych ludzi woko­ło.

  • Bio­rąc pod uwa­gę fakt, że masz 22 lata, takie osią­gnię­cie jest ogrom­nym suk­ce­sem. Nie­któ­rzy pra­cu­ją lata­mi na to, aby o ich mar­ce kto­kol­wiek usły­szał. Jak myślisz, co mia­ło naj­więk­szy wpływ na to, że Ci się to uda­ło?

Myślę, że to dzię­ki mojej deter­mi­na­cji i po pro­stu szczę­ściu. Od zawsze wie­dzia­łam jak ma wyglą­dać moja mar­ka i powo­li dąży­łam do celu. Sta­ra­łam się nie iść na kom­pro­mi­sy i dąży­łam do takie­go efek­tu, z któ­re­go była­bym w peł­ni zado­wo­lo­na. Żad­nych pół­środ­ków. Myślę, że powie­dze­nie, że coś mi się uda­ło jest zbyt śmia­łe- myślę, że to czy moja mar­ka jest suk­ce­sem zwe­ry­fi­ku­ją kolej­ne lata. Mam wie­le pla­nów na roz­wój LeBRAND- zobacz­my co uda mi się zre­ali­zo­wać.

  • W któ­rym momen­cie zro­zu­mia­łaś, że chcesz się zaj­mo­wać pro­jek­to­wa­niem?

Wie­dzia­łam to już od cza­sów kie­dy byłam małą dziew­czyn­ką. Kie­dyś sama szy­łam, ale przy LeBRAND zale­ża­ło mi żeby wszyst­ko było dopra­co­wa­ne i uszy­te przez oso­by z dużym doświad­cze­niem. Ale o posia­da­niu wła­snej mar­ki marzy­łam od kie­dy tyl­ko pamię­tam. Potrze­bo­wa­łam chwi­li by nabrać odwa­gi do reali­za­cji marzeń.

  • Pol­ski show­biz­nes już się dowie­dział o mar­ce LeBRAND. Two­je ubra­nia noszą takie gwiaz­dy jak Agniesz­ka Szu­lim, Mag­da Mołek, czy Mał­go­rza­ta Socha. Czy Two­im następ­nym kro­kiem będzie pod­bój zagra­nicz­nych ryn­ków? Czy może sku­pisz się na razie na Pol­sce?

Pol­ski rynek zawsze będzie mi bli­ski- to tutaj zaufa­ły mi pierw­sze klient­ki, tutaj mam pra­cow­nię i pierw­szy show­ro­om. Oczy­wi­ście cały czas pra­cu­ję i roz­wi­jam mar­kę. Marzy mi się żeby ubra­nia z met­ką LeBRAND byly dostęp­ne w małych, mul­ti­bran­do­wych buti­kach na całym świe­cie.

Paulina Pyszkiewicz

  • Zdradź nam, jak uda­je Ci się połą­czyć pra­cę z życiem rodzin­nym?

Pierw­szy poważ­ny biz­nes zaczę­łam kie­dy Ben­ja­min miał 3 mie­sią­ce, więc łącze­nie pra­cy i macie­rzyń­stwa było zawsze rze­czą natu­ral­ną. Kar­mi­łam syn­ka przez 1,5 roku więc w tym cza­sie wszyst­ko robi­li­śmy razem. Teraz jest o wie­le łatwiej, bo Benio cho­dzi do przed­szko­la, więc codzien­nie od godzi­ny 10 do 15 mam czas na pra­cę, połu­dnia spę­dza­my razem. Ponad­to Ben­ja­min ma tatę, z któ­rym spę­dza tyle samo cza­su co ze mną. Więc mam dodat­ko­wo 3 dni w tygo­dniu kie­dy mogę pra­co­wać do woli. Wte­dy prze­waż­nie zosta­ję do póź­na w pra­cow­ni i mam chwi­lę na spo­koj­ne roz­pla­no­wa­nie całe­go gra­fi­ku pra­cy.

  • Gdy­byś mogła wybrać zagra­nicz­ną gwiaz­dę, któ­rą chcia­ła­byś zoba­czyć w swo­jej kre­acji, kogo byś wybra­ła?

Myślę, że chcia­ła­bym zoba­czyć w moich rze­czach Char­lot­te Gains­bo­urg- bar­dzo sobie cenię jej non­sza­lanc­ki styl i natu­ral­ność. Poza tym uwiel­biam jej muzy­kę! Może też Chloe Sevin­gy?

  • Z pew­no­ścią pod­pa­tru­jesz dzia­łal­ność zna­nych pro­jek­tan­tów zza gra­ni­cy. Czy jest taki, któ­ry Cię inspi­ru­je, któ­re­go podzi­wiasz?

Sta­ram się obser­wo­wać co dzie­je się u innych. Nie mam kon­kret­ne­go pro­jek­tan­ta, któ­ry jest dla mnie inspi­ra­cją. Uwiel­biam wszyst­kie kam­pa­nie Celi­ne, podo­ba mi się mini­ma­lizm The ROW, lubię też roc­ko­wą wer­sję YSL. Bli­skie mojej este­ty­ce są też wnę­trza buti­ków Chloe- marzy mi się prze­strzeń w takim sty­lu gdzieś na war­szaw­skiej mapie.

  • Któ­ry aspekt Two­jej pra­cy podo­ba Ci się naj­bar­dziej? Kie­dy czu­jesz się naj­bar­dziej speł­nio­na?

Bar­dzo lubię two­rze­nie nowej kolek­cji. Zawsze towa­rzy­szą temu pro­ce­so­wi mie­sza­ne uczu­cia: cie­ka­wość, jak będą wyglą­da­ły pro­to­ty­py, nie­po­kój czy nowe rze­czy spodo­ba­ją się moim klient­kom… Czu­ję się speł­nio­na kie­dy widzę ich zado­wo­le­nie, uświa­da­miam sobie wte­dy, że moja pra­ca ma sens i kobie­ty w róż­nym wie­ku fak­tycz­nie chcą te rze­czy nosić.

Ostat­nio będąc w Pary­żu pod­czas Paris Fashion Week zoba­czy­łam przy Rue St.Honore trzy prze­pięk­ne klient­ki w moich płasz­czach. Byłam prze­szczę­śli­wa.

LeBrand, Paulina Pyszkiewicz

LeBrand, Paulina Pyszkiewicz

  • Jak wie­le osób zatrud­niasz? Potrze­bu­jesz duże­go zespo­łu?

Zespół nie jest duży, ale bar­dzo pra­co­wi­ty. Zna­my swo­je zada­nia i obo­wiąz­ki, myślę, że nasz team pra­cu­je cza­sem za 20 osób. Lubię mieć wszyst­ko pod kon­tro­lą więc wła­ści­wie nie ma rze­czy, któ­rej nie kon­tro­lu­ję. Nie­ba­wem pla­nu­je­my otwar­cie fla­go­we­go buti­ku więc pew­nie wte­dy będę myśla­ła o powięk­sze­niu zespo­łu.

  • Czy masz swój wła­sny prze­pis na suk­ces, któ­rym mogła­byś się podzie­lić z czy­tel­ni­ka­mi?

Myślę, że trze­ba być wytrwa­łym, mieć kon­kret­ny plan dzia­ła­nia i sumien­nie pra­co­wać na jego reali­za­cję. Trze­ba pono­sić ryzy­ko i wie­rzyć, że się uda. Myślę, że waż­nym jest zasta­no­wie­nie się na począt­ku od cze­go Two­ja mar­ka będzie się róż­ni­ła od ist­nie­ją­cych już bran­dów. Ja posta­wi­łam na mini­ma­li­stycz­ne płaszcz i skó­ry natu­ral­ne- to oka­za­ło się strza­łem w 10!

LeBrand, Paulina Pyszkiewicz

Paulina Pyszkiewicz

_MG_3768p-650

_MG_3797p-650

For Vers-24, War­saw

_____

WIĘCEJ:
lebrand.pl
POLECAJCIE:



Komentarze

komen­ta­rzy