Rewolucyjne doświadczenie wygładzające skórę – The Replenishing Oil Exfoliator od La Mer

W La Mer każ­dy aspekt rytu­ału pie­lę­gna­cji skó­ry jest doświad­cze­niem dla zmy­słów. Od kon­sy­sten­cji kul­to­wych pro­duk­tów po to, jak zacho­wu­ją się na skó­rze – wszyst­kie są stwo­rzo­ne zgod­nie z filo­zo­fią La Mer: mają być chwi­lą przy­jem­no­ści i pozo­sta­wiać skó­rę zdro­wą i pięk­niej­szą. Mając to wszyst­ko na uwa­dze, mar­ka La Mer z rado­ścią wpro­wa­dza nowy pro­dukt – The Reple­ni­shing Oil Exfo­lia­tor. Ten wie­lo­wy­mia­ro­wy kosme­tyk do twa­rzy, deli­kat­nie złusz­cza, usu­wa zanie­czysz­cze­nia i uzu­peł­nia lipi­dy w skó­rze, zabie­ra­jąc przy tym użyt­kow­ni­ka w nie­ocze­ki­wa­ną, zmy­sło­wą podróż.

Nowość – The Reple­ni­shing Oil Exfo­lia­tor

Ser­cem pro­duk­tu The Reple­ni­shing Oil Exfo­lia­tor jest legen­dar­ny eks­trakt Mirac­le Bro­thTM oraz olej­ki, któ­re odży­wia­ją skó­rę, pozo­sta­wia­jąc ją zba­lan­so­wa­ną, odży­wio­ną i gład­ką. Mie­szan­ka natu­ral­nych skład­ni­ków złusz­cza­ją­cych: krysz­tał­ków cukru i soli mor­skiej, deli­kat­nie usu­wa mar­twy naskó­rek aby odkryć mięk­ką i jedwa­bi­stą cerę. Natu­ral­ne wodo­ro­sty mor­skie poma­ga­ją usu­nąć i zneu­tra­li­zo­wać zanie­czysz­cze­nia znaj­du­ją­ce się na powierzch­ni skó­ry. A wyjąt­ko­wa, roz­świe­tla­ją­ca mie­szan­ka mela­sy i wita­mi­ny C doda­je cerze pro­mien­ne­go, zdro­we­go bla­sku. Wie­lo­wy­mia­ro­wa tek­stu­ra The Reple­ni­shing Oil Exfo­lia­tor jest abso­lut­nie uni­ka­to­wa. To, co na począt­ku jest żelo­wym, gęstym olej­kiem w pięk­nym zło­ci­stym odcie­niu, szyb­ko sta­pia się na skó­rze w jedwa­bi­ście, płyn­ny olej. Po doda­niu wody for­mu­ła zmie­nia się ponow­nie, tym razem ma luk­su­so­wą, kre­mo­wo-olej­ko­wą kon­sy­sten­cję. A gdy do mie­szan­ki raz jesz­cze doda­my wodę, prze­kształ­ca się w odżyw­czy, wypeł­nia­ją­cy skó­rę, boga­ty krem. Wystar­czy wma­so­wać go deli­kat­nie a potem spłu­kać wodą aby doświad­czyć jak gład­ka i mięk­ka może być skó­ra naszej twa­rzy.

Tekst/zdjęcia: mate­ria­ły pra­so­we




Komentarze

komen­ta­rzy