Biuro potrafi przypominać dżunglę – zasady funkcjonowania w niej bywają bezwzględne, jedną z nich jest: Przetrwa silniejszy. Bez względu na swoją rolę, niekoniecznie trzeba się do nich stosować. To trudne zdanie, szczególnie, kiedy inni widzą w tobie słabsze ogniwo. Jak sobie z tym radzić?

Jesteś ważna. Nie mniej, ani bardziej – postaraj się o tym pamiętać, gdy masz wrażenie ktoś obarcza cię dodatkowymi obowiązkami. Możesz je wziąć na swoje barki, ale pod warunkiem, że naprawdę czujesz że dasz radę. W innym wypadku, powiedz grzecznie: „Przepraszam, ale nie mogę ci pomóc”. Potrzeby drugiej osoby są tak samo istotne jak twoje. Nie zapominaj o tym.
Przestań bać się tego, co pomyśli szef albo koleżanka, gdy im najzwyczajniej odmówisz. Nie martw się, że uznają cię za tę „złą” – przecież robisz wszystko, co trzeba, w innym wypadku nie znalazłabyś się na swoim miejscu. Między dawaniem z siebie wszystkiego a pozwalaniem na wykorzystywanie jest cienka granica. Chcesz, by świat widział w tobie najlepszą wersję ciebie i nie ma w tym nic zdrożnego – póki braknie sił.
Asertywność to klucz do sukcesu. Stawianie na pierwszym miejscu własnych zadań nie jest objawem egoizmu, lecz zdrowego rozsądku. Pomagaj innym z głową i bez zegarka w ręku. Zastanów się, ile jesteś w stanie zrobić, by nie słyszeć tykania. Powiedz „Nie” bez zbędnego tłumaczenia i natychmiast pozbądź się poczucia winy.
Zapomnij o wstydzie i strachu prze urażeniem kogoś, kto dotąd niekoniecznie o nich myślał. I możesz być pewna, że w ten sposób odzyskasz spokój i równowagę.
Tekst: Karolina Błaszkiewicz
Zdjęcia: pixabay.com
For Vers-24, Warsaw
_____