Poradnik Pracującej Dziewczyny. Relacje bardzo zawodowe

Zawo­do­we rela­cje nie nale­żą do naj­ła­twiej­szych, szcze­gól­nie te któ­re masz ze swo­im zwierzch­ni­kiem. Na nie musisz uwa­żać szcze­gól­nie, jeśli zale­ży ci na pra­cy i samo­roz­wo­ju. Tyl­ko od cze­go zacząć? Od pod­staw.

05m

Pierw­szą istot­ną kwe­stią jest to, byś zaczę­ła mówić. „Komu­ni­ka­cja” od teraz będzie two­im ulu­bio­nym sło­wem. Chcesz być trak­to­wa­na poważ­nie? Infor­muj sze­fa o postę­pach w pro­jek­cie, któ­rym się zaj­mu­jesz, nawet jeśli stwier­dzisz jedy­nie, że cią­gle nad nim pra­cu­jesz. Napraw­dę takie szcze­gó­ły mają zna­cze­nie. Mimo że wyda­ją się bez­sen­sow­ne, to uwierz nam na sło­wo – poka­zu­ją, że moż­na na tobie pole­gać. Nie cho­dzi o to, by zaim­po­no­wać sze­fo­wi, w ten spo­sób uczysz się brać odpo­wie­dzial­ność za swo­je czy­ny. Jed­no­cze­śnie prze­stań sku­piać się tyl­ko na powie­rzo­nych ci zada­niach. Idź dalej, wycią­gaj pomoc­ną dłoń, gdy aku­rat jest wol­na. Pozna­waj ludzi, z któ­ry­mi spę­dzasz 8 godzin dzien­nie.

Dobrze by było, gdy­byś wysta­wia­ła gło­wę poza biur­ko, a nawet fir­mę – cięż­ko iść do przo­du, nie wie­dząc, co dzie­je się rzut bere­tem. Spraw­dzaj, co dzie­je się w bran­ży, bo nie wiesz kie­dy przy­da ci się naby­ta wie­dza. Wystar­czy prze­glą­dać aktu­al­no­ści na stro­nach kon­ku­ren­cji, zaj­rzeć na fora, gdzie udzie­la­ją się obec­ni (i byli) pra­cow­ni­cy, patrzeć, co jest strza­łem w dzie­siąt­kę w danej fir­mie, a co nie. Dziel się zdo­by­ty­mi infor­ma­cji z kole­ga­mi – w koń­cu strze­la­cie do tej samej bram­ki. Nie mijaj ich obo­jęt­nie, rzu­ca­jąc „cześć” w próż­nię. Niby nic nie­zna­czą­ce wyj­ście po kawę czy lunch może zamie­nić się w faj­ną rela­cję. W trud­nych chwi­lach spoj­rzysz na przy­ja­zną twarz i od razu zro­bi ci się lepiej.

Na oso­bi­sty suk­ces skła­da się wie­le czyn­ni­ków. Jeśli pra­cu­jesz w gru­pie, ona też jest tym „czyn­ni­kiem”. Bez nie­go dale­ko nie zaj­dziesz, pytaj więc o rady i sama ich udzie­laj. Łap kon­tak­ty – są jak kost­ki bru­ko­we dro­gi do two­jej przy­szło­ści. Chcesz by była lep­sza od „tu i teraz”? Dawaj z sie­bie wszyst­ko, a przy­naj­mniej się sta­raj. Myśl jak mara­toń­czyk, któ­ry zbli­ża się do mety. Pamię­taj też, że chcesz zwy­cię­żyć przede wszyst­kim dla sie­bie. Pod każ­dą rze­czą pod­pi­su­jesz się wła­snym nazwi­skiem. Kla­sa i sumien­ność – oto cechy, dzię­ki któ­rym zosta­niesz zapa­mię­ta­na, a te otwo­rzą ci póź­niej wie­le drzwi.

Tekst: Karo­li­na Błasz­kie­wicz
Zdję­cia: Vers-24

For Vers-24, War­saw




Komentarze

komen­ta­rzy