Pole dance – fitness rewolucja!

Tekst: Moni­ka Koryś

Ta nowa i ostat­nio wyjąt­ko­wo popu­lar­na aktyw­ność fizycz­na zre­wo­lu­cjo­ni­zo­wa­ła fit­nes­so­wą modę, gdyż z jed­nej stro­ny pozwa­la wymo­de­lo­wać figu­rę, a z dru­giej zdo­być nowe bądź roz­wi­nąć już posia­da­ne umie­jęt­no­ści tanecz­ne. Może mieć tak­że cha­rak­ter zmy­sło­wy lub spor­to­wy – wszyst­ko uza­leż­nio­ne jest od oso­by ćwi­czą­cej, jej nasta­wie­nia, sty­lu i nastro­ju. Przede wszyst­kim war­to dokład­niej wyja­śnić czym jest pole dan­ce i spro­sto­wać wciąż panu­ją­cą w spo­łe­czeń­stwie myl­ną opi­nię o pole dan­ce jako „ero­tycz­nym tań­cu na rurze”!

Pole dan­ce jest to więc taniec przy pio­no­wym drąż­ku, łączą­cy w sobie ele­men­ty akro­ba­ty­ki i fit­nes­su. Drą­żek ten słu­ży jako pod­sta­wa do wyko­ny­wa­nia skom­pli­ko­wa­nych ukła­dów tanecz­nych, prze­róż­nych figur i kom­po­zy­cji z ele­men­ta­mi gim­na­sty­ki (nie nale­ży mylić z lap dan­ce – tań­cem erotycznym/kontaktowym)! Sam sport wyma­ga ogrom­ne­go wysił­ku i ener­gii (pod­czas tre­nin­gu anga­żu­je aż 90 % mię­śni!), a tak­że regu­lar­nych i czę­stych tre­nin­gów.  Za to nie­sie ze sobą masę wspa­nia­łych korzy­ści: pro­stu­je krę­go­słup, mode­lu­je brzuch, ramio­na, uda oraz poślad­ki, mię­śnie sta­ją się bar­dziej ela­stycz­ne i gib­kie, zmie­nia się spo­sób poru­sza­nia, zwięk­sza akcep­ta­cję wła­sne­go cia­ła i wia­rę w sie­bie.

Vers-24 pre­zen­tu­je kil­ka cie­ka­wych fak­tów przy­bli­ża­ją­cych ten arty­stycz­ny rodzaj spor­tu:

POLE DANCE MOŻE ĆWICZYĆ KAŻDY
No może z wyjąt­kiem kobiet w cią­ży i osób, któ­re mają pro­ble­my z krę­go­słu­pem. Poza tym wbrew pozo­rom jest to otwar­ta dys­cy­pli­na zarów­no dla kobiet, jak i dla męż­czyzn! (Korze­nie sztu­ki jaką jest pole dan­ce się­ga­ją sta­ro­żyt­nych Indii, gdzie na drew­nia­nym palu swo­je akro­ba­cje pre­zen­to­wa­li WYŁĄCZNIE męż­czyź­ni!). Nie trze­ba też mieć ide­al­nej figu­ry, ani tanecz­no-gim­na­stycz­nych osią­gnięć, żeby zacząć tre­no­wać. To jedy­nie regu­lar­ność i sumien­ność tej spor­to­wej zaba­wy ma zna­cze­nie, ale prze­ko­nu­je­my – jeśli raz spró­bu­jesz, będziesz chcia­ła wię­cej!

SKURCZE, SINIAKI, ZAKWASY, BÓLE MIĘŚNI EFEKTAMI POLE DANCE
Przy całej puli korzy­ści – to chy­ba jedy­ny man­ka­ment tego rodza­ju spor­tu, cho­ciaż zasad­ni­czo każ­dy sport wią­że za sobą takie efek­ty. Nie nale­ży jed­nak się zra­żać, zwłasz­cza do czę­sto poja­wia­ją­cych się sinia­ków i otarć, z cza­sem skó­ra też się przy­zwy­cza­ja i reagu­je dużo lepiej. Poza tym chy­ba dosko­na­le zna­my tę zasa­dę „żeby być pięk­nym trze­ba cier­pieć”, a tu nie tyl­ko samo to przy­sło­wio­we „cier­pie­nie”, poza tym masa zaba­wy i przy­jem­no­ści.

RURY DO POLE DANCE POSIADAJĄ FUNKCJĘ STATYCZNĄ JAK I RÓWNIEŻ OBROTOWĄ
Na począt­ku zaczy­na się od nie­skom­pli­ko­wa­nych figur i prze­ła­ma­nia „pierw­szych lodów” z drąż­kiem, któ­ry jest sta­bil­ny. Z cza­sem i roz­wo­jem umie­jęt­no­ści figu­ry sta­ją się znacz­nie bar­dziej zaawan­so­wa­ne i skom­pli­ko­wa­ne, z ele­men­ta­mi trud­niej­szych obro­tów wokół rury i figur do góry noga­mi. Następ­nie prze­cho­dzi się do eta­pu wyko­ny­wa­nia figur na rur­kach krę­cą­cych się wokół wła­snych osi, tak zwa­nych obro­to­wych. To wyma­ga dużo wię­cej kon­cen­tra­cji i cier­pli­wo­ści, ale na takie efek­ty napraw­dę war­to pocze­kać!

POLE DANCE RZEŹBI SYLWETKĘ I UCZY PANOWANIA NAD WŁASNYM CIAŁEM
Jako rodzaj tań­ca i for­ma performance’u pobu­dza wła­sną kre­atyw­ność, poka­zu­je pięk­no i siłę ludz­kie­go cia­ła. Ponad­to tkan­ka tłusz­czo­wa szyb­ko ustę­pu­je pięk­nie ukształ­to­wa­nym mię­śniom. Pole dan­ce poma­ga też w wal­ce z cel­lu­li­tem, wzmac­nia ramio­na i popra­wia wygląd biu­stu. Smu­kła syl­wet­ka nie jest jedy­ną zale­tą tego tań­ca. Upra­wia­jąc tę dys­cy­pli­nę moż­na zachwy­cić peł­nym gra­cji kro­kiem oraz dosko­na­łą koor­dy­na­cją rucho­wą.

POLE DANCE A ROZCIĄGANIE
Przede wszyst­kim mitem jest, że trze­ba być roz­cią­gnię­tym, żeby roz­po­cząć swo­ją przy­go­dę z pole dan­ce. Na pew­no sys­te­ma­tycz­ne uczęsz­cza­nie na tre­ning spo­wo­du­je popra­wę ela­stycz­no­ści cia­ła i zaska­ku­ją­ce efek­ty gib­ko­ści, ale wszyst­ko z cza­sem. Każ­de zaję­cia roz­po­czy­na­ją się od stan­dar­do­wej roz­grzew­ki i stop­nio­we­go roz­cią­ga­nia nóg i krę­go­słu­pa, przy­go­to­wu­jąc cia­ła do kon­kret­nych figur. Już po kil­ku mie­sią­cach tre­nin­gu moż­na zoba­czyć nie­sa­mo­wi­te efek­ty tej pra­cy, więc jest duża szan­sa, iż nawet jeśli zawsze tyl­ko marzy­łaś o szpa­ga­cie, w koń­cu go zro­bisz, a co wię­cej w powie­trzu!!! Zachę­ca­my aby­ście sami spró­bo­wa­li i prze­ko­na­li się o tych zaska­ku­ją­cych efek­tach.

For Vers-24, War­saw

_____

POLECAJCIE:



Komentarze

komen­ta­rzy