PIĘKNO TO SIŁA. Wywiad z Kasią Borowicz

Kasia Borowicz – tytuł Miss Polonia zdobywa w wieku 19 lat. Doceniona podczas konkursu Miss Świata. Aktywistka kampanii PCK kontra HIV. Reporterka, blogerka i pomysłodawczyni projektu Shopping with Kasia Borowicz. Kasia steruje światem mody za kulis. Na swoim koncie ma m.in. wywiad z redaktor naczelną amerykańskiego Vogue’a  – Anną Wintour. Poznajcie bliżej naszego wyjątkowego gościa…
Kasia Borowicz

Mary­nar­ka w paski – Cri­stia­no Bura­ni, biżu­te­ria – May Moma

Zaczy­nam swój dzień od fil­tro­wa­nej kawy z mle­kiem.

Pierw­sze, co robię od same­go rana to wła­śnie przy­go­to­wa­nie śnia­da­nia, bez tego nie potra­fi­ła­bym nor­mal­nie funk­cjo­no­wać.

Uży­wam takich kosme­ty­ków, jak np.  Yves Roches, muszą być jak naj­bar­dziej natu­ral­ne, ale oprócz tego ład­nie pach­nieć, bo to jeden ze zmy­słów, któ­re naj­bar­dziej mam wyostrzo­ne.

Czas jaki mija od prze­bu­dze­nia się do wyj­ścia z domu to czas, któ­ry lubię naj­bar­dziej i któ­ry dedy­ku­ję tyl­ko sobie.

Do pra­cy zazwy­czaj zakła­dam: to zale­ży od pra­cy, któ­rą w danym momen­cie wyko­nu­ję, bo pra­cu­ję sezo­no­wo… Jeśli jestem w trak­cie kam­pa­nii sprze­da­żo­wej dla jed­ne­go z domów mody, to wte­dy wybie­ram jean­sy i t‑shirt, bo liczy sie wygo­da, jeśli jest to fashion week lub wywiad z pro­jek­tan­tem, wte­dy przy­wią­zu­je do tego więk­szą wagę i zazwy­czaj jest to coś od wło­skich pro­jek­tan­tów.

Moje ulu­bio­ne per­fu­my to (nie­zmien­nie od 12 lat) Cha­nel Chan­ce.

By napić się kawy wybie­ram moją ulu­bio­na kawiar­nię w Medio­la­nie, Cali­for­nia Bake­ry.

Uwiel­biam oso­by, któ­re są szcze­re, bez­po­śred­nie, peł­ne ener­gii i pozy­tyw­ne!

Pomysł na prze­pro­wadz­kę do Włoch wziął się z: to był czy­sty przy­pa­dek, wyje­cha­łam do Włoch ponad 8 lat temu na kon­trakt z agen­cją mode­lek (Eli­te model Mila­no) i tak zosta­łam tam do dnia dzi­siej­sze­go..

Szu­kam inspi­ra­cji w ludziach, sytu­acjach życia codzien­ne­go.

Lubię swo­je życie, dla­te­go że jest peł­ne nie­spo­dzia­nek! Dla­te­go, że korzy­stam z każ­dej chwi­li, dla­te­go że życie jest tyl­ko jed­no!
?

Słu­cham muzy­ki prak­tycz­nie w każ­dej wol­nej chwi­li. Uwiel­biam muzy­kę elek­tro­nicz­ną i chill out. Uwiel­biam impre­zy i festi­wa­le, a tak­że par­ty domo­we ze zna­jo­my­mi.

Insta­gram dla mnie to źró­dło infor­ma­cji.

Mój pierw­szy wywiad, oj kie­dy to było! Już nie pamię­tam, ale na pew­no zaraz po zdo­by­ciu koro­ny Miss Polo­nia.

Gdy wybie­ram sty­li­za­cję, myślę: muszę czuć się sty­lo­wo, ale przede wszyst­kim kom­for­to­wo.

Na spo­tka­nia z ludź­mi uma­wiam się na lamp­kę dobre­go wina.

Czy­tam książki/magazyny podróż­ni­cze, a jeśli cho­dzi o książ­ki to uwiel­biam Oria­ne Fal­la­ci.

Moja pra­ca jest dla mnie wyzwa­niem, przy­go­dą, daje mi satys­fak­cję. Uwiel­biam pra­co­wać, bo to doda­je mi ener­gii, a wte­dy czu­ję, że żyję!

Obiad zazwy­czaj o 13. Uwiel­biam wszel­kie­go rodza­ju sałat­ki.

Mój tele­fon dzwo­ni czę­sto.

Kasia Borowicz

Koszu­la – &Other Sto­ries, spodnie, buty i toreb­ka – Redemp­tion, kol­czy­ki – Uno de 50

Jestem naj­bar­dziej dum­na z tego, że wszyst­ko, co dotych­czas osią­gnę­łam w życiu, zawdzię­czam samej sobie.

Moja sza­fa nie mogła­by ist­nieć bez mary­na­rek, kur­tek i butów.

Mój styl to wyra­ża­nie swo­ich emo­cji, tego kim jestem.

Mini­ma­lizm jest dla mnie spo­so­bem na wszyst­ko. Im mniej tym lepiej.

Nie wytrzy­mam jed­ne­go dnia bez ćwi­czeń fizycz­nych.

Fashion Weeki to dla mnie przede wszyst­kim, pra­ca, pra­ca i jesz­cze raz pra­ca, ale rów­nież moż­li­wość pozna­nia cie­ka­wych ludzi. To oka­zja śle­dze­nia nowych tren­dów i nie­za­po­mnia­ne prze­ży­cia! Uwiel­biam fashion weeki, ich ener­gie i ich nie­prze­wi­dy­wal­ność!

Swój wol­ny czas naj­chęt­niej spę­dzam na łonie natu­ry, poza Medio­la­nem, nad morzem, w gro­nie przy­ja­ciół.

Wspo­mnie­nie, któ­re pozo­sta­ło na zawsze w pamię­ci: jest ich zbyt wie­le, a te naj­faj­niej­sze pozo­sta­wiam dla sie­bie.

Oso­ba, któ­rą podzi­wiam to moja mama.

Na kola­cję wybie­ram się do japoń­skich restau­ra­cji dla­te­go, że uwiel­biam… Sushi!

Nie lubię kie­dy cudow­ne sytu­acje szyb­ko sie koń­czą.

Pol­ski rynek mody jest cie­ka­wy i na pew­no ma przy­szłość.

Ulu­bio­na stro­na to Man Repel­ler.

Uwiel­biam zaku­py na sezo­no­wych wyprze­da­żach w show­ro­omach w Medio­la­nie. Moż­na kupić cie­ka­we ubra­nia i dodat­ki od pro­jek­tan­tów za gro­sze!

Mój styl skła­da się z kil­ku ele­men­tów, naj­waż­niej­szym z nich jest wygo­da, a za nią cała resz­ta.

Podró­żu­ję… czę­sto, w każ­dej wol­nej chwi­li. Uwiel­biam pozna­wać nowe miej­sca, kul­tu­ry i ludzi.

Mam dużo zna­jo­mych na całym świe­cie.

Naj­bar­dziej lubię lody wło­skie.

Mój cha­rak­ter jest wyzwa­niem dla innych. Jestem bar­dzo ambit­na i lubię moty­wo­wać ludzi. Mam moc­ny cha­rak­ter i cięż­ko mnie zła­mać. Jestem oso­bą ener­gicz­ną, któ­ra cie­szy sie każ­dą chwi­lą i doce­nia to co ma. Nie oglą­dam sie za sie­bie i zawsze patrzę w przy­szłość.

Oglą­dam na Snap­cha­cie – uwiel­biam rela­cje tema­tycz­ne z całe­go świa­ta, jak na przy­kład fashion weeki, albo euro 2016.

Ulu­bio­ny pro­jek­tant to Mar­co De Vin­cen­zo. Nie ma takie­go dru­gie­go.

Z mody nigdy nie wyj­dzie bia­ły T‑shirt, któ­ry jest pod­sta­wą gar­de­ro­by każ­de­go fashio­ni­sty.

Na koniec roku mam nadzie­je, że uda mi sie wyje­chać na waka­cje.

Na pol­skim ryn­ku mody nadal bra­ku­je odwa­gi… Mamy wie­lu wspa­nia­łych, uta­len­to­wa­nych pro­jek­tan­tów, któ­rych na pew­no stać na więk­sze ryzy­ko i eks­pe­ry­men­to­wa­nie z kolek­cja­mi.

Suk­ces dla mnie to każ­da rzecz, któ­rą zapla­no­wa­łam i uda­ło mi się ją wyko­nać.

Kła­dę się spać oko­ło pół­no­cy.

Za 11 lat będę… na pew­no będę szczę­śli­wa i na pew­no zawsze będę nadal tą samą oso­bą!

Kie­dy zasy­piam myślę o pla­nach na kolej­ne dni.

Kasia Borowicz

Kom­plet w paski – Mis­so­ni, biżu­te­ria – May Moma, buty – Manu­el Bar­ce­lo

1.Jakie to uczu­cie zostać Miss Polo­nią?

Jest to nie­za­po­mnia­ne prze­ży­cie, poczu­łam się wyróż­nio­na, a z bie­giem cza­su mam cudow­ne wspo­mnie­nia i sen­ty­ment..

2. Czy pamię­tasz pierw­szą myśl jaka towa­rzy­szy­ła Ci pod­czas ogło­sze­nia wer­dyk­tu w 2004 roku, że to wła­śnie Ty otrzy­mu­jesz ten hono­ro­wy tytuł?

Tak, dosko­na­le pamię­tam! Nie chcia­łam wygrać, gdyż nigdy nie czu­łam sie beau­ty queen. Ale cie­szy­łam się, bo widzia­łam radość i dumę w oczach moich rodzi­ców, któ­rzy byli na widow­ni, mój tata wstał i krzyk­nął z wra­że­nia. Trak­to­wa­łam start w kon­kur­sie jak zwy­kłą przy­go­dę, nie licząc na wygra­ną. Dziś cie­szę się, że to wła­śnie ja zdo­by­łam ten tytuł, bo dzię­ki temu pozna­łam cudow­nych ludzi z całe­go świa­ta i myślę, że rów­nież dzię­ki temu dziś jestem i miesz­kam we Wło­szech. Moje nazwi­sko jest w Wiki­pe­dii ? Spo­tkał mnie zaszczyt repre­zen­to­wa­nia nasze­go kra­ju na naj­więk­szych kon­kur­sach pięk­no­ści na świe­cie.

3. Jak zmie­ni­ło się Two­je życie od tego cza­su? Czy tytuł ten był furt­ką do karie­ry?

Myślę, że tak. Acz­kol­wiek jak się zmie­ni­ło? Cięż­ko mi powie­dzieć, bo nie wiem jak­by sie ono poto­czy­ło bez kon­kur­su Miss Polo­nia. Tytuł zdo­by­łam w wie­ku 19 lat, kie­dy dopie­ro co zda­łam matu­rę i szy­ko­wa­łam sie na stu­dia. Na pew­no szyb­ko wydo­ro­śla­łam, na pew­no zdo­by­łam odwa­gę i wia­rę w sie­bie. Uwie­rzy­łam, że świat stoi otwo­rem, że tak napraw­dę nic nie dzie­je sie bez przy­czy­ny, że w życiu moż­na osią­gnąć wszyst­ko… Wystar­czy wyzna­czyć cele i kon­se­kwent­nie do nich dążyć.

4. W swo­jej karie­rze otrzy­ma­łaś wie­le wspa­nia­łych tytu­łów. To nie tyl­ko Miss Polo­nia 2004, ale rów­nież Miss Webma­sters Miss Polo­nia 2004, III Wice­miss kon­kur­su Miss World 2004, Queen of Euro­pe 2004, II Wice­miss Miss Earth 2005 i III Wice­miss Miss Euro­pe 2006. Któ­ry z tytu­łów ma dla Cie­bie naj­więk­sze zna­cze­nie ze wzglę­du na pre­stiż i ska­lę suk­ce­su, a któ­ry zna­cze­nie sym­bo­licz­ne?

Ojej, aż tyle ich było ?
Naj­więk­sze zna­cze­nie ma oczy­wi­ście tytuł Miss Polo­nia i moje wyróż­nie­nie na wybo­rach Miss Świa­ta, ale każ­dy z kon­kur­sów, w któ­rych bra­łam udział był dla mnie wyjąt­ko­wy, sta­no­wił wyróż­nie­nie i wspa­nia­łą przy­go­dą. Dzię­ki kon­kur­som mia­łam oka­zję wyje­chać do Chin, na Fili­pi­ny i na Ukra­inę.

Kasia Borowicz

Biżu­te­ria May moma, buty Redemp­tion, spodni­ca &other sto­ries, bluz­ka Van­da Catuc­ci

5. Czy pięk­no w życiu codzien­nym poma­ga kobie­cie? Czy jest źró­dłem podzi­wu oto­cze­nia, a może zazdro­ści kole­ża­nek w pracy/towarzystwie?

Myślę, że poma­ga. Zwłasz­cza we Wło­szech, bo na ład­ny uśmiech łatwiej jest cokol­wiek zała­twić ? Pięk­no ogól­nie budzi zain­te­re­so­wa­nie, podziw jak i zazdrość – to nie­unik­nio­ne… Naj­waż­niej­sze dla mnie jest jed­nak to, że ja nie zazdrosz­czę nicze­go niko­mu i jest mi z tym dobrze!

6. Jaki nie­zbęd­ny zestaw kosme­ty­ków zabie­rasz ze sobą na waka­cje?

Krem do opa­la­nia fir­my Pizbu­in z fil­trem 30 i 50 to mój must have, ale rów­nież krem po opa­la­niu lub bal­sam nawil­ża­ją­cy.

7. Czy na co dzień sta­wiasz na natu­rę czy lubisz uży­wać kosme­ty­ków kolo­ro­wych?

Od kil­ku lat sta­wiam na natu­rę, bo jestem zwo­len­nicz­ką pod­kre­śla­nia uro­dy. Im mniej, tym lepiej. I taki wła­śnie trend panu­je za kuli­sa­mi świa­ta mody w Medio­la­nie.

8. Czy posia­dasz domo­we sposoby/triki na pie­lę­gna­cję swo­ich wło­sów, twa­rzy bądź cia­ła. Jeśli tak, zdra­dzisz Naszym czy­tel­ni­kom recep­tę na natu­ral­ne pięk­no?

Nie, nie posia­dam (nie­ste­ty), bo nie mam na to cza­su. Kie­dyś popeł­ni­łam błąd i far­bo­wa­łam wło­sy na blond. Od 11 lat jed­nak sta­wiam na natu­ral­ność, regu­lar­nie pod­ci­na­jąc je i pie­lę­gnu­jąc kosme­ty­ka­mi Yves Roche. Jeśli cho­dzi o cerę, to sto­su­je kosme­ty­ki Bio­therm oraz jed­nej z pol­skich marek.

9. Jakie zesta­wy ubrań spraw­dza­ją się w codzien­nej podró­ży modelek/kobiet biz­ne­su?

Sta­wiam na kla­sy­kę. Faj­na koszu­la, pro­ste spodnie i obcas.

10. Jaki sto­su­nek masz do mody? Czy jesteś racjo­nal­na w podej­mo­wa­niu decy­zji zaku­po­wych, a może czę­ściej kie­ru­jesz się impul­sem? Czy wolisz mieć mniej ubrań, ale lep­szej jako­ści czy sta­wiasz na ubra­nia z „róż­nych półek”?

Myślę, że robiąc zaku­py kie­ru­je sie instynk­tem. Cięż­ko jest mi powie­dzieć, co naj­czę­ściej wybie­ram i czym się kie­ru­ję w trak­cie wybo­ru. Od kil­ku sezo­nów robię zaku­py na sezo­no­wych wyprze­da­żach w show­ro­omach, sta­wiam na dobrą jakość, design, jak i obni­żo­ną cenę zaku­pu. Lubię ubra­nia ory­gi­nal­ne, raczej wybie­ram coś cze­go nikt inny nie ma, lubię też wspie­rać, mło­dych, kre­atyw­nych pro­jek­tan­tów, nosząc ich ubra­nia na róż­ne oka­zje.

Kasia Borowicz

sukien­ka – Toma­oto­mo, buty i toreb­ka – Redemp­tion

11. W sty­li­za­cji cenisz prze­bo­jo­wość i eks­pre­sję, czy pro­sto­tę i mini­ma­lizm?

Cenię wszyst­kie z tych rze­czy. W dzi­siej­szych cza­sach modą trze­ba się bawić, trak­to­wać wszyst­ko z przy­mru­że­niem oka. Moż­na nosić to, na co dosłow­nie ma sie ocho­tę.
Na co dzień uwiel­biam pro­sto­tę i mini­ma­lizm. W pra­cy sta­wiam na prze­bo­jo­wość.

12. Jak Twój styl ewo­lu­ował na prze­strze­ni lat?

Dzi­siaj znam dobrze swo­ja syl­wet­kę, wiem w czym naj­le­piej wyglą­dam i w czym sie dobrze czu­ję. Myślę, że ewo­lu­ował dosłow­nie, bo kie­dyś nie mia­łam takich moż­li­wo­ści i  źró­deł inspi­ra­cji, jakie mam dziś. Nie było mnie też stać na cie­ka­we, faj­ne ubra­nia. Czę­sto poży­cza­łam ubra­nia od kole­ża­nek lub nosi­łam po star­szych kuzyn­kach. Był to styl bez sty­lu. Dziś lubię się modą bawić, jestem odważ­na w wybo­rach ubio­ru.

13. Jakie­go projektanta/jaką pro­jek­tant­kę mody postrze­gasz jako genial­ne­go w kre­owa­niu inno­wa­cyj­nych kolek­cji? Z kim chcia­ła­byś pra­co­wać w przy­szło­ści?

Od lat podzi­wiam i obser­wu­je karie­rę wło­skie­go pro­jek­tan­ta Mar­co De Vin­cen­zo. Uwa­żam, że jest jed­nym z kil­ku mło­dych pro­jek­tan­tów, któ­rzy mają przed sobą wiel­ka karie­rę i przy­szłość. Mar­co od kil­ku sezo­nów poka­zu­je swo­je kolek­cje na fashion weeku w Medio­la­nie. Jego ubra­nia są peł­ne pomy­słów, odważ­ne kro­je, kolo­ro­we i wyszu­ka­ne tka­ni­ny. Uwiel­biam to, co robi. Wszy­scy z jego poka­zów wycho­dzą zado­wo­le­ni i zasko­cze­ni zawsze pozy­tyw­nie, bo idąc na pokaz wie­dzą z góry, że mogą spo­dzie­wać się cze­goś inne­go, nowe­go, cze­go jesz­cze nikt nigdy nie zro­bił. Jego ubra­nia noszą waż­ne redak­tor­ki świa­to­wych tytu­łów, jak i wszyst­kie IT GIRLS. Jest jed­nym z nie­wie­lu pro­jek­tan­tów, któ­rzy modę maja we krwi i cze­go by sie nie dotknę­li, będzie to na pew­no genial­ne. Mar­co jest rów­nież jed­nym z głów­nych pro­jek­tan­tów domu mody Fen­di.

14. Co sądzisz o pro­gra­mach roz­ryw­ko­wych typu Top Model, Pro­ject Run­way? Czy fak­tycz­nie komer­cja tego typu poma­ga wybić się mło­dym dziew­czy­nom i chło­pa­kom aspi­ru­ją­cym do zawo­du modelki/modela bądź projektantki/projektanta?

Myślę, że poma­ga, jed­nak dużo zale­ży od szczę­ścia i deter­mi­na­cji uczest­ni­ka  zaraz po pro­gra­mie. Od tego w jaki spo­sób podej­dzie do swo­jej karie­ry i szan­sy, któ­rą dostał, w jaki spo­sób ją wyko­rzy­sta. Ma lep­szy start, ale czę­sto bywa, że dzię­ki temu typu pro­jek­tom, ludziom nie­ste­ty woda sodo­wa ude­rza do gło­wy…

15. Styl i moda, któ­re­go kon­ty­nen­tu Ci odpo­wia­da naj­bar­dziej? Ame­ry­ki, Azji czy Euro­py? Co Cię w nich urze­ka i jakim tren­dom hoł­du­jesz?

Naj­bar­dziej bli­ski jest mi styl euro­pej­ski i wła­śnie z nim się iden­ty­fi­ku­ję. Uwiel­biam pro­sto­tę z dodat­kiem lek­kie­go pie­przu. Lubię mieć coś pro­ste­go z dodat­kiem cze­goś ory­gi­nal­ne­go. Taki chy­ba wła­śnie jest styl, nas, Euro­pej­czy­ków.

16. Jaki pro­jekt w swo­im życiu wspo­mi­nasz jako prze­ło­mo­wy, nie­za­po­mnia­ny i jed­no­cze­śnie sta­no­wią­cy naj­więk­sze wyzna­nie?

Myślę, że pra­ca w World Fashion Chan­nel pod­czas fashion weeków. Jest to naj­bar­dziej zwa­rio­wa­ny czas dla mnie w cią­gu roku. Pełen stre­su, emo­cji, brak cza­su na lunch.
Dosta­łam szko­łę życia robiąc repor­ta­że zza kulis. Muszę pole­gać tyl­ko na sobie, podej­mo­wać decy­zje w cią­gu sekun­dy. Myśleć o tysiącu wywia­dów, któ­re nale­ży prze­pro­wa­dzić, na co czę­sto brak cza­su, bo np. wcze­śniej sta­łam w kor­kach jadąc na pokaz, lub ten poprzed­ni był opóź­nio­ny. Wyzwa­niem jest każ­dy wywiad, któ­ry muszę prze­pro­wa­dzić, czę­sto prze­ko­nu­ję róż­ne oso­by, żeby poświę­ci­ły mi kil­ka sekund i odpo­wie­dzia­ły na kil­ka pytań. Naj­więk­szym wyzwa­niem jed­nak był wywiad z Anną Win­to­ur, z któ­rą pró­bo­wa­łam poroz­ma­wiać przez ponad 3 lata. Po wie­lo­let­nich pró­bach w koń­cu mi się to uda­ło na gali z oka­zji 50 uro­dzin Vogue Ita­lia. Jestem z tego dum­na.

17. Pro­fe­sjo­nal­na model­ka ma w sobie coś z aktor­ki. Co czu­jesz, gdy sta­jesz przed obiek­ty­wem? Czy w jed­nej chwi­li wcie­lasz się w boha­ter­kę sesji zdję­cio­wej i zapo­mi­nasz o „bożym świe­cie”, czy „cza­ru­jesz” foto­gra­fa swo­ją natu­ral­no­ścią, a może potrze­bu­jesz chwi­li roz­grzew­ki przed ode­gra­niem swo­jej roli?

Tak to praw­da, trze­ba być tro­chę aktor­ką, jed­nak ja oso­bi­ście pozu­jąc do zdjęć, sta­ram sie zawsze być sobą i wypaść jak naj­bar­dziej natu­ral­nie. Lubię pozo­wać i myślę, ze przy­cho­dzi mi to spon­ta­nicz­nie, jed­no­cze­śnie natu­ral­nie.

18. Czy bra­łaś kie­dyś udział w pro­wo­ku­ją­cej kam­pa­nii, któ­rej przy­świe­ca­ły szczyt­ne hasła? Co sądzisz o roz­ne­gli­żo­wa­nych sesjach zdję­cio­wych Joan­ny Kru­py w ramach kam­pa­nii na rzecz ochro­ny zwie­rząt?

Cie­szę się, że takie kam­pa­nie ist­nie­ją, jak naj­bar­dziej je popie­ram. One pro­wo­ku­ją, ale poru­sza­ją myśle­nie, nio­są za sobą tyl­ko i wyłącz­nie dobre rze­czy. Podzi­wiam to, co robi Joan­na i każ­dą oso­bę, któ­ra anga­żu­je sie w tego typu pro­jek­ty. Sama kil­ka lat temu, byłam boha­ter­ką kam­pa­nii PCK kon­tra HIV. Odgry­wa­łam rolę mło­dej, kuszą­cej Ali, któ­ra pozna­ła face­ta na dys­ko­te­ce i skoń­czy­ła z nim w łóż­ku… Nie­ste­ty nie zabez­pie­czy­li sie… Ala była nosi­ciel­ką wiru­sa HIV… Tego typu kam­pa­nie są bar­dzo potrzeb­ne, by pobu­dzić spo­łe­czeń­stwo do myśle­nia o kon­se­kwen­cjach każ­de­go czy­nu… Nie­ste­ty w dzi­siej­szych cza­sach więk­szość z nas postę­pu­je lek­ko­myśl­nie… Żyje­my w świe­cie zdo­mi­no­wa­nym przez Inter­net i social media, w świe­cie nie­re­al­nym, dla­te­go waż­ne jest, by dzię­ki wsze­la­kim kam­pa­niom uchro­nić mło­dzież, uświa­do­mić i uwraż­li­wić na świat, któ­ry nas ota­cza..

19. Czy mię­dzy model­ka­mi jest moż­li­wa przy­jaźń i wza­jem­ne wspar­cie bez dozy kon­ku­ren­cji?

Oczy­wi­ście, że tak. Model­ka, to zawód jak każ­dy inny. Każ­dy z nas ma zna­jo­mo­ści i przy­jaź­nie z pra­cy. Mam cudow­ne przy­ja­ciół­ki model­ki, któ­re nigdy nie były dla mnie kon­ku­ren­cją… Ah, nie lubię tego sło­wa.. To w ogó­le nie w moim sty­lu. Lubię oso­by szcze­re i praw­dzi­we. Tak wła­śnie trak­tu­je oso­by, z któ­ry­mi się przy­jaź­nię i w zamian ocze­ku­je tego same­go.

Kasia Borowicz

Sukien­ka – Aly­si, buty – Manu­el Bar­ce­lo, biżu­te­ria – May Moma

20. Kie­dy jest odpo­wied­nia pora na miłość/dziecko w zawo­dzie model­ki? Czy zawsze karie­ra jest na pierw­szym miej­scu? Jak to jest w Two­im przy­pad­ku?

Nie ma odpo­wied­niej pory… Miłość two­je­go życia możesz spo­tkać nawet po 50, tym samym zde­cy­do­wać się na dziec­ko. Nie ma na to regu­ły. Jeśli cho­dzi o mnie, to dzie­ci nadal nie mam. Wła­śnie skoń­czy­łam 31 lat, nie lubię pla­no­wać; życie samo poka­że. Naj­waż­niej­sze jest być szczę­śli­wym, czuć się speł­nio­nym. Resz­ta sama przyj­dzie.

21. Po licz­nych wygra­nych tytu­łów pięk­no­ści, nastą­pi­ła zmia­na w Two­im zawo­dzie. Skon­cen­tro­wa­łaś swo­je dzia­ła­nia na sek­to­rze mody, pra­cy mena­ge­ra i repor­ter­ki pod­czas Fashion Weeków w Medio­la­nie.  Nie każ­da Miss ma tak sil­ną oso­bo­wość, by ste­ro­wać sek­to­ra­mi mody zza kulis. Jakie cechy cha­rak­te­ru pomo­gły Tobie?

Na pew­no pew­ność sie­bie i wia­ra w swo­je moż­li­wo­ści. Kon­se­kwen­cja w dąże­niu do celu, myśl o tym, że nie ma rze­czy nie­moż­li­wych i że na pew­no mi się uda. Sta­ram sie żyć i myśleć pozy­tyw­nie, ucie­kam od nega­tyw­nych emo­cji. Lubię świat, lubię ludzi, uwiel­biam pra­co­wać. Uwiel­biam pozna­wać nowe oso­by, sta­ram sie trak­to­wać każ­de­go z sza­cun­kiem. To zawsze sie zwra­ca z podwój­ną nawiąz­ką. Przede wszyst­kim w pra­cy.

22. Jakie cechy są klu­czo­we w zawo­dzie dzien­ni­kar­ki, aby odnio­sła real­ny suk­ces na ska­lę euro­pej­ską?

Pro­fe­sjo­na­lizm, pomy­sło­wość, kre­atyw­ność.

23. Jak roz­wi­ja się dzia­łal­ność Two­je­go blo­ga? Do jakiej kate­go­rii Czy­tel­ni­ków tra­fiasz i co chcesz prze­ka­zać przez swo­ją pra­cę?

Szcze­rze, to nadal nad nim pra­cu­ję. W mię­dzy­cza­sie powo­li wrzu­cam cie­ka­wost­ki na moją stro­nę na face­bo­oku. Nazy­wa sie Shop­ping with Kasia Boro­wicz. Moim pomy­słem jest tra­fić do osób, któ­re szu­ka­ją cie­ka­wych skle­pów, marek, oka­zji pod­czas swo­je­go poby­tu w Medio­la­nie. Chcę pomóc Pola­kom i nie tyl­ko, by jak naj­cie­ka­wiej mogli spę­dzić swój czas w Medio­la­nie, dora­dzam gdzie zro­bić zaku­py, ale rów­nież gdzie spać lub wypić dobrą kawę. Chcę orga­ni­zo­wać przy­jazd do Medio­la­nu oso­bom, któ­re nie mają cza­su na zapla­no­wa­nie swo­je­go poby­tu tutaj. Będę pisa­ła rów­nież o mar­kach, któ­re ubie­ram i o cie­ka­wych pro­jek­tan­tach mody, któ­rzy są mniej zna­ni, ale mają cudow­ne kolek­cje.

24. W życiu codzien­nym jesteś raczej non­kon­for­mist­ką czy tra­dy­cjo­na­list­ką?

Myślę, że non­kon­for­mist­ką, gdyż o wszyst­kim muszę prze­ko­nać się na wła­snej skó­rze.

25. Masz za sobą, jak i przed sobą współ­pra­cę z topo­wy­mi pro­jek­tan­ta­mi, sty­li­sta­mi, wiza­ży­sta­mi, pra­cę blo­ger­ki i dzien­ni­kar­ki. Na jakim grun­cie chcesz się jesz­cze roz­wi­jać i jakie nowe pro­jek­ty zamie­rzasz roz­po­cząć?

Robię tak dużo pro­jek­tów na raz, że chy­ba nie mam cza­su na inne. Chcę dobrze wyko­ny­wać swo­ją pra­cę, no i co za dużo to nie zdro­wo. Bedę kon­ty­nu­ować pra­cę jako repor­ter, z tego na pew­no nie zre­zy­gnu­ję. W mię­dzy­cza­sie pra­ca w show­ro­omach pod­czas kam­pa­nii sprze­da­żo­wych, pra­ca nad blo­giem, per­so­nal shop­per, a do tego szu­kam pol­skich pro­jek­tan­tów, któ­rych mogła­bym i chcę przedstawić/promować na mię­dzy­na­ro­do­wym ryn­ku. Moim marze­niem jest otwo­rzyć drzwi do karie­ry świa­to­wej markom/projektantom, któ­rzy są na to goto­wi, mają chęć współ­pra­cy, są świa­do­mi zaan­ga­żo­wa­nia, jakie sie z tym wią­że. Tak więc pro­jek­tan­ci, zgła­szaj­cie sie do mnie!

Roz­ma­wia­ła: Ilo­na Jawor­ska, Yani­na Tra­pach­ka
Kola­że: Ola Kowal­ska
Zdję­cia: Micha­el Ip




Komentarze

komen­ta­rzy