Nowa kolekcja strojów kąpielowych marki MUUV.

Potrafisz opowiedzieć jakąś dobrą historię, która zaczyna się tym, że leżałaś na łóżku i skrolowałaś Instagram? No nie. Dobre historie zaczynają się inaczej. Jak? Zobacz nową kampanię kolekcji strojów kąpielowych marki MUUV., LUST FOR THE SUN. To wiele wyjaśnia.

To znów one. Zadzior­ne, pew­ne sie­bie, nie­po­kor­ne #muuvgirls. Na co dzień wszyst­ko co robią, robią na sto pro­cent. Żyją na naj­wyż­szych obro­tach i cier­pią na chro­nicz­ny nie­do­bór licz­by godzin w dobie i dni tygo­dnia… w tygo­dniu. Cza­sem nawet i one, zmę­czo­ne zim­nem i cią­głym zabie­ga­niem, potrze­bu­ją zwol­nić tem­po. I wła­śnie wte­dy zaczy­na­ją się ‘te dobre histo­rie’. Spo­ty­ka­ją się. Kupu­ją bilet, od ręki. Dokąd? Nie ma zna­cze­nia, waż­ne jest tyl­ko to, żeby świe­ci­ło słoń­ce. I to moc­no.

Na wyjaz­dach chło­ną pro­mie­nie sło­necz­ne każ­dym skraw­kiem skó­ry i delek­tu­ją się wszyst­kim co lokal­ne i jesz­cze im nie­zna­ne. Może i tro­chę prze­sa­dza­ją z tłusz­cza­mi, ale czu­ją, że żyją. Nie uda­ją, że dzień bez tre­nin­gu to dzień stra­co­ny. Zwal­nia­ją. Poran­ny stret­ching na pla­ży? Oczy­wi­ście, ale nie tyl­ko to się dla nich liczy. Zamiast sie­dzieć w tele­fo­nach i obra­biać zdję­cia z tre­nin­gu w egzo­tycz­nych oko­licz­no­ściach, jedzą ogrom­ne ilo­ści lokal­ne­go jedze­nia, wcho­dzą tam gdzie nie zawsze im wol­no, szu­ka­ją miej­sco­wych surf spo­tów i buszu­ją na lokal­nych mar­ke­tach w poszu­ki­wa­niu zaku­rzo­nych dywa­nów i sta­rych płyt. I wie­cie co? Jest im z tym dobrze.

Wła­śnie o nich opo­wia­da i dla nich powsta­ła naj­now­sza kolek­cja mar­ki­MU­UV., któ­ra powsta­ła z połą­cze­nia trzech klu­czo­wych kon­cep­cji. Po pierw­sze, nie­od­par­tej potrze­by czu­cia słoń­ca na skó­rze, a co za tym idzie: pięk­nej, rów­no­mier­nej opa­le­ni­zny. Po dru­gie, ubrań, któ­re zakła­dasz i ‚wyglą­dasz’, któ­re jesteś w sta­nie spa­ko­wać do małe­go ple­ca­ka i ruszyć w świat zgod­nie z zasa­dą #tra­vel­li­ght. Takich, któ­re moż­na wresz­cie kupić, a nie tyl­ko oglą­dać na zagra­nicz­nych pro­fi­lach w popu­lar­nych ser­wi­sach inter­ne­to­wych. Po trze­cie, kostiu­mów, któ­re dobrze wyglą­da­ją nie tyl­ko solo, ale tak­że z jean­sa­mi czy sukien­ką. Taka wła­śnie jest naj­now­sza kolek­cja LUST FOR THE SUN, a w niej 7 mode­li kostiu­mów kąpie­lo­wych, sukien­ki oraz koszul­ki, w trzech kolo­rach: kla­sycz­nej czer­ni, opa­li­zu­ją­cym mio­dzie i głę­bo­kiej, ciem­nej zie­le­ni.

KILKA SŁÓW O KOLEKCJI

Nowe mode­le od poprzed­nich pro­jek­tów wyróż­nia­ją jesz­cze więk­sze wycię­cia: figi typu rio (wyso­ki stan, moc­no wykro­jo­ne na udach), bra­zy­lia­ny (pięk­nie eks­po­nu­ją­ce poślad­ki), usztyw­nia­ne biu­sto­no­sze typu biki­ni, biu­sto­no­sze typu­bon­de­au (bez ramią­czek) i jesz­cze głęb­sze dekol­ty na ple­cach. Grub­sze, spor­to­we paski zosta­ły zastą­pio­ne ultra cien­ki­mi ramiącz­ka­mi. Dla pod­nie­sie­nia kom­for­tu nosze­nia, wpro­wa­dzo­na zosta­ła pod­szew­ka typu­se­cond skin, któ­ra dosko­na­le odpro­wa­dza wil­goć i jest bar­dzo przy­jem­na do skó­ry. I naj­waż­niej­sze: mate­riał, w deli­kat­ne prąż­ki, któ­ry spra­wia, że kostiu­my kąpie­lo­we są do pły­wa­nia, ale i nie tyl­ko. Moż­na je zało­żyć do każ­de­go rodza­ju odzie­ży i wyglą­da­ją jak wspa­nia­le skro­jo­ne topy. Wszyst­kie mode­le wykoń­czo­ne są deli­kat­ną wszyw­ką z eko skó­ry.

Pomi­mo że biu­sto­no­sze i figi są sprze­da­wa­ne osob­no, to pro­duk­ty zapro­jek­to­wa­no tak, że każ­da góra od kostiu­mu świet­nie współ­gra z każ­dym dołem. Co wię­cej, wszyst­kie mode­le pasu­ją rów­nież do zeszłej kolek­cji.

KOLORY, MATERIAŁ I ROZMIARY

I tym razem nie zabra­kło cha­rak­te­ry­stycz­nej dla mar­ki kla­sycz­nej czer­ni, ale do gamy kolo­rów dołą­czył opa­li­zu­ją­cy mio­do­wy i głę­bo­ka, ciem­na zie­leń. Te wyjąt­ko­we kolo­ry zosta­ły zro­bio­ne na spe­cjal­ne zamó­wie­nie pro­jek­tan­tek. Więk­szość kostiu­mów wystę­pu­je więc w trzech warian­tach kolo­ry­stycz­nych. Wytrzy­ma­ły mate­riał, z któ­re­go uszy­ta jest kolek­cja LUST FOR THE SUN nie mecha­ci się, ani nie roz­cią­ga – nawet przy bar­dzo czę­stym użyt­ko­wa­niu. Deli­kat­ne gum­ki wszy­te w boki biu­sto­no­szy i fig zapew­nia­ją per­fek­cyj­ne trzy­ma­nie i nie zsu­wa­nie się mate­ria­łu tak­że przy bar­dzo dużych wycię­ciach. Więk­szość stro­jów kąpie­lo­wych wystę­pu­ją w roz­mia­rach MINI, XS/S i M/L, XL. Mode­le biu­sto­no­szy biki­ni są rów­nież dostęp­ne w nie­ty­po­wym roz­mia­rze BIG CUP, któ­ry jest odpo­wied­ni­kiem tra­dy­cyj­ne­go roz­mia­ru 70F/75E.

MODELE

W skład kolek­cji wcho­dzą trzy stro­je jed­no­czę­ścio­we. Jeden, z bar­dzo głę­bo­kim wycię­ciem na ple­cach i po bokach – na deli­kat­nych, cien­kich ramiącz­kach. Dru­gi, z głę­bo­kim dekol­tem na ple­cach w kształ­cie lite­ry V, oraz ostat­ni: kla­sycz­ny krój z dekol­tem na pro­sto i moc­no wykro­jo­ny­mi bio­dra­mi, któ­re optycz­nie wydłu­ża­ją nogi. Czte­ry mode­le kostiu­mów dwu­czę­ścio­wych: kla­sycz­ne biki­ni wią­za­ne na szy­ję, spor­to­wy top z bocz­ną wstaw­ką (dzię­ki któ­rej sta­nik dosko­na­le pod­trzy­mu­je i mode­lu­je nawet duży biust), biu­sto­nosz- opa­ska wią­za­ny na pla­cach na dużą este­tycz­ną kokar­dę i ostat­ni model z prze­dłu­ża­nym sta­nem na bar­dzo cien­kich ramiącz­kach. Kolek­cję uzu­peł­nia­ją dwie sukien­ki (zwiew­na baweł­nia­na o spor­to­wym kro­ju i kul­to­wa ‘mała czar­na’ o dłu­go­ści 7/8, na górze wykoń­czo­na stój­ką) oraz deli­kat­na oversize’owa koszul­ka.

STORY

Autor­ką sesji, już po raz trze­ci, jest uta­len­to­wa­na foto­graf mło­de­go poko­le­nia, Sonia Szó­stak. Ma na kon­cie m.in. sesje do maga­zy­nu Elle, Rol­ling Sto­nes, Vouge Pol­ska, Harper’s Baza­ar. Jest jed­na pod­sta­wo­wa rzecz, któ­rą trze­ba o niej wie­dzieć. Sonia nie robi po pro­stu zdjęć, Sonia opo­wia­da histo­rie – zupeł­nie tak jak pro­jek­tant­ki MUUV., któ­re nigdy nie pro­jek­tu­ją po pro­stu ubrań – two­rzą histo­rie dla kobiet, któ­re je opo­wia­da­ją. Sesja Soni Szó­stak w ską­pa­nym słoń­cem Tel Aviv to tak napraw­dę praw­dzi­wa opo­wieść o nich samych, Kai i Mali­nie. O dwóch przy­ja­ciół­kach, któ­re uwiel­bia­ją ze sobą spę­dzać czas, któ­re pomi­mo tego, że na co dzień żyją na naj­wyż­szych obro­tach, umie­ją po pro­stu odpu­ścić i nała­do­wać bate­rie łapiąc wyjaz­do­we słoń­ce, sur­fu­jąc, chło­nąc lokal­ne życie.

Po raz pierw­szy w histo­rii mar­ki, zdję­cia kam­pa­nij­ne nie zosta­ły pod­da­ne retu­szo­wi. Pro­jek­tant­ki, zmę­czo­ne social medio­wym tren­dem upięk­sza­nia rze­czy­wi­sto­ści, posta­no­wi­ły poka­zać #muuvgirls taki­mi jaki­mi są. Bo bez wzglę­du na roz­stę­py i inne drob­ne man­ka­men­ty – są pięk­ne.

Nowa kolek­cja MUUV. do kupie­nia już od 23 kwiet­nia na stro­nie skle­pu inter­ne­to­we­go www.muuv.pl

Tekst/zdjęcia: mate­ria­ły pra­so­we




Komentarze

komen­ta­rzy