Książka na niedzielę

Redak­cja VERS-24 uwiel­bia czy­tać. Dla­te­go regu­lar­nie pre­zen­tu­je­my Wam naj­lep­sze pozy­cje książ­ko­we, po któ­re war­to się­gnąć. Sprawdź, co wybra­li­śmy tym razem! 

Lidia Liszew­ska, Robert Kor­nac­ki “Napisz do mnie”:

Jeden list może zmie­nić wszyst­ko…

On – dzien­ni­karz radio­wy o znie­wa­la­ją­cym gło­sie, któ­rym uwo­dzi kolej­ne kobie­ty.

Ona – roman­tycz­na i zmy­sło­wa malar­ka, któ­ra chce od życia cze­goś wię­cej.

Obo­je mają po czter­dzie­ści lat i zaczy­na­ją dostrze­gać, że do ich dotych­cza­so­wych związ­ków wdar­ły się ruty­na i fałsz.

Ich zna­jo­mość zaczy­na się od słów. Gdy On znaj­du­je w kawiar­ni list zgu­bio­ny przez Nią, zain­try­go­wa­ny posta­na­wia Jej odpo­wie­dzieć. Na kar­tach pape­te­rii powo­li rodzi się uczu­cie. Choć nie są już bez­tro­ski­mi nasto­lat­ka­mi, jesz­cze zdą­żą zmie­nić w swo­im życiu wszyst­ko.

Dosko­na­ła powieść iskrzą­ca się ogniem namięt­no­ści i praw­dzi­wy­mi emo­cja­mi.

Syl­wia Tro­ja­now­ska “A gdy­by tak…”:

Czy może nas zasko­czyć nasza wła­sna prze­szłość?

To mia­ła być kolej­na nud­na kon­fe­ren­cja szko­le­nio­wa. Gdy do sali wykła­do­wej wcho­dzi Alek­san­der, Zuzan­na nie może uwie­rzyć, że to ten męż­czy­zna, któ­ry na stu­diach zła­mał jej ser­ce. Dzi­siaj obo­je mają po czter­dzie­ści lat, a za sobą nie­uda­ne mał­żeń­stwa. A gdy­by tak dać swo­im uczu­ciom jesz­cze jed­ną szan­sę?

Kie­dy wyda­je się, że naj­trud­niej­sze chwi­le to już prze­szłość, dra­ma­tycz­na wia­do­mość zmie­nia wszyst­ko. Co wybie­rze Zuzan­na, gdy pozna praw­dę?

Obok tej powie­ści nie moż­na przejść obo­jęt­nie. Takie histo­rie nie zda­rza­ją się czę­sto, a nie­któ­re decy­zje łatwo oce­niać… Dopó­ki nie pad­nie pyta­nie: a gdy­by cho­dzi­ło o nas?

Ewa i Paweł Pią­tek “Pasie­ka Dre­dzia­rza”:

To nie jest książ­ka o życiu psz­czół ani porad­nik psz­cze­la­rza. A jed­nak dowie­cie się z niej, jak zła­pać rój­kę, kie­dy jest odpo­wied­ni moment na pierw­sze mio­do­bra­nie i czy moż­na czę­sto­wać psz­czo­ły cia­stem.

Pasie­ka Dre­dzia­rza” to miej­sce na zie­mi, w któ­rym hyg­ge zaist­nia­ło w prak­ty­ce.

Ta książ­ka to opo­wieść o reali­zo­wa­niu marzeń. O życiu w ryt­mie afry­kań­skich bęb­nów i reali­zo­wa­nej każ­de­go dnia filo­zo­fii slow life, o eko­ma­cie­rzyń­stwie, o rodzi­nie, wresz­cie o miło­ści do przy­ro­dy i do świa­ta, któ­re­go trze­ba być czę­ścią, a nie pęp­kiem.

To opo­wieść ludzi, któ­rzy wybra­li wieś zamiast mia­sta. Jak wszy­scy prze­ży­wa­ją swo­je wzlo­ty i potknię­cia, mie­rzą się z kon­se­kwen­cja­mi życio­wych decy­zji. Ale jak mało kto mogą Wam spo­ro opo­wie­dzieć o pra­co­wi­tych psz­czo­łach – fascy­nu­ją­cym przy­kła­dzie dosko­na­le zor­ga­ni­zo­wa­nej spo­łecz­no­ści i zara­zem nie­za­stą­pio­nych pro­du­cen­tach „jadal­ne­go zło­ta”.

Ewa i Paweł Pią­tek. On: psz­cze­larz-pra­co­ho­lik, dre­dziarz, djem­be­fo­la. Pasjo­nat świ­nek mor­skich, wiel­bi­ciel anty­ków i sta­ro­ci. Psz­cze­lar­stwem zaj­mu­je się od 20 lat. Ona: od nie­daw­na mama. W kil­ka dni spa­ko­wa­ła zawar­tość kawa­ler­ki w cen­trum mia­sta, by rady­kal­nie zmie­nić oto­cze­nie i styl życia. Nauczy­ła się, że wycho­dząc na spa­cer do lasu moż­na zosta­wić tele­fon w domu, bo świat się nie zawa­li.

Łukasz Skop “Zrób ten ziel­nik”:

To nie jest zwy­kły ziel­nik. W tym ziel­ni­ku nie ma miej­sca na nudę. Try­ska­ją­ce humo­rem i ory­gi­nal­ny­mi pomy­sła­mi stro­ny zasko­czą Cię na każ­dym kro­ku! Zasu­szysz tu sznu­rek z pokrzyw i łzy wino­ro­śli, skrzy­po­wą cho­in­kę i owo­co­wą tęczę. Odkryj rośli­ny zna­ne i mniej zna­ne, tajem­ni­cze, donicz­ko­we i dzi­ko żyją­ce. Rośli­ny tęczo­we, rośli­ny podróż­ni­cze, rośli­ny geo­me­trycz­ne, rośli­ny ner­wo­we, rośli­ny zbun­to­wa­ne, rośli­ny szczę­śli­we… To książ­ka dla wszyst­kich, któ­rzy chcą je poznać „od pod­szew­ki” i nie boją się ubru­dzić rąk zie­mią.

Na kar­tach tego ziel­ni­ka napi­szesz swo­ją wła­sną, zie­lo­ną opo­wieść. Two­im prze­wod­ni­kiem po fascy­nu­ją­cym świe­cie roślin będzie Łukasz Skop, autor popu­lar­ne­go blo­ga Bez-Ogró­dek, ogrod­nik ama­tor i ama­tor ogro­dów, dyplo­mo­wa­ny bio­tech­no­log roślin.

Tekst: mate­ria­ły pra­so­we




Komentarze

komen­ta­rzy