Kampania Balenciaga Jesień 2017

Kto jak kto, ale Dem­na Gva­sa­lia lubi zaska­ki­wać i wszyst­ko robić na prze­kór – to dla­te­go w swo­jej trze­ciej, naj­now­szej kam­pa­nii domu mody Balen­cia­ga pole­cił sfo­to­gra­fo­wać John­ne­mu Dufor­to­wi… sie­dzą­ce i pod­pie­ra­ją­ce się na krze­słach model­ki na tle ogrom­ne­go logo w towa­rzy­stwie dywa­nu z jesien­ne­go pokazu.

Mgli­ste kadry, szu­my, nie­ostro­ści, brak wyra­zi­stych kolo­rów. Wszyst­kie nie­zwy­kle suro­we foto­gra­fie w sty­lu instant pozba­wio­ne są retu­szu, wyglą­da­ją jak robio­ne od nie­chce­nia i w niczym nie przy­po­mi­na­ją wiel­kiej kam­pa­nii jed­ne­go z naj­bacz­niej obser­wo­wa­nych fran­cu­skich domów mody ostat­nich lat!

Over­si­zo­ve płasz­cze, swe­try, nie­bo­tycz­nie wyso­kie koza­ki na szpil­ce, kra­ta, spód­ni­ce midi, pół­gol­fy. Sty­li­zo­wa­na przez Lot­tę Vol­ko­vą kam­pa­nia w któ­rej udział wzię­ła m.in. pol­ska model­ka Oli­wia Lis, to według Balen­cia­gi kwin­te­sen­cja spe­cy­ficz­ne­go sty­lu Gva­sa­lii, któ­ry sku­pia się na pod­kre­śle­niu i przed­sta­wie­niu w zupeł­nie nowym świe­tle rze­czy dosko­na­le nam zna­nych. Jest połą­cze­niem jego autor­skich wizji z codzien­no­ścią, a pod­sta­wo­wym celem było po pro­stu zasko­cze­nie… zwy­czaj­no­ścią. Natu­ral­ne model­ki, któ­re zda­ją się pozo­wać zupeł­nie przez przy­pa­dek i kla­sycz­ny, pary­ski, codzien­ny szyk łączą się tutaj na zasa­dzie kon­tra­stu per­fek­cyj­nie z sek­sow­ny­mi i nie­oczy­wi­sty­mi szpilkami.

Tekst: Mar­le­na Wysocka
Zdję­cia: mate­ria­ły prasowe

Komentarze

komentarzy