Fokus na futro – absolutny must-have na sezon jesień-zima 2014

Gorą­ca cze­ko­la­da, bia­ły śnieg pokry­wa­ją­cy uli­ce miast – cho­ciaż każ­dy tęsk­ni za let­nim słoń­cem, zimy wycze­ku­je­my rów­nie moc­no! Wbrew pozo­rom jest to pora roku, któ­ra daje duże pole do popi­su – zwłasz­cza modo­we­go. Ide­al­nym roz­wią­za­niem dla każ­dej z nas, któ­ra chce pogo­dzić ze sobą wygo­dę i aktu­al­ne tren­dy, będzie cie­płe futro. Czy sztucz­ne, czy praw­dzi­we – futro to Twój abso­lut­ny must-have w tym roku.

Tekst/zdjęcia: infor­ma­cje pra­so­we

4161016

Otul się na zimę! Sztucz­ne futro w śnież­no­bia­łym kolo­rze będzie dosko­na­łą pod­sta­wą Two­je­go codzien­ne­go looku. Kla­sycz­ny zestaw czar­nych lakie­ro­wa­nych rurek i dziew­czę­cej bluz­ki zyska wyra­zi­sty cha­rak­ter dzię­ki efek­tow­nym dodat­kom – gustow­ne­mu kape­lu­szo­wi, wytrzy­ma­łym tra­pe­rom i toreb­ce na deli­kat­nym łań­cusz­ku z nie­bie­skie­go futra.

Slajd1

W tym sezo­nie futro powra­ca w wido­wi­sko­wym, ultra­ko­bie­cym wyda­niu. Inspi­ro­wa­ne este­ty­ką lat 60. futro w odcie­niu pudro­we­go różu jest modo­wym strza­łem w dzie­siąt­kę. Dobierz do nie­go tak ponad­cza­so­we ele­ment gar­de­ro­by jak bia­ła bluz­ka, roz­klo­szo­wa­na spód­nicz­ka i bot­ki za kost­kę z meta­licz­ny­mi zdo­bie­nia­mi. Sty­li­za­cję dopeł­nią ory­gi­nal­ne raj­sto­py wyko­na­ne z deli­kat­nej koron­ki – hit tego sezo­nu.

Slajd2

O tej porze roku bywa już sza­ro za oknem, dla­te­go tym bar­dziej baw się kolo­rem! Pięk­ne futro w odcie­niach gra­na­tu, błę­ki­tu i bie­li spra­wi, ze sku­pisz na sobie wszyst­kie spoj­rze­nia. Możesz je nosić na wie­le spo­so­bów, ale naj­le­piej będzie wyglą­dać w towa­rzy­stwie pro­stych faso­nów – sza­rej bluz­ki o geo­me­trycz­nym kro­ju i gar­ni­tu­ro­wych spodni. Lakie­ro­wa­ne bot­ki na szpil­ce pod­kre­ślą smu­kłe nogi, a ele­ganc­ka toreb­ka pomie­ści wszyst­kie nie­zbęd­ne dla kobie­ty akce­so­ria. Efekt? Nie­za­po­mnia­ny look na wie­czor­ne wyj­ście na mia­sto.

Slajd3

 

For Vers-24, War­saw

_____

POLECAJCIE:

 




Komentarze

komen­ta­rzy