- Według czyjej receptury pieczesz pyszności? Swojej czy np. babci bądź mamy?
Korzystam głownie z przepisów, które wypracowałam sama jakiś czas temu, ale też tych powszechnie znanych, które delikatnie zmieniam, zgodnie z własnym wyczuciem. A kiedy mam ochotę wypróbować nowe przepisy, szukam różnych receptur – w internecie, w książkach kucharskich i na ich podstawie tworzę własne, najczęściej je upraszczając i dostosowując do swoich upodobań smakowych.

- Wydałaś książkę kulinarną z przepisami na słodkości, oprawioną rysunkami własnego autorstwa. Czy obrazki i litery mają urozmaicać całość oraz dodawać sztuce pieczenia nieco humoru, czy może pomagać Początkującym, którzy pragną stać się Mistrzami Pieczenia krok po kroku?
Książka „Alfabet ciast” jest wynikiem połączenia moich dwóch pasji – do rysowania i pieczenia. Nie kryje się za tym żadna misja, rysunki i odręcznie pismo są dodatkiem, uzupełnieniem przepisu i zdjęcia. Zależało mi, żeby całość była spójna estetycznie, ładna i w moim stylu.
- Wydałaś popularną i chętnie czytaną książkę „Alfabet ciast”. Pozycja ta jest doceniania nie tylko ze względu na inspirujące przepisy słodkości, ale również za oprawę i wizualny kunszt. Jaki moment stanowił dla Ciebie największe wyzwanie w zwieńczeniu tego projektu, by całość trafiła do druku?
Książka ta, jak wspomniałam, łączy to, co lubię, dlatego też praca nad nią była samą przyjemnością. Przynosiła mi radość na każdym etapie tworzenia. Zarówno w momencie wymyślania przepisów na daną literę alfabetu, pieczenia ciast, fotografowania ich, jedzenia,
a następnie dodawania rysunków i liternictwa.

- Czy tworzenie przepisów kulinarnych dla dorosłych jest większym wyzwaniem niż przygotowywanie tych specjalnie skierowanych do dzieci? Czy Twoim zdaniem dzieci nie są bardziej wymagające, ponieważ ich preferencje nie są jeszcze do końca ukształtowane?
Szczerze mówiąc nie widzę specjalnej różnicy w tworzeniu przepisów dla dorosłych i dzieci. Nie tworzę też przepisów dedykowanych poszczególnym grupom. Ciasto przede wszystkim ma być dobre jakościowo i możliwie najsmaczniejsze, niezależnie od tego, kto będzie je jadł. Ostatnio największym wyzwaniem jest tworzenie przepisów, które uwzględniają przeróżne, coraz częściej pojawiające się alergie.
- Jaki tort znajduje się na stole w Twoje urodziny i kto odpowiada za jego udekorowanie? Czy w ten wyjątkowy dzień odpuszczasz sobie pieczenie i pozwalasz rozpieszczać się łakociami przez najbliższych, czy wręcz przeciwnie – Ty ich gościsz i odkrywasz przed nimi nowe smaki?
Wyjątkowo doceniam, gdy bliscy przygotowują coś dla mnie, zwłaszcza jeśli jest to tort urodzinowy. W tym dniu robię sobie zasłużone „wolne”.

- Czy poza wyjątkowymi okazjami, takimi jak urodziny, często pozwalasz innym, by to oni przejęli pałeczkę w kuchni, czy raczej jesteś uważana za mistrzynię, która woli sama rozpieszczać swoich bliskich przygotowanymi przez siebie słodkościami?
Z przyjemnością ustępuję miejsca w kuchni innym. W pracy spędzam w niej wystarczająco dużo czasu, żeby chcieć potem odpocząć od gotowania. Poza tym jestem dobra w deserach, wszystko inne wolę zostawić lepszym ode mnie.

- Czym jest dla Ciebie Twoja pasja? Czy rysowanie i pieczenie traktujesz jako formę medytacji
i chwilę kiedy się wyciszasz, czy raczej rodzaj szaleństwa, która umożliwia zabawę w kuchni na całego?
Zarówno pieczenie, jak i rysowanie są moją pracą, dlatego podchodzę do nich zadaniowo i skupiam się na satysfakcjonującym efekcie. Chcę działać sprawnie i najlepiej jak potrafię.
A wyciszenia i zabawy szukam poza pracą.

- Śniadanie uważane jest przez wielu za najważniejszy posiłek dnia. Jednak słodkości z rana niekoniecznie spełniają rolę pożywnego posiłku. Jak to jest u Ciebie? Często pozwalasz sobie na kawałek ciasta do kawy o poranku, jak mają w zwyczaju Francuzi? Czy te przyjemności zostawiasz dopiero na deser?
Niestety, rzadko udaje mi się zjeść porządne śniadanie. Ale jeśli już, to moim zdaniem do porannej kawy ciasto pasuje idealnie. Bo zawsze jest dobra pora na ciasto.
- Jaki polski lub zagraniczny program kulinarny chętnie oglądasz i co Cię w nim szczególnie ciekawi?
Przykro mi, nie orientuję się, nie mam telewizora.

- Czy w takim razie masz osobę, która jest dla Ciebie autorytetem w sztuce kulinarnej lub ulubioną książkę kucharską, do której zaglądasz najchętniej, gdy szukasz inspiracji na kolejny przepis?
Mam wiele książek kulinarnych, więc ciężko byłoby wybrać jedną. Bardzo sobię cenię książki Donny Hay, Rose Carrarini z Rose Bakery, duet Marlette. Chętnie przeglądam też magazyn Bon Appetit.
- Czy pikantne, słone i gorzkie smaki to także Twoje gusta?
Bardzo lubię jeść i nie ograniczam się tylko do słodkości.

- Rysowanie wymaga precyzji i zwracania uwagę na szczegóły. Czy na co dzień także jesteś detalistką, czy raczej potrafisz odpuścić „drobne błędy” i patrzysz na nie z przymrużeniem oka?
Szczerze mówiąc, mój styl rysowania nie wymaga precyzji ani nadmiernego zwracania uwagi na szczegóły. Dlatego też nie nazwałabym siebie detalistką. A umiejętność odpuszczania sobie „drobnych błędów” – czy to w rysowaniu, czy w życiu – bywa bardzo pomocna.
- Jak myślisz, czy bez wsparcia bliskich udałoby Ci się osiągnąć tak wiele, jak do tej pory? Jak duży procent Twojej kariery zawodowej zawdzięczasz przypadkowi, a jaki systematycznej
i konsekwentnej pracy?

Na samym początku był przypadek, a po nim dużo systematycznej i konsekwentnej pracy. Ale to wszystko nie udałoby się bez nieocenionego wsparcia bliskich, to oczywiste.
- Wyobrażasz sobie życie bez kawy?
Uwielbiam kawę, od niej zaczynam dzień. Bardzo często towarzyszy mi ona podczas rysowania.
I tak też było podczas mojej niedawnej współpracy z kawiarnią Costa Coffee i miło to wspominam. Co więcej, ciasto i kawa to zgrany duet.

15. Czy nie myślałaś nigdy o tym, by porzucić jedną ze swoich pasji, jaką jest gotowanie i rysunek, by móc oddać się tej drugiej w stu procentach?
Byłoby ciężko. Mam to szczęście, że jedna pasja uzupełnia drugą i na odwrót. Tak się składa, że najczęściej rysuję jedzenie, rozrysowuję przepisy na ciasta, dekoruję i projektuję menu, a podczas pieczenia korzystam z umiejętności plastycznych, kaligraficznych. Więc gdy obie pasje w tak dużym stopniu się przenikają, ciężko byłoby zrezygnować i porzucić którąkolwiek z nich.
Rozmawiała: Ilona Jaworska, India Indre Sakale
Zdjęcia: Ola Kowalska