Każda z nas jest inna. Co za tym idzie, każda z nas jest posiadaczką zupełnie innej cery, zarówno jeśli chodzi o jej kolor – od neutralnie jasnych, do ciemno oliwkowych tonów, od blado różowych, do brzoskwiniowo piaskowych, tak i jej naturę – od skrajnie suchej, poprzez normalną, mieszaną w stronę suchej lub tłustej jak i mocno przetłuszczają się. Każda z nas posiada też inne niedoskonałości – trądzik, przebarwienia, blizny czy zmarszczki. Aby wybrać podkład idealny do naszej cery przede wszystkim musimy ją poznać i zdefiniować. Najlepszym sposobem jest badanie skóry za pomocą specjalnego urządzenia, często takie usługi oferowane są w drogeriach i aptekach – może okazać się, że choć całe życie myślałaś, że jesteś posiadaczką cery tłustej, masz tak na prawdę cerę suchą, a twój dotychczasowy podkład z glinką i krzemionką, zbytnio ją przesuszał, dlatego broniła się i produkowała tyle sebum, a ty zastanawiałaś się czemu przy matującym fluidzie, świecisz się po 2 godzinach. To tylko jeden ze scenariuszy.
Podstawą więc, aby doskonale dobrać podkład , jest poznanie potrzeb i naturę swojej wyjątkowej cery. Gdy już wiemy, jak powinnyśmy o nią dbać, kolejnym krokiem będzie dobranie koloru. Podkłady dzielą się na takie, które posiadają różowe, żółte lub neutralne tony. Przyjrzyj się swojej skórze, aby zdefiniować jaka ona jest. Jeżeli twoje policzki są lekko różowe, prawdopodobnie powinnaś wybierać tony różowe. Jeżeli twoja cera jest wręcz przezroczysta, a ty nigdy się nie opalasz – będzie to pigment neutralny. Sprawdź czy twoja cera posiada ciepły odcień – wtedy powinnaś wybrać podkłady żółte. Niestety jednak, ta zasada nie zawsze się sprawdza. Jeżeli masz sporo zaczerwienionych niedoskonałości, lepiej będzie, jeśli wybierzesz podkład neutralny, który to zneutralizuje. Więc wybór koloru to metoda prób i błędów. Pamiętaj jednak, by nigdy nie dobierać koloru na ręku czy nadgarstku. Najlepszy sposób to „próbowanie” podkładu na szyi lub kości żuchwy, najlepiej w dziennym świetle (niestety, drogeryjne światło nie jest w tym przypadku najlepsze, jest zbyt zimne, niektóre podkłady mogą wydawać Ci się, poźniej, bardziej żółto ‑pomarańczowe), byś widziała, czy odcień jest spójny zarówno z kolorem twojej szyi, jak i twarzy.
Ostatni etap to stwierdzenie na jakim efekcie Ci zależy. Efekt zmatowienia, krycia, rozświetlenia, czy naturalnej skóry. To również musisz rozważyć w kontekście swojego typu cery. Na przykład, jeżeli twoja cera jest mieszana/tłusta, a ty chciałabyś uzyskać efekt glow, najlepiej będzie, jeśli wybierzesz podkład, który ani nie matowi, ani nie rozświetla. Jeśli użyjesz podkładu rozświetlającego możesz być niezadowolona z efektu, szczególnie po kilku godzinach, kiedy twoja cera zacznie się naturalnie świecić. Gdy poszukujesz najbardziej naturalnego efektu i masz cerę normalna/mieszaną wybierz podkład, który lekko matuje i nie używaj pudru – twoja cera będzie wyglądać świeżo i zdrowo w ciagu dnia. Te z nas, które posiadają zmarszczki, powinny używać rozświetlających podkładów, wtedy są one zdecydowanie mniej widoczne, jeśli jednak nie lubisz efektu rozświetlenia, wybierz podkład naturalny i taki, którym będziesz mogła stopniować krycie w miejscach, w których tego potrzebujesz.
Wiele kobiet skarży się na trwałość podkładów. Składa się na to kilka czynników. Aby podkład lepiej się trzymał na skore, przede wszystkim nie powinno się nakładać pod spod zbyt tłustego kremu. Lepiej użyć takiego, który posiada wodę i kwas hialuronowy, a nie glicerynę – na niej najlepszy fluid nie utrzyma się, bo nie będzie miał się do czego fizycznie przyczepić. Kolejna sprawa, to dotykanie twarzy w ciagu dnia – najlepiej tego nie robić. Każdy drobny dotyk dłoni o policzek czy nos, zdejmuje nam ten produkt. Aplikujemy sobie też w ten sposób mnóstwo bakterii, warto o tym pamiętać. Jeżeli jednak zależy Ci na ponad przeciętnej trwałości, wybierz podkład, który ma w swoim składzie silikony, nie będzie to jednak dobry wybór na codzień, ponieważ może to mocno zapychać pory twojej skory.
Przyjrzyj się teraz naszym propozycjom najlepszych podkładów – matujących, rozświetlających , nawilżających i kryjących oraz takich, które dają efekt drugiej skóry, wraz z rozróżnieniem na tony.
Tekst/kolaże: Laura Osakowicz





