Ostatni akord piękna według Magdaleny Frąckowiak

Tekst: Alek­san­dra Dzia­dul
Zdję­cia: mate­ria­ły pra­so­we

228675c2ce7977889bb39fc39330f4861112526b
Mag­da­le­na Frąc­ko­wiak to jed­no z naj­go­ręt­szych nazwisk mode­lin­gu ostat­nich lat. Gdańsz­czan­ka roz­po­czę­ła swo­ją karie­rę w 2000 roku i od tam­tej pory kon­se­kwent­nie pod­bi­ja świa­to­we wybie­gi naj­więk­szych domów mody. Kreu­jąc wize­ru­nek sil­nej i nie­za­leż­nej kobie­ty, sta­ła się gwiaz­dą wiel­kie­go for­ma­tu oraz zyska­ła sta­tus top model­ki. Zna­ko­mi­te osią­gnię­cia nie spo­wo­do­wa­ły tego, iż zwol­ni­ła tem­po. Wręcz prze­ciw­nie, posta­no­wi­ła spró­bo­wać swo­ich sił w kolej­nej dzie­dzi­nie. Zamie­rzy­ła zre­ali­zo­wać swo­je pasje pro­jek­tu­jąc linię biżu­te­rii, sygno­wa­ną wła­snym nazwi­skiem.

40270e9b324bf161bcae0a70930dc17a9305d58a

Roz­wój kolek­cji został uwa­run­ko­wa­ny skru­pu­lat­no­ścią i bez­kom­pro­mi­so­wym podej­ściem. Zado­wa­la­ją­ce w oczach model­ki efek­ty jej współ­pra­cy z wybra­ny­mi pod­mio­ta­mi bran­ży jubi­ler­skiej wyma­ga­ły cza­su, a tak­że wyjąt­ko­wej pre­cy­zji. Osią­gnię­cie ide­al­ne­go balan­su, zarów­no w aspek­cie bar­wy biżu­te­rii, jak i jej wymia­ru, umoż­li­wi­ło zasto­so­wa­nie meto­dy prób i błę­dów. Przy­jem­ność w posta­ci mini­ma­li­stycz­ne­go wyro­bu powsta­łe­go z ini­cja­ty­wy Mag­da­le­ny Frąc­ko­wiak mie­ści się w prze­dzia­le ceno­wym oscy­lu­ją­cym na pozio­mie od 1 tys. € do 10 tys. €.

b71ceafb9824521a11cc61ebe75df644bd43a8c3

Gama dostęp­nych pre­cjo­zów znaj­du­je się na stro­nie inter­ne­to­wej www.magdalenafrackowiak.com oraz pro­fi­lu w ser­wi­sie Insta­gram @magdalenafrackowiakjewelry.

0d0e5c2ef71d0a76e71fc6b5b1a57020d635ae1e
74bdb91a03aae7283babb926b446de1c2d8e4c54
d53e002e34ea9e88459b45d910beda8f303ab1b1

 For Vers-24, War­saw

_____

PRZECZYTAJ TEZ:
„DZIEŃ Z…” – AGNESA ADAMCZAK ZAŁOŻYCIELKA BLOGA PODSZEWKA
10 NAJLEPSZYCH STYLIZACJI POLSKIEJ BLOGOSFERY
TOP 10 MARMUROWYCH DODATKÓW
AGNIESZKA KULESZA & ŁUKASZ PIK
TOP 7 NAJPIĘKNIEJSZYCH PAR NA INSTAGRAMIE
INTERVIEW / 5 MINUT Z MARGARET



Komentarze

komen­ta­rzy