IT GIRL: JEANNE DAMAS

Jest uoso­bie­niem wszyst­kie­go co podzi­wia­my w Pary­żan­kach: nie­zwy­kle sty­lo­wa, natu­ral­nie pięk­na, inte­li­gent­na i zabaw­na. Zawsze wyglą­da wspa­nia­le, two­rząc przy tym wra­że­nie, jak­by świet­ny wygląd przy­cho­dził jej zupeł­nie od nie­chce­nia. Poznaj­cie Jean­ne Damas – fran­cu­ską IT GIRL, któ­rą zachwy­ci­ła się nawet legen­dar­na Inès de la Fres­san­ge, iko­na pary­skie­go stylu.

Jean­ne Damas to dwu­dzię­sto­pię­co­let­nia Pary­żan­ka, któ­ra bywa model­ką, aktor­ką, jest peł­no­eta­to­wą CEO swo­jej mar­ki odzie­żo­wej Rouje oraz inspi­ra­cją dla kobiet na całym świe­cie. Zna­na jest ze swo­je­go nie­na­gan­ne­go wyczu­cia sma­ku – do per­fek­cji opa­no­wa­ła sztu­kę nosze­nia dżin­sów w taki spo­sób, że wyglą­da­ją one jak naj­bar­dziej sty­lo­wy ele­ment gar­de­ro­by. Jej zna­kiem cha­rak­te­ry­stycz­nym są zawsze inten­syw­nie uma­lo­wa­ne usta, naj­chęt­niej w odcie­niach czer­wie­ni. Jak sama mówi – nigdy nie uży­wa jed­nej pomad­ki, zawsze łączy ze sobą kil­ka ulubionych.

Jean­ne pod­kre­śla, że dzię­ki życiu spę­dzo­nym w Pary­żu każ­de­go dnia na uli­cach mija­ła set­ki sty­lo­wych kobiet, któ­re były dla niej nie­skoń­czo­nym źró­dłem inspi­ra­cji. Ogrom­ny wpływ na styl Damas mia­ła rów­nież jej mama – nie­zwy­kle ele­ganc­ka, zawsze ubra­na w per­fek­cyj­nie dopa­so­wa­ną sukien­kę oraz buty na wyso­kim obca­sie. To wła­śnie ona nauczy­ła Jean­ne, aby zawsze uży­wać kre­mów do twa­rzy z wyso­kim fil­trem i nigdy nie korzy­stać z kąpie­li sło­necz­nych mię­dzy godzi­ną 12 a 16. Sil­na ochro­na prze­ciw­sło­necz­na to jeden z sekre­tów pięk­nej skó­ry bez zmarsz­czek. Kolej­nym jest uży­wa­nie kosme­ty­ków z…apteki! Ulu­bio­ne mar­ki kosme­tycz­ne Damas to Bio­der­ma, Nuxe oraz Fur­te­rer do wło­sów. Obo­wiąz­ko­wo uży­wa rów­nież suche­go szam­po­nu, aby nadać wło­som non­sza­lanc­ki, lek­ko roz­trze­pa­ny wygląd. Nie­za­stą­pio­ny jej zda­niem jest ten fir­my Klorane.

Na co dzień Damas wybie­ra kla­sycz­ne połą­cze­nia prze­ła­ma­ne ele­men­ta­mi w sty­lu vin­ta­ge. Uwiel­bia dłu­gie sukien­ki w kwia­to­we wzo­ry, kla­sycz­ne dżin­sy Levi’s oraz jedwab­ne bluz­ki i koszu­le. Foto­gra­fo­wie mody ulicz­nej kocha­ją ją za jej natu­ral­ny wdzięk i chęt­nie robią jej zdję­cia na uli­cach Pary­ża. Praw­da jest taka, że nie­za­leż­nie czy Damas wybie­ra się po przy­sło­wio­wą bagiet­kę do skle­pu, czy idzie na pre­sti­żo­wy ban­kiet, zawsze wyglą­da świet­nie i spra­wia wra­że­nie, jak­by uda­wa­ło jej się to zupeł­nie przypadkiem.

My z przy­jem­no­ścią podzi­wia­my sty­li­za­cję Jean­ne Damas i nie ukry­wa­my, że lubi­my inspi­ro­wać się jej modo­wy­mi wyborami.

Tekst: Mar­ty­na Urbańska
Zdję­cia: Insta­gram
Kola­że: Lau­ra Osakowicz

Komentarze

komentarzy