A może tak podszewka z Acetatu?

Ace­tat to ina­czej włók­no celu­lo­zo­we. Jako tka­ni­na słu­ży na pod­szew­ki. Cenio­ny za swo­je prak­tycz­ne wła­ści­wo­ści, bo dobrze prze­pusz­cza powie­trze, cał­kiem nie­źle wchła­nia wil­goć oraz jego wypro­du­ko­wa­nie nie jest kosz­tow­ne. Ace­tat sta­no­wi alter­na­ty­wę dla kosz­tow­ne­go jedwa­biu. Bar­dziej uni­wer­sal­ny i dużo tań­szy, a więc znacz­nie nie obcią­ży Two­jej kie­sze­ni!

acetat

Pro­ces wytwa­rza­nia ace­ta­tu jest podob­ny do otrzy­my­wa­nia wisko­zy. Jed­nak spo­sób przę­dzy róż­ni się cał­ko­wi­cie. Płat­ki celu­lo­zo­we wrzu­ca­ne są do ace­to­nu, któ­ry je roz­pusz­cza. Do powsta­łej mik­stu­ry doda­je się olej mine­ral­ny, co chro­ni mate­riał przed skle­je­niem i elek­try­zo­wa­niem się. Kolej­no for­mu­je się włók­na za pomo­cą małych dysz. Po odpa­ro­wa­niu ace­to­nu uzy­sku­je się goto­wy pro­dukt. Dzię­ki temu, że pro­ces wytwo­rze­nia ace­to­nu jest mało kosz­tow­ny, cie­szy się powo­dze­niem zarów­no wśród pro­du­cen­tów, jak i klien­tów. Ace­tat wykań­cza­ny jest na kwa­śno, co powo­du­je, że sta­je się odpor­ny na odbar­wia­nie. Moż­na go prać ręcz­nie w tem­pe­ra­tu­rze 40 stop­ni C. Tym samym jest łatwiej­szy w obsłu­dze od wisko­zy.

Szu­kasz mate­ria­łu na mięk­ką i szla­chet­ną pod­szew­kę? Z pew­no­ścią nada się czy­sty ace­tat lub co wię­cej ace­ta­tron. To mie­szan­ka wytwo­rzo­na z włók­na ace­ta­to­we­go po wąt­ku i osno­wy (jeśli masz kra­wiec­ki fach w rękach wiesz, o czym mowa) wytwo­rzo­nej z nowo­cze­sne­go polie­stru. Takie połą­cze­nie spra­wia, że ace­ta­tron jest para prze­pusz­czal­ny i dosko­na­le absor­bu­je wil­goć. Dzię­ki temu, że jako mie­szan­ka, zabar­wia się już w jed­nej kąpie­li, cały pro­ces wytwór­czy jest nie­dro­gi. Tego typu mie­szan­ki sto­su­je się w odzie­ży męskiej. Dosko­na­le mogą zastę­po­wać czy­stą wisko­zę, a cena prze­ma­wia na ich korzyść. Spraw­dzaj, czy ace­tat i ace­ta­tron jest powle­czo­ny apre­tu­rą anty­sta­tycz­ną i posia­da cer­ty­fi­kat.

Tekst: Ilo­na Jawor­ska
Zdję­cia: pinterest.com




Komentarze

komen­ta­rzy