Wywiad z Agatą Wojtkiewicz – projektantką sukien ślubnych

Jej projekty są wyjątkowe, jednocześnie nowoczesne i ponadczasowe, do tego kobiece i minimalistyczne  – dzięki temu tak wiele młodych panien zwraca się właśnie do niej.  Jak sama mówi, przeszła długą drogę w projektowaniu, by w końcu skupić się na sukniach ślubnych. Agata Wojtkiewicz – projektantka sukien ślubnych w naszej rozmowie zdradziła czego oczekują przyszłe panny młode oraz jaki jest cały proces powstawania sukni!

Dzień zaczy­nam od: uśmie­chu.

Jeśli kawa, to tyl­ko: cap­puc­ci­no.

Ulu­bio­na pora dnia: każ­da.

Miej­sce, któ­re chcia­ła­bym odwie­dzić: Japo­nia.

Książ­ka, któ­rą aktu­al­nie czy­tam: jest ich kil­ka naraz.

W pra­cy naj­bar­dziej cenię: ludzi.

Film, do któ­re­go lubię wra­cać: Ukry­te pra­gnie­nia.

Gdy­bym nie była pro­jek­tant­ką, zosta­ła­bym: archi­tek­tem.

3 sło­wa, któ­re naj­le­piej opi­su­ją moje pro­jek­ty, to: nowo­cze­sność, mini­ma­lizm, rock’n’roll.

Zaj­mu­jesz się pro­jek­to­wa­niem suk­ni ślub­nych. Co jest naj­więk­szym wyzwa­niem, a co naj­więk­szą przy­jem­no­ścią w Two­jej pra­cy?

Każ­da pan­na mło­da to wyzwa­nie i nowa histo­ria. Ja bar­dzo lubię wyzwa­nia stąd pra­ca z dziew­czy­na­mi spra­wia mi wie­le rado­ści. Bo choć każ­da z nich jest inna i ory­gi­nal­na to jed­nak cel jest zawsze ten sam. Potrze­bu­je­my zna­leźć suk­nię skro­jo­ną wprost dla niej, pasu­ją­cą do jej  oso­bo­wo­ści i sty­lu. Ślub to w koń­cu nasza naj­lep­sza impre­za w życiu więc suk­nia musi być wyjąt­ko­wa: kobie­ca, sek­sow­na, zachwy­ca­ją­ca. A więc, czy moja pra­ca może być nie­przy­jem­na? Skąd­że 😉

Cze­go od suk­ni ślub­nej naj­czę­ściej ocze­ku­ją przy­szłe Pan­ny Mło­de?

Pan­ne mło­de chcą przede wszyst­kim, aby ich suk­nia była ide­al­na. To ozna­cza, że musi być per­fek­cyj­nie skro­jo­na i wykoń­czo­na. Dziew­czy­ny lubią tak­że pod­kre­ślać swo­je atu­ty. Ich wybór pada więc na odważ­ne pro­jek­ty, czy­li suk­nie na cien­kich ramiącz­kach eks­po­nu­ją­ce ramio­na, z głę­bo­kim dekol­tem z przo­du lub z tyłu, czy z wyso­ki­mi roz­cię­cia­mi, aby móc poka­zać nogi. Oprócz zmy­sło­wo­ści i tajem­ni­czo­ści cenią też w suk­ni akcen­ty, któ­re doda­ją ete­rycz­no­ści. W tym przy­pad­ku to zwy­kle odpi­na­ny, lek­ki tren. Mogą to być rów­nież dodat­ko­we ele­men­ty takie jak odpi­na­na spód­ni­ca lub zdej­mo­wa­na wierzch­nia war­stwy suk­ni.

Jak na prze­strze­ni lat zmie­nia­ły się ocze­ki­wa­nia klien­tek?

Nowo­cze­sna pan­na mło­da jest pew­ną sie­bie dziew­czy­ną, świa­do­mą swo­jej syl­wet­ki. Wie cze­go chce, w czym dobrze się czu­je i co naj­le­piej odda jej cha­rak­ter. Dziew­czy­ny porzu­ca­ją „księż­nicz­ko­we’’ kre­acje i szu­ka­ją suk­ni, któ­ra pod­kre­śla ich atu­ty. Dzi­siej­sze pan­ny mło­de nie chcą już cho­wać się pod milio­nem warstw mate­ria­łu. W koń­cu gwiaz­da wie­czo­ru, któ­ra ma skraść wszyst­kich spoj­rze­nia, może być tyl­ko jed­na. Aby to uzy­skać nale­ży zna­leźć suk­nie, któ­ra będzie two­ja dru­gą skó­rą. tyl­ko taka kre­acja jest w sta­nie oddać praw­dzi­we pięk­no.

Czy pamię­tasz naj­bar­dziej zwa­rio­wa­ny pro­jekt, któ­ry wyko­ny­wa­łaś dla swo­jej klient­ki?

Każ­dą pan­nę mło­dą trak­tu­ję bar­dzo indy­wi­du­al­nie, wsłu­chu­ję się w jej opo­wieść, pozna­ję jej ocze­ki­wa­nia. Wspól­nie roz­po­czy­na­my pięk­ną histo­rię – nawią­zu­ję z dziew­czy­na­mi bli­skie rela­cje, nie spo­sób jest o nich nie pamię­tać i ich nie wspo­mi­nać. Szcze­gól­nie, że zwy­kle po całej cere­mo­nii ślub­nej, otrzy­mu­je tele­fon, że suk­nia spi­sa­ła się ide­al­nie, a efekt koń­co­wy prze­rósł ich naj­śmiel­sze ocze­ki­wa­nia.

Czy są pro­jek­ty, po któ­re naj­czę­ściej się­ga­ją przy­szłe Pan­ny Mło­de? Masz w swo­ich kolek­cjach best­sel­le­ry, któ­re więk­szo­ści klien­tek od razu wpa­da­ją w oko? Jakie one są?

Zde­cy­do­wa­nie! Pro­jek­tu­jąc kolek­cję nigdy nie wiem, fan­ka­mi, któ­re­go mode­lu sta­ną się moje pan­ny mło­dej. Każ­de­mu pro­jek­to­wi poświę­cam uwa­gę, zasta­na­wiam się nad szcze­gó­ła­mi. Kolek­cja tra­fia do mediów, następ­nie do buti­ków i wte­dy otrzy­mu­je pierw­szy feed­back. Już po krót­kim cza­sie, wiem, któ­ra suk­nia ma szan­sę stać się best­sel­le­rem. Istot­ne sta­ją się tak­że infor­ma­cje z kana­łów spo­łecz­no­ścio­wych. Ilość like’ów, odsłon. A dalej w kolej­no­ści czę­sto­tli­wość przy­mia­rek danej suk­ni mówi wszyst­ko. Tak było m.in. z mode­lem BE CHIC, BE MODERN, BE IMPRESSIVE czy BE TRUE. Feno­me­nem tych pro­jek­tów jest ich wszech­stron­ność sty­li­za­cyj­na. Są ide­al­ną bazą do stwo­rze­nia wyma­rzo­ne­go ślub­ne­go look’u. Nowo­cze­sne, mini­ma­li­stycz­ne, ide­al­nie pod­kre­śla­ją­ce syl­wet­kę. W zależ­no­ści od zasto­so­wa­nych dodat­ków nie­co bar­dziej roman­tycz­ne, w innym wyda­niu ultra­sek­sow­ne lub rock’n’rollowe. Isto­tą moich pro­jek­tów jest to, że nie narzu­cam pan­nom mło­dym sty­lu, jedy­nie wydo­by­wam z nich to, co mają  w sobie naj­pięk­niej­sze. Swo­imi suk­nia­mi po pro­stu daje im moż­li­wość zre­ali­zo­wa­nie marzeń.  

 Teraz przejdź­my do same­go pro­ce­su powsta­wa­nia sukien. Jak powsta­ją pro­jek­ty, kolek­cje? Opo­wiedz o tym pro­ce­sie.

Pro­ces twór­czy roz­po­czy­na się od okre­śle­nia wstęp­nej kon­cep­cji sukien­ki. Następ­nie poja­wia­ją się pierw­sze szki­ce, któ­re na bie­żą­co są mody­fi­ko­wa­ne i udo­sko­na­la­ne. Z cza­sem wstęp­na kon­cep­cja nabie­ra już szer­sze­go wymia­ru łącząc w sobie szcze­gó­ło­we opi­sy kon­kret­nych ele­men­tów dane­go pro­jek­tu suk­ni. Aż przy­cho­dzi moment peł­ne­go zado­wo­le­nia i 100% pew­no­ści, że wła­śnie to chcia­łam poka­zać.

Bar­dzo waż­ne są dla mnie tka­ni­ny. Dla­te­go wyjeż­dżam na zagra­nicz­ne tar­gi tka­nin, na któ­rych spo­ty­kam się z dostaw­ca­mi z całe­go świa­ta. Bazu­ję na kre­pach, szy­fo­nach, saty­nach. Zaufa­niem darzę koron­ki z fran­cu­skiej manu­fak­tu­ry Sophie Hal­let­te. Wśród suk­ni z mojej kolek­cji jest jed­na, któ­ra w cało­ści zosta­ła wyko­na­na z tej samej koron­ki, któ­rą mia­ła na swo­jej suk­ni księż­na Kate Mid­dle­ton.

Kolej­ny etap powsta­wa­nia kre­acji to nad­zo­ro­wa­nie nad pra­wi­dło­wym spo­rzą­dze­niem sza­blo­nów, czy­li prze­ło­że­niem rysun­ków, na wykro­je, z któ­rych powsta­ną suk­nie. Pro­ces twór­czy to pew­ne­go rodza­ju burza mózgów, któ­ra odby­wa się w mojej gło­wie. Każ­dy etap to wie­le roz­mów, wymian uwag, spo­strze­żeń, ewen­tu­al­nych popra­wek, zmian, wszyt­ko po to, aby efekt final­ny był po pro­stu genial­ny.

Czy Two­je klient­ki od same­go począt­ku wie­dzą, cze­go ocze­ku­ją od tej jedy­nej suk­ni? Czę­ściej przy­cho­dzą z wła­sną wizją czy w zupeł­no­ści odda­ją się w Two­je ręce?

Zazwy­czaj odwie­dza­ją nas dziew­czy­ny, któ­re wie­dzą cze­go chcą. Wie­le z nich ma już wizję całej uro­czy­sto­ści i dokład­ne ocze­ki­wa­nia, co do „bia­łej suk­ni’’. Nie bra­ku­je jed­nak tych, któ­re szu­ka­ją swo­je­go sty­lu i nie do koń­ca wie­dzą, w któ­rym kie­run­ku powin­ny pójść. Wraz z moim zespo­łem dosko­na­le radzi­my sobie w obu przy­pad­kach. Pod­cho­dzi­my indy­wi­du­al­nie do każ­dej pan­ny mło­dej. Towa­rzy­szy­my jej i wspie­ra­my na wszyst­kich eta­pach budo­wa­nia wize­run­ku ślub­ne­go. Pro­jek­tu­jąc kolek­cję, zawsze pamię­tam rów­nież o pozo­sta­łych ele­men­tach wize­run­ku pan­ny mło­dej. Są to: skó­rza­na ramo­ne­ska, w bar­dziej spor­to­wym cha­rak­te­rze kurt­ka bom­ber­ko­wa, szy­fo­no­wa pele­ry­na, welu­ro­wa mary­nar­ka czy mohe­ro­we swe­try. A dalej: tren oraz nowo­cze­sne i rock’n’rolowe welo­ny. Źle dobra­ny doda­tek może popsuć efekt final­ny.

Co dora­dzi­ła­byś wszyst­kim przy­szłym Pan­nom Mło­dym przy wybo­rze suk­ni? Na co nale­ży zwró­cić szcze­gól­ną uwa­gę?

Naj­waż­niej­sze jest to, aby dziew­czy­ny kie­ro­wa­ły się swo­im wyczu­ciem sty­lu. Porzu­ca­jąc przy tym wszel­kie kon­we­nan­se, prze­są­dy i ocze­ki­wa­nia innych. Tyl­ko wte­dy będą auten­tycz­ne. Dziew­czy­ny! Bądź­cie odważ­ne i pew­ne sie­bie w swo­ich wybo­rach. Tyl­ko wy wie­cie, w czym naj­le­piej się czu­je­cie, co chcia­ły­by­ście wyeks­po­no­wać, a co ewen­tu­al­nie ukryć. Zaufaj sobie. Ślub to nie­za­po­mnia­ny moment, w któ­rym powin­ny­ście pre­zen­to­wać się olśnie­wa­ją­co wciąż jed­nak pozo­sta­jąc sobą.

Jakie będą tren­dy w modzie ślub­nej na kolej­ny sezon?

Suk­nie mar­ki Aga­ty Wojt­kie­wicz to mie­szan­ka mojej wizji z kwin­te­sen­cją modo­wych tren­dów. W swych pro­jek­tach sta­ram się spro­stać ocze­ki­wa­niom nowo­cze­snych, wyma­ga­ją­cych kobiet, mając tym samym na wzglę­dzie jed­ną zasa­dę: w kre­acji pan­na mło­da ma się czuć pięk­nie i swo­bod­nie. Suk­nie nie mogą przy­tło­czyć. Muszą być fan­ta­stycz­ną pod­sta­wą do stwo­rze­nia sty­li­za­cji ślub­nej w zgo­dzie z tem­pe­ra­men­tem i upodo­ba­nia­mi kobie­ty. Obec­nie, mini­ma­li­stycz­na, nowo­cze­sna kre­acja ślub­na zgod­na z panu­ją­cy­mi tren­da­mi to ta, na cien­kich ramiącz­kach lub z odkry­ty­mi ramio­na­mi, dodat­ko­wo na pew­no z głę­bo­kim dekol­tem z przo­du lub z tyłu oraz wyso­ki­mi roz­cię­cia­mi, któ­re doda­ją sek­sa­pi­lu i kokie­te­ryj­no­ści.  Jeśli cho­dzi o ele­men­ty z roman­tycz­nym wydźwię­kiem to na pew­no te, w posta­ci kokard prze­cho­dzą­cych w tre­ny. Z okryć wierzch­nich, naj­mod­niej­sza w tym sezo­nie jest welu­ro­wa mary­nar­ka.

 

 

 

Roz­ma­wia­ła: Mar­ty­na Urbań­ska i Lau­ra Osa­ko­wicz

Zdję­cia: Lau­ra Osa­ko­wicz




Komentarze

komen­ta­rzy