Tekst: Kinga Warszawska
Większość z nich nie chciała tam być. A chyba żaden nie wyobrażał sobie Wigilii w takim otoczeniu. Zimno. Głód. Koszmar okopów. Poczucie bezsensu tego, co ich otacza. I moment, w którym uderzył ich fakt, że po drugiej stronie też są ludzie. Tacy jak oni, którzy też nie chcą tam być, też się boją, też chcieliby spędzić Święta Bożego Narodzenia w inny sposób.
Była wigilijna noc roku 1914. I wojna światowa trwała już pięć miesięcy. Działania militarne między armią Niemiecką i Brytyjską nie ustawały, ale nagle strzały ucichły. Zaczęła rozbrzmiewać Stille Nacht, heilige Nacht. Wtedy stało się coś, w co nikt by nie uwierzył. Dołączają głosy Anglików, którzy śpiewając Silent Night cieszą się z tej chwili porozumienia.
Opisana sytuacja wydarzyła się naprawdę, a Sainsbury odświeża tę historię w swojej świątecznej kampanii. Dosyć oryginalne ujęcie tematu bożonarodzeniowej atmosfery, które jest ciekawą odmianą dla sztampowych filmów, zalewających nas w tym okresie.
For Vers-24, Warsaw