Paletki do makijażu, w które warto zainwestować

W drogeriach wiele jest paletek do makijażu, które przyciągają nas kolorami i opakowaniem. Producenci obiecują wspaniałą jakość cieni i wypuszczają coraz to większe nowości, próbując jeszcze bardziej skłonić nas do zakupu. W końcu każda kobieta chce mieć w swojej makijażowej kolekcji dobrej jakości paletkę cieni, dzięki której stworzy wiele make-upów, zarówno dziennych jak i wieczorowych. Tylko jak wybrać tę idealną? Przedstawiamy Wam paletki, w które naszym zdaniem, naprawdę warto zainwestować.

Urban Decay Naked 3

To pale­ta peł­na pięk­nych odcie­ni różu, z odro­bi­ną sre­bra i zło­ta. Dzię­ki dużej roz­pię­to­ści odcie­ni, od jasnych do ciem­nych, z łatwo­ścią stwo­rzy­my z nią wie­le looków. Jej jakość jest lep­sza niż jej poprzed­ni­czek. Docze­ka­ła się wie­lu adap­ta­cji innych, tań­szych marek maki­ja­żo­wych, jed­nak naszym zda­niem na praw­dę war­to zain­we­sto­wać w ory­gi­nał. Fan­ki różu i gla­mo­ur będą zachwy­co­ne.

Zoeva Cocoa Blend

Ta pale­ta zali­cza­na jest do tych, naj­mod­niej­szych teraz, “cie­płych” pale­tek, choć znaj­dzie­my w niej tak­że kil­ka zim­nych cie­ni, co spra­wia, że jest nie­zwy­kle uni­wer­sal­na. Są w niej typo­we maty jak i cie­nie błysz­czą­ce. Zoeva to też naj­lep­szy sto­su­nek jako­ści do ceny! Cie­nie się nie osy­pu­ją i mają inten­syw­ne kolo­ry, któ­re łatwo się blen­du­ją.

Too Faced Sweet Peach

Ze “słod­kiej brzo­skwin­ki” (któ­ra na praw­dę pach­nie brzo­skwi­nią) zado­wo­lo­ne będą zarów­no począt­ku­ją­ce, jak i zaawan­so­wa­ne oso­by. Prze­wa­ża­ją tu cie­płe poma­rań­cze jed­nak odnaj­dzie­my tak­że cie­nie fio­le­to­we czy zie­leń. Są tu zarów­no maty jak i błysz­czą­ce cie­nie, nie nale­żą jed­nak do typo­wych bro­ka­tów. Wszyst­kie są napig­men­to­wa­ne w śred­nim stop­niu, co szcze­gól­nie tym, któ­rzy dopie­ro zaczy­na­ją swo­ją przy­go­dę, uła­twi maki­jaż. Cie­nie pięk­nie się blen­du­ją i prze­ni­ka­ją na praw­dę małym nakła­dem pra­cy pędz­la.

The Balm Meet Matt(e)

Palet­ka stwo­rzo­na dla fanek abso­lut­ne­go matu. Rzad­ko zda­rza się, aby palet­ka mia­ła tyl­ko jed­no wykoń­cze­nie cie­ni, tutaj jed­nak jest to jej duża zale­ta. Kolo­ry skom­po­no­wa­ne są tak, by była jak naj­bar­dziej zróż­ni­co­wa­na moż­li­wość two­rze­nia make-upów. Do tego dużym plu­sem jest spo­ra gra­ma­tu­ra każ­de­go z cie­ni.

HUDA Essentials Eye Palette – Smokey Obssesion

Po ogrom­ny suk­ce­sie dużych pale­tek jak Rose Gold, HUDA stwo­rzy­ła czte­ry mniej­sze, bar­dziej kom­pak­to­we palet­ki. Naszym zda­niem, naj­bar­dziej uni­wer­sal­na to ta, peł­na cie­płych brą­zów. Naj­więk­szą zale­tą pale­ty, obok jako­ści,  są zróż­ni­co­wa­ne wykoń­cze­nia cie­ni – od matów po cie­nie folio­we, któ­re nakła­da­ne na mokro two­rzą pięk­ną tafle kolo­ru. Nie­ste­ty, wszyst­kie palet­ki od Hudy są bar­dzo cięż­ko dostęp­ne.

Tekst: Lau­ra Osa­ko­wicz

Komentarze

komen­ta­rzy