Nowości książkowe na luty

Dlaczego warto czytać książki nie trzeba chyba nikomu mówić. Redakcja VERS-24 przedstawia nowości w dziale literatury, które naszym zdaniem na prawdę warto przeczytać. Życzymy miłej lektury!

Karo­li­na Wil­czyń­ska / Per­for­mens

Per­for­mens” to dłu­go ocze­ki­wa­ne wzno­wie­nie debiu­tu pisar­ki, któ­ra jest dziś jed­ną z naj­po­pu­lar­niej­szych pol­skich auto­rek powie­ści oby­cza­jo­wych. Jej best­sel­le­ro­wą sagę „Sta­cja Jagod­no” poko­cha­ły tysią­ce Polek, a naj­now­szy cykl zaty­tu­ło­wa­ny „Rok na Kwia­to­wej” pod­bi­ja ser­ca kolej­nych czy­tel­ni­czek. Karo­li­na Wil­czyń­ska rozu­mie kobie­ce emo­cje, a w swo­ich książ­kach czę­sto poru­sza tema­ty bole­sne i bli­skie każ­dej z nas.
„Per­for­mens” to słod­ko-gorz­ka opo­wieść o kobie­cie, któ­ra zre­zy­gno­wa­ła z życia w dużym mie­ście. Jed­nak uciecz­ka na wieś zamiast przy­nieść wytchnie­nie, posta­wi­ła przed Nad­ią nowe wyzwa­nia. Brzmi jak zna­ny sce­na­riusz? Tym razem akcja poto­czy się zupeł­nie ina­czej!
Dosko­na­le przed­sta­wio­ny wachlarz ludz­kich cha­rak­te­rów, a zara­zem zna­ko­mi­cie opo­wie­dzia­na, skła­nia­ją­ca do reflek­sji histo­ria czy­nią z „Per­for­men­su” książ­kę zaska­ku­ją­cą i nie­ba­nal­ną. Czy­tel­ni­cy szcze­rze pole­ca­ją „Per­for­mens” fanom Mał­go­rza­ty Kali­ciń­skiej czy Kata­rzy­ny Gro­cho­li. Prze­ko­naj­cie się, że war­to się­gnąć po naj­lep­szą lite­ra­tu­rę oby­cza­jo­wą w wyko­na­niu Karo­li­ny Wil­czyń­skiej!

Agniesz­ka Lis / Lataw­ce

Grze­gorz ma kil­ka lat, gdy jego ojciec opusz­cza rodzi­nę. Chło­piec został z mat­ką, z któ­rą z każ­dym rokiem coraz trud­nej mu się poro­zu­mieć. Ojciec był mistrzem i auto­ry­te­tem, mat­ka jest łatwo­wier­ną, kocha­ją­cą, ule­głą kobie­tą. Ona wyba­cza kolej­ne błę­dy, Grze­gorz prze­kra­cza kolej­ne gra­ni­ce.

Mylił­by się jed­nak ten, kto by uznał, że to zwy­czaj­na opo­wieść o kon­flik­cie poko­leń, tok­sycz­nych rela­cjach i bra­ku zro­zu­mie­nia. Bo „Lataw­ce” to pró­ba nie­ustan­ne­go poszu­ki­wa­nia wol­no­ści, tęsk­no­ta za nią. Ale czy Grze­gorz ją odnaj­dzie, czy też da się oszu­kać jej złu­dze­niu? W pew­nej chwi­li chło­pak dotkli­wie się prze­ko­na, że jed­nak czło­wiek nie ma skrzy­deł…

Agniesz­ka Lis w tej wspa­nia­łej i wzru­sza­ją­cej książ­ce udo­wad­nia, że jest nie­zrów­na­ną mistrzy­nią for­my. Nie­li­ne­ar­na kon­struk­cja, ele­ment zasko­cze­nia nie­mal na każ­dej stro­nie i oczy­wi­ście nie­sza­blo­no­we zakoń­cze­nie spra­wia­ją, że od książ­ki nie spo­sób się ode­rwać.

Joan­na Sza­rań­ska / Kło­po­ty mnie kocha­ją

Zoj­ka jest począt­ku­ją­cą dzien­ni­kar­ką i marzy o tym, żeby wresz­cie zain­te­re­so­wa­ła się nią redak­cja jakiejś popu­lar­nej gaze­ty. Ale nie jako podej­rza­ną o zabój­stwo!

Pędząc na pociąg, tyl­ko na chwi­lę spusz­cza z oka toreb­kę, a potem znaj­du­je w niej oso­bli­wy dowód zbrod­ni wci­śnię­ty do cia­sta z kre­mem. Zoj­ka lądu­je na pierw­szym miej­scu listy podej­rza­nych i musi czym prę­dzej wyplą­tać się z tej afe­ry. Nie­ste­ty, wyjąt­ko­wo iry­tu­ją­cy redak­tor lokal­nej gaze­ty już zwę­szył sen­sa­cję…

Jak­by tego było mało, Zoj­ka musi jesz­cze zaże­gnać kon­flikt z przy­stoj­nym, choć gbu­ro­wa­tym soł­ty­sem i prze­ko­nać kuzyn­kę, że wca­le nie zamie­rza­ła pod­ry­wać jej narze­czo­ne­go.

Mag­da­le­na Tru­bo­wicz / Miłość w kolo­rze bie­li

Dla kogo zabi­ją dzwo­ny kościel­ne?

Salon sukien ślub­nych „Embar­ras” to miej­sce jedy­ne w swo­im rodza­ju. To wła­śnie tutaj prze­pla­ta­ją się rado­ści i smut­ki przy­szłych panien mło­dych, co przy­pra­wia o nie­je­den ból gło­wy jego wła­ści­ciel­ki: Lau­rę, Elę i Kaję, któ­re pro­wa­dzą rodzin­ny biz­nes.

Do salo­nu przy­cho­dzi wła­ści­ciel­ka biu­ra matry­mo­nial­ne­go „Kupi­dyn w spód­ni­cy”, Wan­da, w towa­rzy­stwie Bar­ba­ry – narze­czo­nej swo­je­go byłe­go męża. Mają wspól­nie wybrać suk­nię dla Bar­ba­ry, któ­ra szy­ku­je się do ślu­bu. Spra­wa może wyda­wać się dziw­na, ale tyl­ko na pierw­szy rzut oka, „Embar­ras” gości bowiem tyl­ko oso­bli­wych klien­tów. Oprócz nich, w pobli­żu uro­czych boha­te­rek krę­cą się róż­ni, szcze­rze zain­te­re­so­wa­ni nimi kawa­le­ro­wie.




Komentarze

komen­ta­rzy