MILCZENIE JEST ZŁOTEM – O ZALEŻNOŚCI KOBIETY W INDIACH

Celem arty­ku­łu jest zmo­ty­wo­wa­nie kobiet do osią­gnię­cia nie­za­leż­no­ści finan­so­wej, bez wzglę­du na to w jakiej kul­tu­rze się wycho­wu­ją. Czyn­nik ten ma decy­du­ją­ce zna­cze­nie, by sta­no­wić o samej sobie i być szczę­śli­wą. Speł­niać się nie tyl­ko jako żona, mat­ka, cór­ka, ale rów­nież pani swo­je­go losu.

Arty­kuł napi­sa­ny w opar­ciu o doświad­cze­nia kobiet w Indiach, spo­ty­ka­ją­cych się z prze­mo­cą wer­bal­ną lub fizycz­ną ze stro­ny partnerów.

Przy­czyn tego zja­wi­ska moż­na wymie­nić kil­ka: głę­bo­ka zako­rze­nio­na tra­dy­cja, pro­mo­wa­nie naro­dzin chłop­ców, pod­po­rząd­ko­wa­nie teścio­wej oraz zależ­ność finan­so­wa part­ner­ki. Jak­by nie było, pie­niądz daje wła­dzę. Nowo­cze­sne kobie­ty wie­dzą nie od dziś, że kobie­ta nie­pra­cu­ją­ca ma mało do powie­dze­nia w związku.

Sta­tus rodzi­ny w Indiach

Indie to kraj kon­tra­stów. Te bla­ski i cie­nie są szcze­gól­nie widocz­ne w sfe­rze rodzi­ny   oraz mał­żeń­stwa, sta­no­wią­cych bło­go­sła­wień­stwo. Żony powo­ła­ne do swo­jej misji, są czę­sto trak­to­wa­ne przed­mio­to­wo przez mężów, a ich inte­gral­ność cie­le­sna zosta­je naru­szo­na. Czy spo­so­bem na zmniej­sze­nie prze­mo­cy domo­wej jest więk­sza nie­za­leż­ność finan­so­wa kobiet?

O nie­za­leż­no­ści finansowej

Nie­za­leż­ność finan­so­wa kobie­ty budzi sza­cu­nek i podziw. Jest sko­re­lo­wa­na z nie­za­leż­no­ścią emo­cjo­nal­ną. Świad­czy o jej sile i cha­rak­te­rze. Gwa­ran­tu­je więk­sze bez­pie­czeń­stwo, auto­no­mię i spra­wia, że kobie­ta nie wpa­da w tara­pa­ty oraz nie sta­wia sie­bie w sytu­acji bez wyj­ścia, któ­rej może się powsty­dzić przed rodzi­ną, czy przy­ja­ciół­mi. Tego typu zagro­że­nia dla Hin­du­sek to „chleb powsze­dni”. Zależ­ne od męż­czyzn gospo­dy­nie ogni­ska domo­we­go, któ­re ukry­wa­ją akty poni­że­nia ze stro­ny mężów, czę­sto wybie­ra­nych przez rodzi­ny tzw. mał­żeń­stwa zaaran­żo­wa­ne. Bo kto im uwie­rzy i sta­nie po stro­nie kobie­ty w kul­tu­rze, gdzie to męż­czy­zna ma decy­du­ją­cy głos, a kobie­ta to ta „sza­lo­na”? Zatem „uczmy się na cudzych błę­dach” i bądź­my przed­się­bior­cze, by sta­no­wić o sobie i mieć wpływ na wła­sne szczę­ście. Bez wzglę­du na to, pod jaką sze­ro­ko­ścią przy­cho­dzi Nam żyć.

Pra­wa kobiet w Euro­pie, USA i w Indiach

XIX i XX wiek. Kobie­ty na Zacho­dzie wal­czą o swo­je pra­wa wybor­cze, dostęp do edu­ka­cji i moż­li­wość zatrud­nie­nia. Ruch ten roz­po­czy­na­ją sufra­żyst­ki w Wiel­kiej Bry­ta­nii i USA. Potrze­ba zaist­nie­nia kobiet w sfe­rze zawo­do­wej odbi­ja się rów­nież sil­nie w dzie­dzi­nie mody. Nie bez przy­czy­ny w XX wie­ku Coco Cha­nel pro­jek­tu­je kolek­cje sym­bo­li­zu­ją­ce wol­ność i nie­za­leż­ność, uwal­nia­jąc kobie­ty od sztyw­nych gor­se­tów. Od tej pory kobie­ty pra­cu­ją w dam­skich gar­ni­tu­rach, cho­dzą na rand­ki w małej czar­nej i spa­ce­ru­ją w szmizjerkach.

Tym­cza­sem w Indiach… Hin­du­ski podą­ża­ją za kul­tu­rą, oby­cza­jo­wo­ścią i reli­gią, któ­re naka­zu­ją im bez­względ­ne posłu­szeń­stwo wobec męża, wier­ność i lojal­ność. Męż­czy­zna to nie tyl­ko zapew­nia­ją­cy byt part­ner; ucho­dzi wręcz do ran­gi pana i wład­cy. Nale­ży go słu­chać, sza­no­wać, podą­żać za jego wska­zów­ka­mi, godzić się na warun­ki jakie sta­wia, doga­dzać mu. W zamian za jego tro­skę, utrzy­ma­nie rodzi­ny i przy­wódz­two. Pra­wa na linii damsko-męskiej sta­ją się jesz­cze bar­dziej asy­me­trycz­ne, gdy dziew­czy­na jest wyda­wa­na za mąż w bar­dzo mło­dym wie­ku (nawet 10 lat!) z woli rodzi­ców. Sta­tus męż­czy­zny w kul­tu­rze hin­du­skiej jest tak wyso­ki, że pod­czas cere­mo­nii ślub­nej to on jest roz­piesz­cza­ny do cna przez rodzi­nę Pan­ny Młodej.

Styl życia Hin­du­sek – wciąż gospo­dy­ni domowa

Więk­szość Hin­du­sek to opie­kun­ki ogni­ska domo­we­go. Czu­wa­ją nad wycho­wa­niem dzie­ci, opie­ką star­szych rodzi­ców i dziad­ków, gotu­ją oraz wyko­nu­ją czyn­no­ści typo­we dla gospo­dyń. Speł­nia­ją się w roli żony, mat­ki, cór­ki, jed­nak nie do koń­ca mana­ger­ki wła­sne­go cza­su i prze­strze­ni, bo jego więk­szą część spę­dza­ją w domu. Jeśli gdzieś wycho­dzą to po zaku­py lub na zaję­cia spor­to­we, by zadbać o figu­rę po poro­dzie. To głów­nie męż­czyź­ni zara­bia­ją na utrzy­ma­nie gospo­dar­stwa domowego.

Sari, a idea wolności

Ten obraz pra­cu­ją­ce­go męż­czy­zny i nie­pra­cu­ją­cej kobie­ty jest utrwa­la­ny w wie­lu sfe­rach. Mówi się, że moda sta­no­wi głos poko­leń i odzwier­cie­dla życie oraz men­tal­ność spo­łe­czeń­stwa. Sari jest tego naj­lep­szym przy­kła­dem. Pięk­ny, tra­dy­cyj­ny strój to ozdo­ba, jed­nak nie­przy­sto­so­wa­na do życia zawo­do­we­go kobiet. Bo jak w takiej kre­acji moż­na się swo­bod­nie poruszać?

Cena, jaką nale­ży pła­cić za wspól­ne życie

Według danych sta­ty­stycz­nych prze­moc domo­wa w Indiach, doko­ny­wa­na na kobie­tach się­ga aż 45 pro­cent. Więk­szość z nich prze­mil­cza tego typu doświad­cze­nia, nie są one zgła­sza­ne na poli­cję, a więc pro­cent ten może być znacz­nie więk­szy. Naj­częst­sze akty sto­so­wa­nia prze­mo­cy to wyzwi­ska, kopa­nie, policz­ko­wa­nie kobiet oraz plu­cie. Kobie­ta, któ­ra sprze­ci­wia się part­ne­ro­wi, nara­ża swo­je cia­ło i zdro­wie. Dla­te­go to wła­śnie w Indiach „mil­cze­nie jest zło­tem”. By unik­nąć tego typu sytu­acji, żony słu­cha­ją jed­nym uchem, a dru­gim wypusz­cza­ją infor­ma­cje. Nie mogą być aser­tyw­ne i odważ­ne. Jeśli nie pra­cu­ją, nie mają się gdzie podziać i schro­nić. To wła­śnie zależ­ność finan­so­wa powo­du­je, że godzą się na akty poni­że­nia. Te kobie­ty, któ­re są spryt­ne i mądre, odkła­da­ją pie­nią­dze na czar­ną godzinę.

Nie­sy­me­trycz­ny układ na linii kobieta-mężczyzna sta­je się przy­czy­ną domi­na­cji płci męskiej. Mówi się, że kul­tur i histo­rii nie nale­ży oce­niać przez pry­mat wła­snej. Jed­nak pra­wa czło­wie­ka takie jak np. pra­wo do zacho­wa­nia zdro­wia są uni­wer­sal­ne i przy­słu­gu­ją każ­dej kobie­cie na kuli ziem­skiej. Dla­te­go akty, któ­re ude­rza­ją w te war­to­ści powin­ny być jak naj­czę­ściej nagła­śnia­ne. Edu­ka­cja, tak­że finan­so­wa dziew­cząt i odpo­wied­nie wycho­wa­nie są nie­zwy­kle waż­ne, bo może je uchro­nić na przyszłość.

Oszczęd­ne i obrot­ne żony, a refor­ma Modiego

Listo­pad 2016 – wal­ka z korup­cją. Pre­mier Indii, Nare­dra Modi ogła­sza wyco­fa­nie z obie­gu walut o naj­wyż­szych nomi­na­łach: 500 i 1000 rupii. Pew­ną war­tość pie­nię­dzy w tej walu­cie moż­na prze­cho­wać w ban­ku. Zosta­ną wymie­nio­ne na nowe legal­ne bank­no­ty. W domach ma miej­sce komicz­na sytu­acja. Hinduski-żony wyja­wia­ją swo­je oszczęd­no­ści w nomi­na­łach 1000 i 500 rupii, a mężo­wie są w szo­ku. „Skąd je masz?” – pyta­ją. Mądre kobie­ty cho­wa­ją pie­nią­dze na czar­ną godzi­nę, dzię­ki cze­mu w każ­dej chwi­li sobie poradzą.

Zmia­ny men­tal­ne i mło­de pokolenie

W XXI wie­ku zacho­dzi pewien para­doks. Na Zacho­dzie, sły­ną­cym z wol­no­ści i nie­za­leż­no­ści kobiet, mno­ży się licz­ba atrak­cyj­nych dziew­czyn pra­gną­cych boga­te­go part­ne­ra, zapew­nia­ją­ce­go im baj­ko­we życie, tak by nie musia­ły pra­co­wać lub mogły sku­pić się na swo­jej pasji. Sta­no­wi to zagro­że­nie. W Indiach nato­miast zacho­dzą zmia­ny. Mło­de poko­le­nia chcą mieć klu­czo­wy głos w mał­żeń­stwie i pra­cy. Pra­gną aser­tyw­no­ści i sza­cun­ku. Wie­dzą, że mogą osią­gnąć swo­bo­dę oraz moż­li­wość decy­do­wa­nia o sobie tyl­ko poprzez edu­ka­cję i pra­cę. Bo jak­by nie było pie­niądz daje wol­ność i wła­dzę tak­że w związku.

Euro­pa i Azja to pod wzglę­dem praw kobiet dwa róż­ne świa­ty. Zachód żyje w XXI wie­ku, a dla Azji to jesz­cze nie­do­ści­gnio­na epo­ka. Jed­nak naj­waż­niej­sze jest to, że Hin­du­ski pra­gną zmian. Choć nie­któ­re nie czu­ją się na siłach to zaszcze­pia­ją te pra­gnie­nia w dzie­ciach, któ­re chcą być jak aktor­ki Bol­ly­wod –   nowo­cze­sne, speł­nio­ne i nie­za­leż­ne. Bez pona­wia­nia błę­dów matek.

Dla­te­go Redak­cja Vers-24 ape­lu­je do Was, kobiet wyjąt­ko­wych ze wzglę­du na swo­ją płeć i uni­kal­ność. Zacznij­cie od sie­bie i swo­jej nie­za­leż­no­ści, któ­ra jest fun­da­men­tem, zdro­wych rela­cji, bez­pie­czeń­stwa oraz wol­no­ści wybo­ru. Nie­za­leż­nie od kul­tu­ry i sze­ro­ko­ści geo­gra­ficz­nej, przy­słu­gu­ją Wam uni­wer­sal­ne pra­wa czło­wie­ka, któ­rych nale­ży bronić.

Tekst: Ilo­na Jaworska
Zdję­cia: pinterest.com

Komentarze

komentarzy