Jak zorganizować niezapomniany wieczór panieński?

Twoja najlepsza przyjaciółka wychodzi za mąż. Od miesięcy myśli zaprząta jej suknia, welon, kolor kwiatów i wzór zaproszeń. Chciałabyś jej pomóc, ale wiesz, że ślub musi zrobić po swojemu, razem z przyszłym mężem. Jest jednak coś co mogłabyś dla niej zrobić. Wieczór panieński z prawdziwego zdarzenia będzie wspomnieniem, które zostanie z nią na całe życie. I choć wieczór panieński kojarzy się obecnie z czymś wulgarnym i pretensjonalnym, wcale nie musi taki być.

Nie masz poję­cia jak się zabrać za orga­ni­za­cję takiej impre­zy? Spo­koj­nie, spe­cjal­nie dla przy­ja­ciół i rodzi­ny przy­szłej pan­ny mło­dej przy­go­to­wa­li­śmy inspi­ra­cje i wska­zów­ki, któ­re pomo­gą Wam zor­ga­ni­zo­wać nie­za­po­mnia­ne przy­ję­cie.

Dwudniowy wypad poza miasto

Jeśli pla­nu­jesz impre­zę z roz­ma­chem, niech będzie to Paryż, Amster­dam, albo nawet Las Vegas! Pamię­taj jed­nak, że aby zor­ga­ni­zo­wać coś takie­go trze­ba mieć nie tyl­ko moż­li­wo­ści ale i umie­jęt­no­ści orga­ni­za­cyj­ne. Jeśli nie jesteś do koń­ca pew­na swo­ich, lepiej posta­wić na coś mniej skom­pli­ko­wa­ne­go, co wca­le nie zna­czy – nud­niej­sze­go. Dwu­dnio­wy wypad do Trój­mia­sta? A może w góry? Jeśli pla­nu­jesz impre­zę na wię­cej osób, pamię­taj aby upew­nić się, że orga­ni­zu­jesz wyjazd, na któ­ry mogą sobie pozwo­lić wszy­scy jego uczest­ni­cy.

Lata 90-te

Impre­zy tema­tycz­ne to zawsze bez­piecz­ne i dość cie­ka­we roz­wią­za­nie. Temat oczy­wi­ście dopa­so­wać nale­ży do pre­fe­ren­cji gru­py. My pole­ca­my Wam spraw­dzo­ne roz­wią­za­nie, któ­rym jest orga­ni­za­cja impre­zy według lat XX wie­ku. Mogą to być sty­lo­we, gang­ster­skie lata 20-te, lata 50-te w sty­lu pin-up, albo sza­lo­ne lata 90-te w ryt­mach Brit­ney Spe­ars. Te ostat­nie są naszym fawo­ry­tem na wie­czór panień­ski. Każ­da z nas, chcia­ła­by choć przez chwi­lę wyglą­dać (a przy­naj­mniej poczuć się) jak Kate Moss. Sukien­ki przy­po­mi­na­ją­ce koszu­le noc­ne, wło­sy w nie­ła­dzie i bro­kat, mnó­stwo bro­ka­tu.

Sex and the city

Bez­względ­ny kla­syk, któ­ry skradł ser­ca milio­nów kobiet na całym świe­cie. Co dru­ga z nas marzy­ła o tym, żeby choć przez chwi­lę poczuć się wol­na i nie­za­leż­na jak Car­rie, wyzwo­lo­na jak Saman­tha, sty­lo­wa jak Char­lot­te, albo sil­na i pew­na sie­bie jak Miran­da. Jeśli przy­szła pan­na mło­da nale­ży do fanek seria­lu, orga­ni­za­cja przy­ję­cia w sty­lu Sex and the city będzie strza­łem w dzie­siąt­kę. Na czym może pole­gać taka impre­za? Naj­pierw wizy­ta w nowo­otwar­tym barze, w któ­rym obo­wiąz­ko­wo każ­da z Was zamó­wi Cosmo, a póź­niej zaba­wa w naj­mod­niej­szym klu­bie do bia­łe­go rana.

Wyjazd do spa

Jeśli chcia­ła­byś posta­wić na coś spo­koj­niej­sze­go, świet­nym roz­wią­za­niem będzie dwu/trzydniowy wypad do spa. „Ostat­nie” chwi­le relak­su w stric­te kobie­cym gro­nie. Wybierz bar­dziej kame­ral­ne, sty­lo­we miej­sce w pol­skich górach, lub gdzieś na Mazu­rach. Przy­szła pan­na mło­da z pew­no­ścią doce­ni relak­sa­cyj­ne masa­że i rege­ne­ru­ją­ce masecz­ki tuż przed samym dniem ślu­bu.

Posiadówka w najbliższym gronie

Pozo­sta­jąc przy spo­koj­niej­szych roz­wią­za­niach, bar­dzo przy­stęp­ną opcją będzie zor­ga­ni­zo­wa­nie zwy­kłej posia­dów­ki w gro­nie naj­bliż­szych przy­ja­ció­łek, ewen­tu­al­nie rów­nież sióstr i kuzy­nek. Jeśli wiesz, że przy­szła pan­na mło­da wła­śnie z takie­go wie­czo­ru panień­skie­go będzie naj­bar­dziej zado­wo­lo­na, nie kom­bi­nuj na siłę. Cho­dzi przede wszyst­kim o to, aby to ona się dobrze bawi­ła. Zadbaj za to o sty­lo­wy wystrój, naj­lep­sze prze­ką­ski, alko­hol i muzy­kę. Nie waż­ne co robisz, waż­ne ile wysił­ku i ser­ca w to wło­żysz.

Wynajem domu

Jeśli bary i klu­by odpa­da­ją, a żad­na z Was nie ma odpo­wied­nich warun­ków na zor­ga­ni­zo­wa­nie wie­czo­ru panień­skie­go u sie­bie, wygod­ną opcją może być wyna­jem całe­go domu na jed­ną noc. Może­cie zor­ga­ni­zo­wać hucz­ną impre­zę nie oba­wia­jąc się o skar­gi sąsia­dów. Pamię­taj­cie jed­nak o tym, aby wcze­śniej zadbać o wystrój, prze­ką­ski oraz zamó­wić eki­pę sprzą­ta­ją­cą!

 

Tekst: Julia Szuł­drzyń­ska




Komentarze

komen­ta­rzy