Jak rozwinąć swój profil na Instagramie?

Aimee Song, zna­na na Insta­gra­mie jako @songofstyle swój pro­fil na tym por­ta­lu spo­łecz­no­ścio­wym zało­ży­ła w 2008 roku. Przez 8 lat zbu­do­wa­ła sil­ną mar­kę oso­bi­stą, a jej kon­to obser­wu­je obec­nie ponad 4 milio­ny użyt­kow­ni­ków (ta licz­ba cią­gnie rośnie!). Pasję do foto­gra­fo­wa­nia swo­je­go codzien­ne­go życia i publi­ko­wa­nia zdjęć sty­li­za­cji zamie­ni­ła w docho­do­wy biz­nes. Nie­daw­no Aimee wyda­ła pierw­szą książ­kę zaty­tu­ło­wa­ną „Pokaż swój styl”, w któ­rej to dzie­li się z czy­tel­ni­ka­mi swo­ją wie­dzą na temat Insta­gra­ma.

Masz kon­to na Insta­gra­mie i nie wiesz co to feed, siat­ka czy #tbt? Koniecz­nie musisz nad­ro­bić zale­gło­ści! W naj­now­szej książ­ce Aimee Song znaj­dziesz nie­zbęd­ne infor­ma­cje dzię­ki któ­rym roz­wi­niesz swój pro­fil i przy­cią­gniesz obser­wu­ją­cych.

Na insta­gra­mo­wy suk­ces skła­da­ją się przede wszyst­kim pięk­ne i inte­re­su­ją­ce zdję­cia oraz prze­kaz, któ­ry za sobą nio­są. Musisz więc do per­fek­cji opa­no­wać sztu­kę tele­fo­nicz­nej foto­gra­fii. Naj­now­szy Ipho­ne wca­le nie jest do tego nie­zbęd­ny. Wystar­czy wie­dza, któ­rą nauczysz się wyko­rzy­sty­wać w prak­ty­ce.

Według Aimee ist­nie­je kil­ka zasad dobre­go zdję­cia, a naj­waż­niej­sze z nich to: pro­ste wszyst­kie linie (aby je uzy­skać włącz funk­cję linii siat­ki w swo­im tele­fo­nie), zacho­wa­na ostrość (uży­waj AUTOFOCUSA i FOCUS LOCK’a), natu­ral­ne oświe­tle­nie oraz har­mo­nij­ne tło. Możesz też deli­kat­nie popra­wić swo­je zdję­cie uży­wa­jąc do tego dostęp­nych apli­ka­cji, takich jak: SNAPSEED (pomo­że w usta­wie­niu odpo­wied­niej jasno­ści, kon­tra­stu, eks­po­zy­cji oraz nasy­ce­nia zdję­cia), FACETUNE ( z powo­dze­niem zastą­pi Pho­to­shop i jest dużo łatwiej­szy w obsłu­dze) oraz VSCO CAM (apli­ka­cja z dużym wybo­rem fil­trów, któ­re pod­krę­cą kolo­ry zdję­cia). War­to też korzy­stać z narzę­dzi do edy­cji dostęp­nych w samym Insta­gra­mie.

Chcąc stwo­rzyć per­fek­cyj­ny insta­gra­mo­wy pro­fil musisz zwró­cić szcze­gól­ną uwa­gę na swo­ją siat­kę. Naucz się więc myśleć trój­ka­mi, szóst­ka­mi, dzie­wiąt­ka­mi i dwu­nast­ka­mi, czy­li pla­no­wać spój­ny wygląd tych zdjęć, któ­rzy będą widzieć poten­cjal­ni obser­wa­to­rzy (bądź klien­ci, jeże­li pro­wa­dzisz kon­to swo­jej mar­ki) wcho­dząc na Two­je kon­to. Posta­raj się, aby były one kolo­ry­stycz­nie spój­ne. Dla więk­szej przej­rzy­sto­ści pro­fi­lu możesz uży­wać bia­łych ramek (pole­ca­ne apli­ka­cje to Insta­Squ­are oraz Lipix).

Pamię­taj, że Insta­gram to nie tyl­ko zdję­cia Two­ich #ootd (strój dnia) w cało­ści, ale rów­nież uję­cia deta­li. Opa­nuj sztu­kę foto­gra­fo­wa­nia poszcze­gól­nych ele­men­tów sty­li­za­cji – tore­bek, zegar­ków, bran­so­le­tek, butów. Każ­de zdję­cie uroz­ma­ici nie­ba­nal­ne tło. Jesteś w miej­scu, gdzie pod­ło­ga wyło­żo­na jest ory­gi­nal­ny­mi płyt­ka­mi? Koniecz­nie zrób zdję­cie swo­ich butów na ich tle.

Więk­szość z nas naj­bez­piecz­niej czu­je się foto­gra­fu­jąc w domo­wym zaci­szu, ale w ten spo­sób szyb­ko zanu­dzisz swo­ich obser­wa­to­rów. Zrób mały rese­arch i poszu­kaj cie­ka­wych miejsc w oko­li­cy lub w miej­scu, do któ­re­go się wybie­rasz. Mogą być to kli­ma­tycz­ne kawiar­nie, pięk­ne budyn­ki czy egzo­tycz­ne wido­ki, któ­re napo­ty­kasz pod­czas swo­ich podró­ży. Zabaw się we wła­sną sty­list­kę i posta­raj się dopa­so­wać swój strój do miej­sca, w któ­rym chcesz go sfo­to­gra­fo­wać.

Jeże­li nie jesteś aspi­ru­ją­cą #insta­blo­ger­ką mamy dla Cie­bie dobrą wia­do­mość – nie tyl­ko zdję­cia Two­je i Two­ich sty­li­za­cji mogę zebrać morze laj­ków. Rów­nie dobrze spraw­dzą się zdję­cia pięk­ne­go jedze­nia czy poran­nej kawy. W koń­cu #lat­te­art to jeden z głów­nych, insta­gra­mo­wych tren­dów.

Jesteś fan­ką sel­fie? Nie ma w tym nic złe­go. Waż­ne jest, aby poznać kil­ka tri­ków dzię­ki któ­rym na każ­dym zdję­ciu będziesz wyglą­da­ła jak model­ka. Naj­waż­niej­sze to NIGDY nie robić sobie ujęć z dołu. W ten spo­sób dodasz sobie kil­ka dodat­ko­wych kilo­gra­mów. Aimee radzi, aby Two­je sel­fie nie wystę­po­wa­ły czę­ściej niż raz na dwa­na­ście zdjęć o innej tema­ty­ce.

Kolej­nym waż­nym narzę­dziem na Insta­gra­mie są hasz­ta­gi oraz geo­ta­gi. Dzię­ki nim zdję­cie, któ­re wła­śnie wrzu­ci­łaś będą mogli zoba­czyć nie tyl­ko Twoi obser­wa­to­rzy. Waż­na zasa­da – nie uży­waj wię­cej niż pię­ciu hasz­ta­gów do pod­pi­su jed­ne­go zdję­cia. Zbyt duża ich ilość spra­wi, że Twój pro­fil nie będzie wzbu­dzał pozy­tyw­nych emo­cji. Jeże­li hasz­ta­gu­jesz rze­czy, któ­re masz na sobie, uży­waj hasz­ta­gów marek, a nie przed­mio­tów. Nie uży­waj rów­nież sztam­po­wych hasz­ta­gów, pod któ­ry­mi kry­je się kil­ka lub kil­ka­na­ście milio­nów zdjęć. Nie chcesz w koń­cu zgi­nąć w Insta­gra­mo­wym morzu foto­gra­fii.

Kie­dy już do per­fek­cji opa­nu­jesz sztu­kę foto­gra­fo­wa­nia, pla­no­wa­nia siat­ki i hasz­ta­go­wa­nia pamię­taj o odpo­wied­niej komu­ni­ka­cji. Aimee Song wymie­nia pięć naj­waż­niej­szych zasad sku­tecz­nej komu­ni­ka­cji na Insta­gra­mie:

  1. Nie igno­ruj komen­ta­rzy – odpo­wia­daj swo­im obser­wa­to­rom, dzię­ki cze­mu zyskasz ich sym­pa­tię i zwięk­szysz zaan­ga­żo­wa­nie w swój pro­fil.
  2. Komen­tuj zdję­cia innych osób – jeże­li coś Ci się podo­ba, nie bój się wyra­zić tego sło­wa­mi .
  3. Zadaj pyta­nie – szu­kasz knajp­ki na lunch w nowym miej­scu? Zapy­taj swo­ich obser­wa­to­rów wopi­sie pod ostat­nim zdję­ciem o miej­sca, któ­re oni pole­ca­ją.
  4. Nie bądź psy­cho­pa­tą – nie spa­muj pod zdję­cia­mi, nie ofe­ruj wyj­ścia na rand­kę na pro­fi­lach obcych ludzi.
  5. Dziel się sym­pa­tią – ozna­czaj na zdję­ciach bli­skie oso­by, doda­waj zdję­cia, któ­re wyko­na­łaś w prze­szło­ści, czy­li Two­je wspo­mnie­nia.

Pamię­taj, że Insta­gram to nie tyl­ko zaba­wa, ale tak­że potęż­ne narzę­dzie mar­ke­tin­go­we. To tu zdo­bę­dziesz poten­cjal­nych klien­tów, jeże­li pro­wa­dzisz pro­fil swo­jej mar­ki. Możesz rów­nież zbu­do­wać sil­ną mar­kę oso­bi­stą, a swo­ją pasję do pięk­nych zdjęć prze­kuć w fan­ta­stycz­ny biz­nes, tak jak zro­bi­ła to Aimee Song.

Tekst: Mar­ty­na Urbań­ska
Zdję­cia: Lau­ra Osa­ko­wicz




Komentarze

komen­ta­rzy