5 RZECZY, KTÓRYCH NIE WARTO KUPOWAĆ W SIECIÓWKACH

Wszystkie uwielbiamy sieciówki za to, że możemy w nich upolować ubrania wpisujące się w najgorętsze trendy sezonu za naprawdę niewielkie pieniądze. Istnieją jednak rzeczy, których lepiej unikać podczas zakupów w Zarze czy H&M. Specjalnie dla Was, redakcja Vers-24 sporządziła listę ubrań i dodatków, których nigdy nie kupujemy w sieciówkach.

1. Buty

Buty to jeden z waż­niej­szych ele­men­tów codzien­ne­go ubio­ru. To od ich jako­ści zale­ży nasz kom­fort cho­dze­nia. Co wię­cej, to wła­śnie buty jako pierw­sze przy­ku­wa­ją uwa­gę innych osób. Sie­ciów­ki co sezon prze­ści­ga­ją się, ofe­ru­jąc nam mode­le łudzą­co podob­ne do tych z wybie­gów. Nie­ste­ty nawet spek­ta­ku­lar­ny wygląd, rzad­ko idzie w parze z jako­ścią. Lepiej zaosz­czę­dzić więk­szą sumę i kupić porząd­ne skó­rza­ne obu­wie, niż wybie­rać te tań­sze, wyko­na­ne z śred­niej jako­ści mate­ria­łów i czę­sto niewygodne.

2. Torby

Trze­ba przy­znać, że tor­by z popu­lar­nych sie­ció­wek kuszą mod­nym wyglą­dem, rodem ze świa­to­wych wybie­gów. Nie­ste­ty, ich ceny czę­sto są wygó­ro­wa­ne, a kwo­ta jaką musi­my za nie zapła­cić nie idzie w parze z jako­ścią. Zamiast kumu­lo­wać w sza­fie dzie­siąt­ki toreb i tore­bek, któ­re nie posłu­żą nam wię­cej niż sezon, lepiej zain­we­sto­wać w porząd­ny, skó­rza­ny model. Tor­ba z dobrej jako­ści, natu­ral­nej skó­ry, to czę­sto inwe­sty­cja na dłu­gie lata.

3. Ubrania podstawowe

Pod­czas zaku­pów w popu­lar­nych sie­ciów­kach sta­ra­my się uni­kać ubrań typu basic. Koszul­ka za mniej niż 50 zł raczej nie jest wyko­na­na z dobrej jako­ści baweł­ny, a dowód tego zoba­czy­my po zale­d­wie jed­nym pra­niu. Taka sama sytu­acja jest z dżin­sa­mi, czy skó­rza­ny­mi ramo­ne­ska­mi. Ubra­nia, któ­re nosi­my nie­mal codzien­nie, muszą być naj­lep­szej jako­ści. Wte­dy może­my cie­szyć się nimi przez dłu­gi czas.

4. Biżuteria

Biżu­te­ria to coś wię­cej niż tyl­ko ozdo­ba. To czę­sto ele­ment nasze­go indy­wi­du­al­ne­go sty­lu, z któ­rym koja­rzą nas inne oso­by. Pro­po­zy­cje z sie­ció­wek, nie­za­leż­nie od tego, jak bar­dzo wpi­su­ją się w panu­ją­ce tren­dy, zawsze wyglą­da­ją tanio i tro­chę tan­det­nie. Dodat­ko­wo, nie mamy pew­no­ści z jakich mate­ria­łów zosta­ły wyko­na­ne, więc ist­nie­je ryzy­ko, że kol­czy­ki, np. z  Zary,  będą nas uczu­lać. Zamiast wyda­wać pie­nią­dze na ozdo­by z popu­lar­nych sie­ció­wek, lepiej poszu­kać pięk­nych mode­li w fir­mach jubi­ler­skich lub poroz­glą­dać się za ory­gi­nal­ny­mi pro­po­zy­cja­mi od pol­skich pro­jek­tan­tów. Zapew­nia­my, że jest z cze­go wybierać.

5. Kosmetyki

Sie­ciów­ki już jakiś czas temu roz­sze­rzy­ły swo­je pro­po­zy­cje o dzia­ły kosme­tycz­ne. Ich pro­duk­ty kuszą atrak­cyj­ny­mi opa­ko­wa­nia­mi i niski­mi cena­mi. Przed zaku­pem bal­sa­mu, czy pod­kła­du, war­to przy­po­mnieć sobie, że skó­rę mamy tyl­ko jed­ną i nie­zwy­kle waż­ne jest, co na nią nakła­da­my. Mając tak sze­ro­ki wybór wspa­nia­łych, natu­ral­nych kosme­ty­ków,  nie ma sen­su mar­no­wać pie­nię­dzy na te z sie­ció­wek. Sko­rzy­sta na tym zarów­no nasza skó­ra, jak i portfel.

Tekst: Mar­ty­na Urbańska

Kolaż: Lau­ra Osakowicz

Komentarze

komentarzy