4 (nie)zdrowe produkty, które są największą stratą pieniędzy

Kiedy przechodzimy na dietę często próbujemy dokonywać zdrowszych wyborów żywieniowych. Rezygnujemy ze słodkich, gazowanych napojów oraz słodyczy i wybieramy ich zdrowsze wersje, choć są to kroki w dobrej wierze, nie zawsze pomogą nam pozbyć się zbędnych kilogramów, ponieważ niejedno, rzekomo zdrowe jedzenie, może zrujnować zdrowie. Pomyśl dwa razy przed dodaniem tych czterech „zdrowych” produktów do koszyka.

granola

  •    Gra­no­la

Gra­no­la to miesz­kan­ka róż­ne­go rodzaj płat­ków zbo­żo­wych oraz orze­chów, pestek i suszo­nych owo­ców. Skład­ni­ki te są pie­czo­ne aż do momen­tu uzy­ska­nia chrup­ko­ści, co odróż­nia gra­no­lę od muesli. Gra­no­la wyda­je się nam zdrow­szą opcją w porów­na­niu do płat­ków Che­erios czy Nesqu­ik. Nie­ste­ty, czę­sto jest ona prze­ła­do­wa­na cukrem oraz syro­pem glu­ko­zo­wo-fruk­to­zo­wym, nie wspo­mi­na­jąc już o ilo­ści kalo­rii. Jed­na szklan­ka może zawie­rać nawet 500–600 kcal, co z pew­no­ścią nie sprzy­ja reduk­cji masy cia­ła. Jest to tak­że pro­dukt boga­ty w tłusz­cze trans, któ­re zwięk­sza­ją ryzy­ko cho­rób ser­ca, cukrzy­cy i nowo­two­rów. 

  •    Butel­ko­wa­ne, goto­we zie­lo­ne kok­taj­le

W skle­pach czę­sto może­my zna­leźć smacz­ne, goto­we, zie­lo­ne kok­taj­le (smo­othie). Smacz­ne dla­te­go, bo zawie­ra­ją ogrom­ne ilo­ści cukru. Ponie­waż cukier w tych napo­jach pocho­dzi głów­nie z owo­ców, może­my pomy­śleć, że wszyst­ko jest na swo­im miej­scu. Nie­ste­ty, cukier zawar­ty w takich napo­jach to głów­nie fruk­to­za, któ­ra aby zostać wyko­rzy­sta­ną przez orga­nizm musi być meta­bo­li­zo­wa­na przez wątro­bę. Organ ten może prze­two­rzyć ok. 25 gra­mów fruk­to­zy w jed­no­st­ce cza­su, resz­ta prze­kształ­ca­na jest do trój­gli­ce­ry­dów, któ­re wpły­wa­ją na roz­wój cho­rób ukła­du krą­że­nia oraz mogą pro­wa­dzić do stłusz­cze­nia wątro­by. Duży poziom cukru we krwi uwal­nia insu­li­nę, któ­ra powo­du­je, że dodat­ko­wy cukier zosta­je zma­ga­zy­no­wa­ny w naszych komór­kach tłusz­czo­wych, przy zało­że­niu, że nasze mię­śnie i wątro­ba wyczer­pa­ły już swo­ją pojem­ność.

 ekologiczne słodycze

  • Orga­nicz­ne, eko­lo­gicz­ne sło­dy­cze

Bada­nia poka­zu­ją, że ludzie postrze­ga­ją orga­nicz­ną prze­two­rzo­ną żyw­ność, jako żyw­ność zdrow­szą, mają­cą mniej kalo­rii i mniej tłusz­czu niż ich tra­dy­cyj­ne wer­sje. Zja­wi­sko to, zna­ne jest jako efekt halo lub efekt aure­oli. Jest to jest jed­no z naj­częst­szych błę­dów w postrze­ga­niu spo­łecz­nym. Jego głów­nym wyznacz­ni­kiem jest przy­pi­sy­wa­nie pozy­tyw­nych lub nega­tyw­nych cech na pod­sta­wie pierw­sze­go zauwa­żo­ne­go atry­bu­tu, na przy­kład: pięk­nej i atrak­cyj­nej oso­bie przy­pi­su­je­my inte­li­gen­cję tyl­ko dla­te­go, że jeste­śmy pod wra­że­niem jej wyglą­du zewnętrz­ne­go. „Zdro­wa aure­ola” ota­cza­ją­ca pro­duk­ty eko­lo­gicz­ne spra­wia, że postrze­ga­my je jako zdrow­sze i jeste­śmy goto­wi zapła­cić za nie każ­dą cenę. Orga­nicz­ne cia­stecz­ka na ogół pozba­wio­ne są kon­ser­wan­tów, sztucz­nych skład­ni­ków i sub­stan­cji dodat­ko­wych (np. wzmac­nia­czy sma­ku), ale nie jest to regu­łą. Nadal są one peł­ne cukru i prze­two­rzo­nych węglo­wo­da­nów. Kupu­jąc żyw­ność eko­lo­gicz­ną szcze­gól­nie zwra­caj­my uwa­gę na skład pro­duk­tu i nie mar­nuj­my pie­nię­dzy na pro­duk­ty, któ­re ota­cza „zdro­wa aure­ola”.

  • Goto­we, pako­wa­ne obia­dy w wer­sji fit

Goto­we obia­dy mogą wyda­wać się dobrym pomy­słem, jeśli sta­ra­my się kon­tro­lo­wać swo­ją masę cia­ła. Potra­wy mają swo­je wer­sje bez­glu­te­no­we, czę­sto też są ozna­cza­ne zna­kiem żyw­no­ści eko­lo­gicz­nej. Pamię­taj­my jed­nak, że wie­le z nich ma w skła­dzie sztucz­ne skład­ni­ki, a to, że ety­kie­ta mówi „bez­glu­te­no­we” lub „orga­nicz­ne” nie zna­czy, że są zdro­we. Glu­ta­mi­nian mono­so­do­wy zawar­ty w tych pro­duk­tach powo­du­je pro­ces zapal­ny pod­wzgó­rza, któ­ry jest odbior­cą komu­ni­ka­tu: „jesteś naje­dzo­ny”. Komu­ni­kat ten zosta­je prze­rwa­ny, gdy dostar­cza­my wraz z żyw­no­ścią sztucz­ne skład­ni­ki, dla­te­go, mimo, że pro­dukt light zawie­ra mniej kalo­rii, nasz mózg nie otrzy­ma komu­ni­ka­tu, że jeste­śmy naje­dze­ni, a nasz ape­tyt nie będzie regu­lo­wa­ny.

Tekst: Mar­ty­na Ludwi­niak
Zdję­cia: Vers-24

For Vers-24, War­saw

_____




Komentarze

komen­ta­rzy