Po inspiracjach szukanych przez Karla Lagerfelda w Hamburgu czy Egipcie, w środę, 4 grudnia kolejną kolekcję zatytułowaną „31 Rue Cambon” – adresem legendarnego paryskiego sklepu Chanel otwartego już w 1910 r., zaprezentowano w Paryżu. Pierwsza, samodzielna kolekcja Virginie z cyklu Métiers d’art mocno opierała się na najbardziej charakterystycznych detalach francuskiego domu mody. Wyjątkowa scenografia pokazu powstała we współpracy z ambasadorką marki, Sofią Coppolą i odzwierciedlał prywatne mieszkanie Gabrielle – gabinet w kolorze czarnym, beżowym, kryształowym, ze starym złotem i słynnymi lustrzanymi schodami.
Sama scenografia to jednak nie wszystko, bowiem Virginie wplotła elementy mieszkania Coco w detale ubrań.
Kolekcje Métiers d’art to prawdziwa uczta dla koneserów mody, ponieważ pokazują niezwykłą pracę czterech miłośników, a zarazem luksusowych dostawców branży mody, czyli hafciarzy, producentów piór i sztucznych kwiatów, millinerów oraz szewców – wielu z nich Chanel nabyło na wyłączność. Tweedy w kolorze pieprzu i soli mają podwiązki, które wyglądają tak, jakby sam materiał został obszyty frędzlami. Nie brakowało też piór, nadrukowanych wzorów charakterystycznych kamelii Chanel i wysadzanych klejnotami pasków czy naszyjników. Viard używa kunsztu rzemieślników jedynie do upiększania ubrań, jednocześnie zapewniając swobodę noszenia, bliższą duchowi samej Coco Chanel i ówczesnej epoce. Skupia się za to na prostych, przyjaznych dla klienta ubraniach, które mają ponadczasowy urok.
W kolekcji „31 Rue Cambon” znajdziemy zatem klasyczne czarne płaszcze z grubej wełny noszone jako sukienki i przewiązane szyfonowymi szarfami bogato haftowanymi złotem oraz klejnotami. Prócz eleganckiej czerni i bieli nie zabrakło intensywnych różów, burgundów i koralowców, które znalazły się na dzianinowych swetrach i szyfonowych ombré nadrukach. Ciemne, czarne szyfonowe i koronkowe suknie wieczorowe zostały skrócone do długości kostki – tak, aby nie ciągnęły się po beżowym dywanie i zapewniały swobodę. Tegoroczna kolekcja Métiers d’art to za to wyraziste detale - torebki w formie klatki dla ptaków czy hafty z błyszczących czarnych piór. To prawdziwe uosobienie współcześnie pożądanej, pragmatycznej i luksusowej kolekcji, stworzonej dla kobiet, które do ubrań podchodzą przede wszystkim praktycznie.
Tekst: Marlena Wysocka
Zdjęcia: materiały prasowe
komentarzy
Współczesna skóra coraz częściej staje się wrażliwa, reaktywna i podatna na stres środowiskowy. Zanieczyszczenia, szybkie…
Jeszcze kilka lat temu krem z filtrem kojarzył się głównie z wakacjami i plażą. Dziś…
Niektórzy ludzie przyciągają uwagę, zanim jeszcze cokolwiek powiedzą. Nie chodzi o wygląd, pieniądze czy status.…
Czy można spowolnić starzenie? Choć czasu nie zatrzymamy, mamy ogromny wpływ na to, jak szybko…
Większość ludzi czeka na motywację. Wierzymy, że pewnego dnia obudzimy się pełni energii, gotowi do…
Sklep Galilu obchodzi swoje 20 urodziny. To dobra okazja, by przyjrzeć się bliżej jednemu z…