Karl Lagerfeld lubi zaskakiwać. Jego pokazy nie przypominają żadnych innych, nie tylko pod względem prezentowanych kreacji, ale przede wszystkim niecodziennych scenografii. Tym razem przeniósł nas na lotnisko. Oczywiście nie dosłownie. Paryski Grand Palais został przemieniony w terminal z bardzo precyzyjnym i szczegółowym oddaniem wszystkich szczegółów. Stworzono punkt odprawy bagażu, ponumerowane gates, a nawet tablicę przylotów.
Parę słów o samej kolekcji
Pokaz rozpoczął się wyjściem Edie Campbell, która miała na sobie jasny zestaw, sandały w kolorze srebrnym oraz komplet bagaży oznaczonych oczywiście symbolem podwójnego C. Ubrania silnie nawiązywały do lat 80tych. Było kolorowo, świeżo i kobieco. Naszą uwagę przyciągnął oryginalny makijaż modelek, duże lustrzane okulary w kolorze niebieskim, oraz dodatki takie jak srebrne opaski na głowę, czy czapki z daszkiem. Nie zabrakło stylizacji casualowych, jak i bardziej formalnych. Widać było inspirację lotniskami w całości kolekcji. Nie chodzi wcale o znikome motywy samolotów na pojedynczych żakietach, czy nawet barwy nawiązujące do kolorystyki samolotów linii lotniczych Air France, ale o niezwykłą różnorodność prezentowanych ubrań. Dodatkowo modelki nie przechadzały się po wybiegu regularnie, ale zatrzymywały się niekiedy przy „punkcie odprawy bagażu”,czy przechadzały się jednocześnie w różnych kierunkach, co sprawiało wrażenie lotniskowego ruchu. Dzięki ogromnemu zróżnicowaniu stylizacji oraz dużej ilości prezentowanych looków, w kolekcji na wiosnę 2016, każda fanka marki znajdzie coś dla siebie. Za to właśnie kobiety kochają Chanel.
Kto się pojawił na widowni?
W pierwszym rzędzie siedziały największe gwiazdy świata mody. Obowiązkowo Anna Wintour, a u jej boku Mario Testino. Pojawiła się również najnowsza muza marki, 16-sto letnia Lily-Rose Depp wraz z mamą Vanessą Paradis. Zaskakująca była obecność na widowni Cary Delevingne, jednej z ulubionych modelek Karla, która ostatnimi czasy była największą gwiazdą jego pokazów. Mimo że tym razem nie prezentowała na wybiegu ubrań, miała okazję przejść się po nim wraz z samym projektantem, po skończonym pokazie. W Grand Palais wywołała niemałą sensację, gdyż pojawiła się ze swoją dziwczyną, Annie Clark.
Jesteśmy zachwyceni świeżością prezentowanych ubrań i nie możemy się doczekać kolejnego pokazu marki. Lagerfeld i tym razem udowodnił, że jest prawdziwym geniuszem w tworzeniu mody kobiecej.
Tekst: Julia Szułdrzyńska
Zdjęcia: materiały prasowe
For Vers-24, Warsaw
komentarzy
Pielęgnacja skóry nie musi być skomplikowana. Czasem wystarczy pięć starannie dobranych składników, rygorystyczne testy kliniczne…
Coraz więcej badań naukowych pokazuje, że zdrowie jelit ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu.…
Na początku każdej relacji wszystko wydaje się ekscytujące — rozmowy do rana, motyle w brzuchu…
Codzienność może zaczynać się od pośpiechu i obowiązków, ale równie dobrze może mieć swój spokojny,…
W świecie, w którym coraz większą rolę odgrywa świadoma pielęgnacja i długowieczność, pojawia się miejsce…
Czytanie książek to nie tylko sposób na relaks czy zdobywanie wiedzy. Coraz więcej badań pokazuje,…