Zosia Wichłacz. Debiut w Teatrze Polonia

Ma dopiero 20 lat, a w swoim dorobku artystycznym rolę „Biedronki” w filmie „Miasto 44” Jana Komasy oraz Meli Dulskiej w inscenizacji „Moralności Pani Dulskiej”, w Teatrze Telewizji. Teraz debiutuje na scenie Teatru Polonia i znowu nas zachwyca.

Tekst: Anna Jan­kow­ska
Zdję­cia: mate­ria­ły pra­so­we 

teaser

Poroz­ma­wiaj­my po nie­miec­ku” to spek­takl wyre­ży­se­ro­wa­ny przez Łuka­sza Kosa, powsta­ły na pod­sta­wie pamięt­ni­ka Han­ny Zach z cza­sów II woj­ny świa­to­wej. Sztu­ka zre­ali­zo­wa­na zosta­ła jed­nak ina­czej niż sobie wyobra­ża­li­śmy, uwa­ga boha­ter­ki sku­pio­na jest nie na dzia­ła­niach wojen­nych, ale na wspo­mnie­niu lat mło­do­ści, waż­nych nie tyl­ko ze wzglę­du na trud­ną sytu­ację geo­po­li­tycz­ną pierw­szej poło­wy lat 40. XX wie­ku.
Han­na Zach była nasto­lat­ką, gdy w Pol­sce wybu­chła woj­na. Uro­dzo­na w Łom­ży, miesz­ka­ją­ca w War­sza­wie, pra­gnie prze­żyć swo­ją mło­dość bez wzglę­du na trud­no­ści zwią­za­ne z oku­pa­cją jej rodzin­ne­go kra­ju. Hania uczy się gry na for­te­pia­nie, spo­ty­ka się z kole­żan­ka­mi, jest zauro­czo­na mło­dy­mi męż­czy­zna­mi, wśród któ­rych wie­lu jest naro­do­wo­ści nie­miec­kiej.

Hania jest wręcz rewer­sem bie­dron­ki z „Mia­sta 44”. Jej mot­to życio­we brzmi: Ja chcę żyć, nie godzę się na woj­nę! To są lata jej mło­do­ści, chce czer­pać z życia peł­ny­mi gar­ścia­mi. Han­na w ogó­le nie była zaan­ga­żo­wa­na w kon­spi­ra­cję, nie była sani­ta­riusz­ką. Ma w sobie tro­chę z oso­bo­wo­ści nar­cy­stycz­nej, dopie­ro odkry­wa sie­bie jako mło­dą kobie­tę. Uwa­ża, że to ona jest waż­na i jej życie” – opo­wia­da o swo­jej boha­ter­ce Zosia Wichłacz.

War­to pod­kre­ślić, iż pamięt­nik Han­ny Zach, na pod­sta­wie któ­re­go powsta­ła sztu­ka, został zupeł­nie przy­pad­ko­wo odna­le­zio­ny w anty­kwa­ria­cie. Autor­ka zapi­sków doku­men­tu­je swo­je lata mło­do­ści i pró­bu­je widzieć swo­je życie nie przez pry­zmat woj­ny, lecz jako czas swo­je­go doj­rze­wa­nia, wio­snę życia. W pamięt­ni­ku pisze: „Możesz się śmiać, gdyż tyl­ko tobie to wypa­da. Możesz śpie­wać, mimo że jest żało­ba naro­do­wa, bo kto ma 16 lat, to wszyst­ko wypa­da”.

Mło­da, ale cha­ry­zma­tycz­na i auten­tycz­na na sce­nie Zosia Wichłacz, któ­ra wcie­li­ła się w postać Han­ny, w ostat­nim cza­sie zosta­ła lau­re­at­ką dwóch pre­sti­żo­wych nagród – za naj­lep­szą pierw­szo­pla­no­wą rolę fil­mo­wą („Bie­dron­ki” w fil­mie „Mia­sto 44” Jana Koma­sy) na festi­wa­lu fil­mo­wym w Gdy­ni oraz nagro­dę fil­mo­wą Orły w kate­go­rii „Odkry­cie roku”. Rola Han­ny Zach to dla Zosi Wichłacz debiut na sce­nie teatral­nej. Oby był tak uda­ny jak ten na wiel­kim ekra­nie!

Spek­takl „Poroz­ma­wiaj­my po nie­miec­ku” w Teatrze Polo­nia gra­ny będzie od 14 maja 2015 roku.

For Vers-24, War­saw

_____

PRZECZYTAJ TEZ:
CO MÓWI O TOBIE ULUBIONA KAWA?
HAMAKI I KSIĄŻKI NAD WISŁĄ, W RAMACH PROJEKTU OTWARTA WARSZAWA
SIOSTRZANE MARKI H&M
KOBIETA NIEZALEŻNA – CZYLI KRÓTKA HISTORIA #CHLOÉGIRL

 




Komentarze

komen­ta­rzy