Zoom on: Thylane Blondeau

Kilka lat temu za sprawą jednej, kontrowersyjnej sesji we francuskim Vogue’u usłyszał o niej cały świat. Dziesięcioletnia wówczas Thylane w mocnym makijażu, ubrana w jedwabne sukienki, perły i szpilki pozowała w dość nietypowych, jak na tak młodą dziewczynę, pozach. Przez branżę modową natychmiast ochrzczona została mianem najpiękniejszego dziecka na świecie, wywołując jednocześnie w szerszym środowisku duże zamieszanie i dyskusje na temat tego, na ile świat mody może sobie pozwolić. Kontrowersje były na tyle duże, że dziewczyna na chwilę wycofała się z modelingu, by teraz, wraz z ukończeniem szesnastu lat ponownie powalić świat mody na kolana.

Mimo, że szes­na­sto­lat­ka dopie­ro teraz może roz­po­cząć praw­dzi­wą karie­rę w mode­lin­gu, nie musi oba­wiać się o cięż­ki począ­tek. Dzię­ki daw­nej przy­go­dzie z fran­cu­skim maga­zy­nem ma nie­co łatwiej niż inne model­ki roz­po­czy­na­ją­ce pra­cę w bran­ży. Z oka­zji szes­na­stych uro­dzin dołą­czy­ła do wyjąt­ko­we­go i pre­sti­żo­we­go gro­na amba­sa­do­rek L’Oréal. Na poka­zie Cha­nel sie­dzia­ła ostat­nio w pierw­szym rzę­dzie, a na wybie­gu u Dolce & Gab­ba­na poja­wi­ła się dwa sezo­ny z rzędu. 

Thy­la­ne nale­ży do nowe­go poko­le­nia dziew­czyn świa­ta mody, któ­re rzą­dzą w nim na nie­co innych zasa­dach niż ich poprzed­nicz­ki. Ilość obser­wu­ją­cych na Insta­gra­mie, sil­nie wyra­ża­na oso­bo­wość i przede wszyst­kim duża aktyw­ność na wszel­kie­go rodza­ju por­ta­lach spo­łecz­no­ścio­wych dra­stycz­nie zwięk­sza­ją szan­se na suk­ces w mode­lin­gu w dzi­siej­szych cza­sach. Pro­jek­tan­ci zda­ją sobie spra­wę z tego, że coraz czę­ściej komu­ni­ku­je­my się poprzez zdję­cia, sie­bie wyra­ża­my poprzez sel­fie, a Insta­gram i Snap­chat to apli­ka­cje, któ­re zna nie­mal każdy. 

Z 1,5 milio­na obser­wu­ją­cych na Insta­gra­mie, masą fanów i wyjąt­ko­wo cha­rak­te­ry­stycz­ną uro­dą fran­cu­ska model­ka jest ucie­le­śnie­niem tego, cze­go pro­jek­tan­ci obec­nie pożą­da­ją. Naj­więk­sze domy mody oraz mar­ki kosme­tycz­ne wła­śnie poprzez takie oso­by jak Thy­la­ne chcą nawią­zać kon­takt z poko­le­niem mil­le­nial­sów. Naszym zda­niem o Blon­de­au będzie w naj­bliż­szym cza­sie gło­śno, gdyż tak moc­ny począ­tek wró­ży jej raczej spek­ta­ku­lar­ną karie­rę. My nie może­my się doczekać!

Tekst: Julia Szułdrzyńska

Komentarze

komentarzy