ZOOM ON: Koché

Koché przełamuje wszelkie konwenanse balansując gdzieś pomiędzy modą, kulturą ulicy i sztuką współczesną. Kolekcje wytwarzane są przez najbardziej wyspecjalizowanych rzemieślników, w tym rzemiosła. Nowoczesne i eleganckie kolekcje odzwierciedlają intrygujące, nowe spojrzenie na modę. 
Po raz pierwszy Koché zaprezentowało swoją kolekcję na oficjalnym Tygodniu Mody w Paryżu- od tej pory francuska marka może pochwalić się więcej niż 30 sprzedającymi jej projekty punktami na całym świecie.

Chri­stel­le Kocher, któ­ra jest pomy­sło­daw­czy­nią a zara­zem dyrek­to­rem kre­atyw­nym mar­ki Koché na co dzień miesz­ka w Pary­żu. Kocher jest fran­cu­ską pro­jek­tant­ką któ­ra może pochwa­lić się dyplo­mem pre­sti­żo­wej, lon­dyń­skiej uczel­ni Saint Mar­tins. Za sobą ma ponad 13 lat doświad­cze­nia w bran­ży luk­su­so­wej mody, a lista domów mody z któ­ry­mi współ­pra­co­wa­ła jest impo­nu­ją­ca! Są wśród nich mar­ki takie jak Bot­te­ga Vene­ta, Dries van Noten, Chloe, Sonia Rykiel, Empo­rio Arma­ni z któ­rym pro­jek­tant­ka roz­po­czę­ła współ­pra­cę już w 2002 roku czy Mar­ti­ne Sti­bon, a od 2010 roku Chri­stel­le może pochwa­lić się sta­no­wi­skiem  dyrek­to­ra arty­stycz­ne­go Maison Lema­rié, pra­cow­ni szy­ją­cej na zle­ce­nie Cha­nel i Dior, któ­ra spe­cja­li­zu­je się w plu­mas­se­rie a tak­że pro­duk­cji kwia­tów tka­ni­no­wych. Na stwo­rze­nie wła­snej mar­ki zde­cy­do­wa­ła się dopie­ro czte­ry lata póź­niej w Pary­żu,  bo w 2014 roku,  a już w 2016 była dwu­krot­nie nomi­no­wa­na do nagro­dy LVMH dla nowych pro­jek­tan­tów i nagro­dy Andam Fashion Award. 

Naj­lep­sza mie­szan­ka niszo­wej i eks­klu­zyw­nej mody? Jed­no słowo- Koché. Mar­ka bez wąt­pie­nia jest syno­ni­mem kontrastu-wierna jest tra­dy­cyj­ne­mu rze­mio­słu jed­no­cze­śnie łącząc je z nie­oczy­wi­sty­mi tka­ni­na­mi fran­cu­skich projektantów- to tak­że mie­szan­ka mody ulicz­nej z odnie­sie­nia­mi do sztu­ki współ­cze­snej. Dowód? Upięk­szo­ne spor­to­we biu­sto­no­sze, pie­rza­ste par­ki, pod­szew­ki płasz­cza pod­szy­te sza­rą koszul­ką i suk­nie ozdo­bio­ne aksa­mi­tem, to tyl­ko nie­któ­re z naj­now­szych pro­po­zy­cji Koché, któ­ra włą­czy­ła je do swo­jej nowo­cze­snej kolek­cji. Pro­jek­tant­ka jak nikt potra­fi połą­czyć uni­ka­to­wą sty­li­sty­kę ubrań stre­etwe­aro­wych ze swo­im okiem do eks­klu­zyw­nych, kul­to­wych i goto­wych do nosze­nia syl­we­tek. “Ideą Koché jest mie­sza­nie się kla­sycz­nych ubrań takich jak cho­ciaż­by pro­sta koszu­la z wytwo­rem rąk praw­dzi­wych rze­mieśl­ni­ków”- przy­zna­ła pro­jek­tant­ka. Czy może być coś lep­sze­go, niż ubra­nia w kli­ma­cie ulicz­nym nie odbie­ga­ją­ce jako­ścią od naj­wyż­sze­go krawiectwa?

Żyje­my w cza­sach okrut­nych dla Tygo­dni Mody- nie musi­my zaj­mo­wać już miejsc w pierw­szych rzę­dach poka­zów by widzieć, że to odzież ulicz­na świę­ci teraz abso­lut­ne try­um­fy (Vete­ments, Supre­me). Kocher, któ­ra dosko­na­le wyczu­ła moment i otwo­rzy­ła wła­sną mar­kę w odpo­wied­nim momen­cie, mie­szan­ką sty­lów bły­ska­wicz­nie zwró­ci­ła na sie­bie uwa­gę LVMH i dzię­ki ich nomi­na­cji pod­czas pre­zen­ta­cji fina­li­stów spo­tka­ła się z samym Kar­lem Lager­fel­dem i top model­ką Kar­lie Kloss. Pomi­mo nie­zwy­kłe­go kunsz­tu  wzor­nic­twa z wyko­rzy­sta­niem tech­nik arty­stycz­nych, Kocher nie jest zain­te­re­so­wa­na byciem w czo­łów­ce naj­bar­dziej pożą­da­nych marek modo­wych. Jej pierw­sza kolek­cja zade­biu­to­wa­ła na wybie­gu we wrze­śniu, w cen­trum han­dlo­wym w cen­trum Paryża- Forum des Hal­les. Sama kon­cep­cja poka­zu była dość nie­oczy­wi­sta i jak przy­zna­ła sama pro­jek­tant­ka: “Chcie­li­śmy, aby pokaz był otwar­ty dla publicz­no­ści; ludzi, któ­rzy tam miesz­ka­li i tam pra­cu­ją, każ­de­go prze­jeż­dża­ją­ce­go. To dla­te­go dziew­czy­ny wycho­dzą poza przej­ście, uli­ce, cze­ka­jąc pod wiel­kim, pięk­nym Saint- Denis arch”. Jej na wskroś demo­kra­tycz­na posta­wa obja­wia się tak­że tym, że jako nie­licz­na z pro­jek­tan­tów doma­ga się jak naj­lep­szej dostęp­no­ści swo­ich skle­pów w mia­stach. Tym spo­so­bem ubra­nia Koché moż­na już kupić w Sel­frid­ges w Lon­dy­nie, Col­let­te 21 w Sin­ga­pu­rze, Maxfields w Los Ange­les czy Ikram w Chicago. 

Kocher nie zamie­rza jed­nak spo­cząć na laurach- myśli o wpro­wa­dze­niu do swo­ich kolek­cji linii męskiej i wciąż posze­rza swo­ją ofer­tę, mię­dzy inny­mi doda­jąc biżu­te­rię oraz wpro­wa­dza­jąc kolek­cję obu­wia przy współ­pra­cy fran­cu­ską mar­ką Adieu. Naj­lep­szą reko­men­da­cją ubrań z met­ką Koché są sło­wa pro­jek­tant­ki, któ­ra przy­zna­je, że w modzie pra­co­wa­ła wystar­cza­ją­co dłu­go by teraz sku­pić się na tym, co jest dla niej naj­waż­niej­sze: na tworzeniu.

Tekst: Mar­le­na Wysocka

Kolaż: Lau­ra Osakowicz

Komentarze

komentarzy