Top 5 polskich marek modowych dla miłośniczek minimalizmu

Jesteś wier­na zasa­dzie „mniej zna­czy wię­cej” ? Zamiast sza­leć na wyprze­da­żach i przy­no­sić do domu kolej­ne nie­po­trzeb­ne ubra­nia wolisz zain­we­sto­wać w ponad­cza­so­wy design oraz świet­ną jakość? Redak­cja Vers-24 przy­go­to­wa­ła ran­king pię­ciu pol­skich marek modo­wych, któ­re spro­sta­ją wyso­kim wyma­ga­niom fanek minimalizmu.

  1. THE ODDER SIDE

    Mar­ka powsta­ła pod koniec 2014 roku i pod­bi­ła ser­ca Polek over­si­zo­wym t-shirtem z głę­bo­kim dekol­tem V. Pro­jek­tant­ki stwo­rzy­ły pro­dukt ide­al­ny – dekolt moż­na nosić zarów­no na ple­cach, jak i z przo­du. Od tam­tej pory The Odder Side nie­ustan­nie się roz­wi­ja. Każ­da kolej­na kolek­cja mar­ki jest zaska­ku­ją­ca w swo­jej pro­sto­cie i uniwersalności.

    Na war­szaw­skim Powi­ślu znaj­du­je się sklep sta­cjo­nar­ny, w któ­rym oprócz ubrań z met­ką The Odder Side, zna­leźć moż­na rów­nież deli­kat­ną bie­li­znę od Love Sto­ries Under­we­ar, mini­ma­li­stycz­ne kub­ki Magic Mug, a ostat­nio nawet zdro­we prze­ką­ski od Coco Bowls Warsaw.
    Kil­ka dni temu mar­ka The Odder Side ode­bra­ła sta­tu­et­kę Dosko­na­łość Mody maga­zy­nu Twój Styl w kate­go­rii „pol­ska mar­ka popularna”.

    Wywiad z zało­ży­ciel­ka­mi mar­ki prze­czy­ta­cie tu.

  2. MLE COLLECTION

    Mar­ka MLE Col­lec­tion to ponad­cza­so­wy mini­ma­lizm oraz naj­wyż­sza jakość wyko­na­nia. Znaj­dziesz tu wszyst­kie ubra­nia, któ­re pomo­gą Ci skom­po­no­wać kla­sycz­ną i ele­ganc­ką gar­de­ro­bę. Od basi­co­wych t-shirtów, przez bia­łe, ele­ganc­kie koszu­le, weł­nia­ne swe­try, po cie­płe płasz­cze w kla­sycz­nych kolo­rach (czerń, sza­rość, beż). Ostat­nio mar­ka do swo­jej ofer­ty wpro­wa­dzi­ła tak­że biżu­te­rię oraz skó­rza­ne tor­by. War­to szcze­gól­nie teraz zaj­rzeć do ich skle­pu onli­ne, ponie­waż trwa tam mię­dzy­se­zo­no­wa obniż­ka cen.

    Wywiad z zało­ży­ciel­ką mar­ki, Kasią Tusk, prze­czy­ta­cie tu.

  3. MOYE STORE

    Fir­ma Moye Sto­re zaj­mu­je się pro­duk­cją domo­wej bie­li­zny wyko­ny­wa­nej ze szla­chet­nych tka­nin wyso­kiej jako­ści. Mimo to ich jedwab­ne, mini­ma­li­stycz­ne topy z powo­dze­niem spraw­dzą się zarów­no pod­czas dzien­nych, jak i tych wie­czo­ro­wych oka­zji. Świet­nie wyglą­da­ją noszo­ne do mary­nar­ki w męskim sty­lu, bia­łej luź­nej koszu­li, ale spraw­dzą się rów­nież solo, bez zbęd­nych dodatków.

    Ostat­nio zachwy­ci­ła nas czar­na koszu­la Rita wyko­na­na z jedwab­nej kre­py. Me lek­ko over­si­zo­wy fason i z przy­jem­no­ścią nosi­ły­by­śmy ją rów­nież poza domo­wym zaci­szem, na przy­kład do pracy.

  4. LE BRAND

    Le Brand to mło­da mar­ka zało­żo­na przez Pau­li­nę Pysz­kie­wicz (wywiad z Pau­li­ną prze­czy­ta­cie tu).  Pro­po­nu­je ona kobie­tom ubra­nia w sty­lu funk­cjo­nal­ne­go mini­ma­li­zmu – wygod­ne i cechu­ją­ce się per­fek­cyj­nym desi­gnem. Pro­jek­ty te szyb­ko pod­bi­ły ser­ca naj­po­pu­lar­niej­szych Polek, mię­dzy inny­mi Mag­dy Mołek, Anny Lewan­dow­skiej oraz Mał­go­rza­ty Sochy.

    Klient­ka Le Brand to pew­na sie­bie kobie­ta, osią­ga­ją­ca suk­ce­sy na polu zawo­do­wym. W modzie naj­bar­dziej ceni sobie wie­lo­funk­cyj­ność. Ubra­nia z met­ką Le Brand zapro­jek­to­wa­ne są w sty­lu mini­ma­li­stycz­nym, dla­te­go bez pro­ble­mu łączą się z inny­mi ele­men­ta­mi gar­de­ro­by. Nam do gustu szcze­gól­nie przy­pa­dły weł­nia­ne kami­zel­ki o pudeł­ko­wym kro­ju z paskiem pod­kre­śla­ją­cym talię. Świet­nie zastą­pią kla­sycz­ną mary­nar­kę, ale rów­nie dobrze spraw­dzą się w roli sek­sow­nej sukien­ki. War­to też zwró­cić uwa­gę na dam­skie garnitury.

  5.  LOUS War­saw

    Mar­ka Lous powsta­ła w 2012 roku z ini­cja­ty­wy Syl­wii Antosz­kie­wicz, któ­ra po dziś dzień odpo­wie­dzial­na jest nie tyl­ko za pro­jek­to­wa­nie, pro­duk­cję i sty­li­za­cje, ale tak­że za biz­ne­so­we zaple­cze mar­ki. Kolek­cje Lous odzwier­cie­dla­ją fascy­na­cję pro­jek­tant­ki cha­ry­zma­tycz­ny­mi i sil­ny­mi kobie­ta­mi – Cate Blan­chet, Til­dą Swin­ton czy Fri­dą Kahlo.

    Lous to pro­jek­ty dla kobiet pew­nych sie­bie, któ­re dokład­nie zna­ją swo­je potrze­by i szu­ka­ją ubrań na dłu­żej niż jeden sezon. Jak mówi o mar­ce sama pro­jek­tant­ka „LOUS to nie tyl­ko moda, to przede wszyst­kim spo­sób na życie. Dla­te­go też misją mar­ki jest cele­bra­cja codzien­nych rytu­ałów i szu­ka­nie Zen w wiel­kim mieście.”

Zapew­nia­my, że wszyst­kie mini­ma­list­ki będą zachwycone!

Tekst: Mar­ty­na Urbańska
Zdję­cia: mate­ria­ły prasowe

Komentarze

komentarzy