Jak koszula, to tylko biała

Widzie­li­śmy ją już zesta­wio­ną z sze­ro­ki­mi spodnia­mi w kant (Annie Hall), wpusz­czo­ną w czar­ną ołów­ko­wą spód­ni­cę (Balen­cia­ga), pokry­tą grosz­ka­mi w wer­sji trans­pa­rent­nej (Chloé), czy połą­czo­ną z żakar­do­wy­mi mary­nar­ka­mi, skó­rą i hafta­mi (Valen­ti­no). Mowa oczy­wi­ście o ponad­cza­so­wej bia­łej koszu­li. To kla­sy­ka, któ­ra nie wyj­dzie z mody!