Sześć (nie)oczywistych objawów depresji 

Nawet ludzie, z któ­ry­mi jeste­śmy naj­bli­żej, żyje­my na co dzień, mogą nie zda­wać sobie spra­wy, że jeste­śmy przy­gnę­bie­ni i mamy pierw­sze obja­wy depre­sji. Bio­rąc pod uwa­gę coraz więk­szą świa­do­mość spo­łe­czeń­stwa na temat depre­sji, cięż­ko nam zro­zu­mieć jak moż­na nie wie­dzieć, kie­dy doty­ka kogoś obok nas. Ist­nie­je kil­ka czyn­ni­ków, któ­re są tego przy­czy­ną.

Sta­ty­stycz­nie od 8% do 12% z nas doświad­czy okre­su depre­sji w cią­gu roku, ale wie­lu z nas nigdy nie zosta­nie zdia­gno­zo­wa­nych. Pomi­mo zwięk­szo­nej świa­do­mo­ści pro­ble­mów zdro­wia psy­chicz­ne­go, ludzie mogą żyć z wie­lo­ma obja­wa­mi depre­sji, zupeł­nie nie zda­jąc sobie z tego spra­wy. Po pierw­sze – depre­sja u każ­de­go z nas może wyglą­dać bar­dzo róż­nie. Dwie oso­by, któ­re mają depre­sję, mogą nie żad­nych wspól­nych obja­wów. Nasi­le­nie depre­sji rów­nież może być bar­dzo róż­ne, od cał­ko­wi­tej nie­zdol­no­ści do funk­cjo­no­wa­nia, do nor­mal­ne­go funk­cjo­no­wa­nia i dba­nia o swo­je obo­wiąz­ki. Po dru­gie, depre­sja ma ten­den­cję do stop­nio­we­go roz­wo­ju. Roz­wój każ­de­go z obja­wów depre­sji może być tak róż­ny, jak wzrost wło­sów – bez zauwa­żal­nych zmian z dnia na dzień lub nawet z tygo­dnia na tydzień. Po trze­cie – nie zauwa­ża­my żad­ne­go oczy­wi­ste­go powo­du, któ­ry miał­by wywo­łać depre­sję. Czę­sto jest tak, że mamy gene­tycz­ne pre­dys­po­zy­cje do depre­sji lub po pro­stu jeste­śmy wraż­li­wi na zmia­ny sezo­no­we (tzw. depre­sja jesien­na). Po czwar­te – nie­któ­rych obja­wów nie łączy­my z depre­sją. Czę­sto zakła­da­my, że oso­ba, któ­ra jest w depre­sji musi być smut­na, a mimo to, depre­sja nie musi obej­mo­wać smut­ku. Wie­le osób z depre­sją czu­je się bar­dziej otę­pia­ły­mi, niż smut­ny­mi. Inni tra­cą zain­te­re­so­wa­nie rze­cza­mi, któ­re kie­dyś przy­no­si­ły im radość. Po pią­te, nie chce­my widzieć sie­bie, jako czło­wie­ka “przy­gnę­bio­ne­go”. Czę­sto postrze­ga­my to, jako oso­bi­stą poraż­kę i w rezul­ta­cie może­my nawet nie chcieć roz­po­znać wła­snej depre­sji. Chwa­li­my się naszą siłą i odpor­no­ścią, a depre­sja po pro­stu nie zga­dza się z naszą toż­sa­mo­ścią. 

Cho­ciaż przy­pad­ki nie są dokład­nie takie same, ist­nie­je wie­le czyn­ni­ków, na któ­re nale­ży zwró­cić uwa­gę. Nie­któ­ry­mi z nich są: 

  1. Osła­bio­ny nastrój

Jest to oczy­wi­ście naj­bar­dziej oczy­wi­sty objaw depre­sji. Ludzie z depre­sją mają poczu­cie niskiej samo­oce­ny, jest wobec sie­bie bar­dziej kry­tycz­na i czę­sto osą­dza sie­bie nie­spra­wie­dli­wie.

  1. Brak odczu­wa­nia zain­te­re­so­wa­nia i rado­ści

Anhe­do­nia, jak nazy­wa­ją to psy­cho­lo­dzy, jest kolej­nym bar­dzo czę­stym obja­wem depre­sji. W tym sta­nie nie czer­pie­my już przy­jem­no­ści z rze­czy, któ­re kie­dyś nas cie­szy­ły. Anhe­do­nia to brak lub utra­ta zdol­no­ści odczu­wa­nia przy­jem­no­ści. 

  1. Utra­ta ape­ty­tu

Ludzie z depre­sją mogą prze­ja­dać się, ale czę­ściej tra­cą ape­tyt – wią­że się do ze sta­nem anhe­do­nii (prze­sta­je­my czer­pać przy­jem­ność z jedze­nia). 

  1. Bez­sen­ność i zmę­cze­nie

Wie­le osób z depre­sją dekla­ru­je pro­ble­my ze snem – naj­czę­ściej jest to bez­sen­ność i wcze­sne budze­nie – ludzie budzą się oko­ło 3–4 nad ranem i nie mogą zasnąć. 

  1. Bóle

Depre­sja zwięk­sza podat­ność na ból. Może się to obja­wiać jako nie­wy­ja­śnio­ne bóle oraz bóle, któ­re nie ustę­pu­ją, nawet pod­czas lecze­nia.

  1. Pogar­sza­ją­ca się pamięć

Pod­czas depre­sji, two­ja pamięć sta­je się bar­dzo ogól­na – trud­no przy­wo­łać ci szcze­gó­ły wie­lu sytu­acji.

Świa­to­wa Orga­ni­za­cja Zdro­wia poda­je, że aż 50 pro­cent z 300 milio­nów ludzi żyją­cych obec­nie z depre­sją nie jest leczo­nych – nawet w kra­jach o naj­wyż­szych docho­dach. Może to wyni­kać z wie­lu powo­dów – w tym z fak­tu, że depre­sja może być trud­na do roz­po­zna­nia. Jeśli roz­po­zna­jesz wyżej wymie­nio­ne obja­wy u sie­bie lub kogoś, kogo znasz, waż­ne jest, aby poszu­kać pomo­cy u leka­rza ogól­ne­go, psy­cho­lo­ga lub fun­da­cji zaj­mu­ją­cej się pomo­cą dla osób z depre­sją.

Tekst: Mar­ty­na Ludwi­niak
Zdję­cia: Vers-24




Komentarze

komen­ta­rzy