Siostry Olsen otwierają swój pierwszy sklep “THE ROW” w LA

Niemalże po dziesięciu latach w biznesie marka, założona przez Mary-Kate i Ashley Olsen, wreszcie otwiera swój pierwszy sklep. I to nie byle gdzie, bo w Los Angeles!

Tekst: Hele­na Chmie­lew­ska
Zdję­cia: mate­ria­ły pra­so­we, fashiontimes.com, vanityfair.com

siostry olsen

Dziś fla­go­wy sklep mar­ki (lokal o powierzch­ni 350 metrów kwa­dra­to­wych, poło­żo­ny przy 8440 Mel­ro­se Pla­ce w Los Ange­les) naresz­cie został otwar­ty. Powierzch­nia han­dlo­wa, któ­rą Mary-Kate i Ash­ley Olsen okre­śla­ją jako ukry­ty klej­not, sta­no­wi­ła wcze­śniej część salo­nu fry­zjer­skie­go i jest led­wie widocz­na z uli­cy.

the-row-

Zawsze chciałyśmy mieć nasz własny sklep, to zawsze było częścią planu. Wybór między Nowym Jorkiem, a Los Angeles to była loteria, ale kiedy pojawiła się szansa wykorzystałyśmy ją. Kiedyś był to salon fryzjerski, który odwiedzałyśmy razem z moją siostrą, więc to naturalne i dobrze znane mi miejsce – mówi Mary-Kate.

Przed otwo­rze­niem skle­pu, The Row roz­pro­wa­dzał swo­je pro­duk­ty jedy­nie przez hur­tow­nie, toteż nowy lokal daje Mary-Kate i Ash­ley nowy spo­sób zapre­zen­to­wa­nia swo­jej mar­ki klien­tom. By nadać miej­scu moder­ni­stycz­ny wygląd i zapew­nić, że wła­ści­wie repre­zen­tu­je ono Los Ange­les, Mary-Kate i Ash­ley współ­pra­co­wa­ły z pro­jek­tan­tem Davi­dem Mon­tal­bą i Court­ney Apple­baum, a tak­że z miej­sco­wy­mi sprze­daw­ca­mi mebli oraz anty­ków, m.in. Jf Chen, Gale­rie Half, Black­man Cruz i Tho­mas Hay­es Gal­le­ry.

the-row-

the-row

the-row

Przychodziłyśmy tu odkąd skończyłyśmy 10 lat. Pochodzimy stąd i dlatego The Row ma tu swoje początki – wszystko się na to złożyło – dodaje Ashley.

Otwar­cie skle­pu fla­go­we­go dla The Row jest dopie­ro począt­kiem. Według „Women’s Wear Daily” mar­ka pla­nu­je przejść do e-han­dlu „raczej wcze­śniej niż póź­niej”, a tak­że zająć się buta­mi i wresz­cie męską odzie­żą.

the-row-la04

Nasz zbiór kolekcji składa się aktualnie ze 170 części garderoby. Duża część sklepów oczywiście nie kupuje wszystkich ubrań z naszej kolekcji, raczej jest to 20 proc., więc miejsce to traktujemy bardziej jako nasz showroom – pointuje Mary Kate.

the-row

   Vers-24, War­saw

_____

WIĘCEJ:
therow.com
POLECAJCIE:



Komentarze

komen­ta­rzy