Silne kobiety w modzie

Idolki mody, prekursorki trendów, ekolożki, żyjące w zgodzie ze sobą, a często na przekór światu. One nie naśladują trendów, a je kreują. O kim mowa? Prezentujemy Wam silne kobiety w modzie, które warto znać.

 

Nuklearna Wintour”

Redak­tor Naczel­na ame­ry­kań­skie­go wyda­nia „Voque”. Kobie­ta nowo­cze­sna, cenią­ca pro­fe­sjo­na­lizm oraz ambit­na. Sta­wia wyso­ko poprzecz­kę nie tyl­ko ludziom, z któ­ry­mi pra­cu­je, ale przede wszyst­kim sobie. Nie koń­czy Liceum, bo pocią­ga ją moda i intu­icyj­nie zmie­rza w tym kie­run­ku, podej­mu­jąc pra­cę w luk­su­so­wym Har­rods. Za swo­je nowa­tor­skie pomy­sły zosta­je wyrzu­co­na z Redak­cji „Harper’s Baza­ar”. Anna Win­to­ur prze­obra­ża histo­rię „Voque’a”. To dzię­ki niej na cove­rach maga­zy­nu po raz pierw­szy poja­wia­ją się ener­gicz­ne gwiaz­dy takie jak Madonna.

Anna Win­to­ur to wyrocz­nia mody. Z jej zda­niem liczą się wszy­scy wiel­cy pro­jek­tan­ci oraz ci co do wiel­kich chcą się zali­czać. To ona wybi­ja Joh­na Gal­lia­no i Ale­xan­dra McQu­eena. Jej jed­no „tak” toru­je dro­gę do świa­ta mody. Słyn­ne logo „nukle­ar­nej Win­to­ur”, bo tak o niej mówią? Fry­zu­ra na boba, kości­sta syl­wet­ka, oku­la­ry muchy i koniecz­nie sukien­ka od Cha­nel. Jeśli chcesz znać prze­pis na suk­ces Anny Win­to­ur, nie usły­szysz niż z tych bajek o szczę­ściu. „Pra­co­wi­tość i ambi­cja” to klucz jak mawia.

Coco Chanel

Kobie­ta wyzwo­lo­na i nie­za­leż­na. Tak kon­se­kwent­na, że wszyst­kie decy­zje dosto­so­wu­je do swo­je­go życio­we­go celu. Otwie­ra butik w Pary­żu dzię­ki wspar­ciu finan­so­we­mu kochan­ka i zysku­je sta­tus bogacz­ki. Coco ma plan nie tyl­ko na sie­bie, ale i na kobie­ty. Przy­wra­ca im wol­ność i swo­bo­dę. Nie­na­wi­dzi gor­se­tów i Dio­ra, za ich brak funk­cjo­nal­no­ści. Wyra­fi­no­wa­na dama, noszą­ca teatral­ne sukien­ki to nie jej ide­ał. Cha­nel – realist­ka i bun­tow­nicz­ka, pro­jek­tu­je ubra­nia prak­tycz­ne, któ­re nada­ją się do pra­cy i na rand­kę. Wyj­mu­je z męskiej sza­fy gar­ni­tur, zakła­da kami­zel­kę i jeź­dzi kon­no. To kró­lo­wa tren­dów takich jak mała czar­na, spód­nicz­ka mini, szmi­zjer­ka i toreb­ka na łań­cusz­ku. Coco ubie­ra kobie­ty w gar­son­ki z twe­edu, kocha luk­sus i nosi sztucz­ną biżu­te­rię. Za nic ma sobie ule­głość i brak sty­lu. Jej siła zain­spi­ro­wa­ła Kar­la Lager­fel­da do wyda­nia naj­now­szej linii per­fum Gabriel­le Chanel.

Kate Moss

Ulu­bie­ni­ca świa­ta mode­lin­gu, Joh­na Gal­lia­no i Stel­li McCart­ney. Non­sza­lac­ka, bry­tyj­ska model­ka robi karie­rę jesz­cze jako nasto­lat­ka, gdy zosta­je zauwa­żo­na na lot­ni­sku w Nowym Jor­ku. Od tej pory jej karie­ra nabie­ra tem­pa. Do ran­gi top model­ki wyno­si ją Calvin Kle­in, a jej kul­to­wą sesję zoba­czysz wła­śnie na war­szaw­skich bil­l­bo­ar­dach. Moos pro­jek­tu­je ubra­nia dla marek takich jak Top Shop i Long­champ. Dzie­li się ze świa­tem nie tyl­ko swo­ją uro­dą i talen­tem, ale rów­nież sty­lem. Zali­cza­na do ikon mody. Na jej szyk skła­da­ją się non­sza­lan­cja w kli­ma­cie grun­ge. Krót­kie szor­ty, musz­kie­ter­ki, kami­zel­ki z kra­wa­tem i futrza­ne okry­cia to ona. Jej były chło­pak John­ny Depp mówi o Moss „jest jak kot. Zawsze spa­da na czte­ry łapy”. Intry­gu­je, uwo­dzi i ma świat mody u stóp.

Stella McCartney

Pro­jek­tant­ka, któ­rej nazwi­sko znaj­du­je się na liście „Time” 100 naj­bar­dziej wpły­wo­wych oso­bi­sto­ści. Cór­ka Pau­la McCart­neya i przy­ja­ciół­ka Kate Moss. Naj­pierw odby­wa staż u Chri­stia­na Lacro­ix, a potem zosta­je dyrek­tor kre­atyw­ną mar­ki Chloé. Sta­no­wi­sko obej­mu­je po Kar­lu Lager­fel­dzie. Po tym okre­sie kształ­ce­nia, Stel­la posta­na­wia zbu­do­wać wła­sne impe­rium odzie­żo­we. W 2011 roku, z pomo­cą domu mody Guc­ci two­rzy swo­ją mar­kę. Jej pierw­sza kolek­cja uka­za­na w tym samym roku na słyn­nym Fashion Week w Pary­żu zysku­je aplauz publicz­no­ści i tak Stel­la umac­nia swo­ją pozy­cję w świe­cie mody. Two­rzy głów­nie kolek­cje ready-to-wear, boga­te w mini­ma­li­stycz­ne żakie­ty i struk­tu­ral­ne sukien­ki. Stel­la poka­zu­je, że nawet na płasz­czyź­nie „high fashion” pro­jek­tant „samot­ną wyspą nie jest”. Kola­bo­ru­je z sie­cio­wy­mi mar­ka­mi taki­mi jak H&M oraz gwiaz­da­mi pokro­ju Madon­ny. Jej pro­jek­ty nosi Gwy­neth Pal­trow m.in. w fil­mie „Sky Kapi­tan i świat jutra”.

Katharine Hepburn

Wra­ca­my do XX wie­ku, bo wte­dy rodzi się kul­to­wa ame­ry­kań­ska aktor­ka i iko­na mody zara­zem. Cór­ka sufra­żyst­ki, co odbi­ja się echem na jej sil­nej oso­bo­wo­ści i sty­lu ubie­ra­nia. Hep­burn zaczy­na swo­ją karie­rę na Broad­wayu. Reży­se­ro­wie są obu­rze­ni współ­pra­cą z nią, bo „nosi się” jak chło­pak. Zero maki­ja­żu, nie­po­ma­lo­wa­ne paznok­cie, a styl jeśli o tym w ogó­le moż­na mówić wywo­łu­jesz szok. Męski gar­ni­tur, golf, skar­pet­ki i wią­za­ne buty na pła­skim obca­sie. Kobie­ta w spodniach. Jed­nak ten kto widzi jej pra­cę oraz cha­ry­zmę, szyb­ko poj­mu­je, że Kathe­ri­ne to nie tyl­ko lau­re­at­ka 4 Osca­rów, ale rów­nież iko­na sty­lu. Za nic ma sobie modę, a jed­nak otrzy­mu­je tytuł idol­ki i pre­kur­sor­ki zmian w kobie­cej garderobie.

Tekst: Ilo­na Jaworska

Komentarze

komentarzy