Czego nie pisać w służbowych mailach?
- Byłam beznadziejna w negocjacjach, bo zbyt wcześnie się poddałam – napisała Lawrence na łamach portalu Lenny. Chciała bowiem, by wszyscy postrzegali ją jako miłą dziewczynę, szczególnie ci, którzy dają jej pracę. I to był błąd – dzisiaj 23-letnia laureatka Oscara mówi: Dość! – To moment, by kulturalnie wyrażać własną opinię – stwierdziła.
Nie ona pierwsza zauważyła, że mówienie tego, co naprawdę się myśli przychodzi z większym trudem kobietom. Problemem jest łatka, którą im przypięto – „Słaba płeć” odnosi się zarówno do sytuacji prywatnych jak i zawodowych. Wcześniej głos w tej kwestii zabierały m.in. Amy Schumer, Charlize Theron i Beyonce. To one wyraźnie zaznaczają, że określenie „rządząca się” ma negatywne konotacje i nie cierpią go słyszeć, wolą używać słowa: „Szefowa”. A nią w gruncie rzeczy jest każda odnosząca sukcesy kobieta.
Kiedy zauważasz, że ktoś wchodzi ci na głowę, traktuje jako tą miłą i potulną, warto wziąć przykład z Jennifer Lawrence i jej koleżanek po fachu. Istnieje kilka nawyków, których możesz się pozbyć.
W służbowej korespondencji wystarczy nie:
Przepraszam, że zawracam ci głowę … Przepraszam, czy masz chwilę … – nie musisz powtarzać słowa na P, by ktoś cię posłuchał. Jeżeli coś należy do kompetencji danej osoby, po prostu o to zapytaj.
Twoja opinia jest ważna, skoro dostałaś tę pracę – zatem jeżeli ktoś cię skrytykuje, a ty nie zgodzisz się z tą krytyką, grzecznie na nią odpowiedz. W ten sposób pokażesz, że zajmujesz miejsce należne ci miejsce.
„To może idiotyczne pytanie, ale …” – szczególnie na początku zawodowej drogi zdarza się czegoś nie rozumieć i czuć, że to oznaka braku kompetencji. Tak naprawdę jednak ma nic złego w tym, by poprosić o pomoc. Nawet jeśli rzeczywiście popełnia się tym małe faux pas. Z drugiej strony, złap dystans, ktoś kiedyś przecież powiedział: Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Strach przed zabraniem głosu to tylko … strach. Postaraj się więc uniknąć sformułowania „Mogę się mylić, ale…” i zastąp go słowami: „Sądzę, że … / Jestem przekonana o …”. Nie deprecjonuj ich wagi, zanim do kogoś trafią.
Czy to, co piszę ma jakikolwiek sens? … Oczywiście, że ma! Uwierz, że tak jest i nie kwestionuj treści wiadomości. Po prostu ją wyślij i bądź z siebie zadowolona, bo dlaczego miałabyś nie być?
Tekst: Karolina Błaszkiewicz
Zdjęcia: Pixabay
For Vers-24, Warsaw
komentarzy
Codzienność może zaczynać się od pośpiechu i obowiązków, ale równie dobrze może mieć swój spokojny,…
W świecie, w którym coraz większą rolę odgrywa świadoma pielęgnacja i długowieczność, pojawia się miejsce…
Czytanie książek to nie tylko sposób na relaks czy zdobywanie wiedzy. Coraz więcej badań pokazuje,…
Współczesna skóra coraz częściej staje się wrażliwa, reaktywna i podatna na stres środowiskowy. Zanieczyszczenia, szybkie…
Jeszcze kilka lat temu krem z filtrem kojarzył się głównie z wakacjami i plażą. Dziś…
Niektórzy ludzie przyciągają uwagę, zanim jeszcze cokolwiek powiedzą. Nie chodzi o wygląd, pieniądze czy status.…