PAWEŁ ORŁOWSKI – „DESIGN A SZTUKA” cykl: „BOTY”

Zapre­zen­to­wa­ne rzeź­by nale­żą do cyklu zaty­tu­ło­wa­ne­go „Boty”. Ter­min ten został utwo­rzo­ny od sło­wa robot, popu­lar­ne­go w XX wie­ku, obda­rzo­ne­go wie­lo­ma zna­cze­nia­mi. „Bot” to pro­gram wyko­nu­ją­cy pew­ne czyn­no­ści w zastęp­stwie czło­wie­ka nato­miast „Boty­ka” jako dys­cy­pli­na wyko­rzy­stu­je wie­dzę na temat ludz­kie­go zacho­wa­nia, ana­li­zu­je język natu­ral­ny i spo­so­by komu­ni­ka­cji ludz­kiej, by użyć pozy­ska­ny mate­riał w celu cyfro­we­go mode­lo­wa­nia i symu­lo­wa­nia ludz­kich zachowań.

PAWEŁ ORŁOWSKI – „DESIGN A SZTUKA”

Pra­ce Paw­ła Orłow­skie­go z jed­nej stro­ny bar­dzo wyraź­nie odwo­łu­ją się do odwiecz­ne­go marze­nia wie­lu twór­ców o stwo­rze­niu, w spo­sób sztucz­ny, labo­ra­to­ryj­ny, isto­ty na podo­bień­stwo czło­wie­ka, ale bez przy­pi­sy­wa­nych mu wad, sła­bo­ści i ogra­ni­czeń. To sta­le powra­ca­ją­cy w kul­tu­rze motyw isto­ty dosko­nal­szej, sil­niej­szej, nie­śmier­tel­nej i posłusz­nej swo­je­mu kre­ato­ro­wi – wyna­laz­cy. Z dru­giej stro­ny pra­ce te rów­no­cze­śnie kom­pro­mi­tu­ją to marze­nie, uka­zu­jąc nie­uchron­ność klę­ski, na któ­rą arty­sta jest ska­za­ny. Stal, mate­riał z któ­re­go figu­ry są wyko­na­ne, zamiast pod­kre­ślać nie­znisz­czal­ność, ujaw­nia przez widocz­ne śla­dy spa­wa­nia, kon­stru­owa­nia „sztucz­ność” i nie­na­tu­ral­ność. Ich monu­men­ta­lizm onie­śmie­la, ale i wzmac­nia wra­że­nie sta­tycz­no­ści, zasty­gnię­cia, nie­moż­no­ści ruchu. Boty są jak świa­dec­twa pychy twór­cy, któ­ry roz­cza­ro­wa­ny efek­tem swej pra­cy, porzu­cił stwo­rzo­ne przez sie­bie dzie­ła, wyda­jąc je na bez­li­to­sne dzia­ła­nie cza­su i natury.

Jest jed­nak w tych pra­cach zawar­te nie­zwy­kłe pięk­no wyni­ka­ją­ce ze szla­chet­nej pro­sto­ty uży­te­go mate­ria­łu, mini­ma­li­zmu arty­stycz­ne­go i eko­no­mii for­my. Arty­sta kreu­je zda­rze­nia mają­ce miej­sce w prze­strze­ni publicz­nej skła­nia­ją­ce do kon­fron­ta­cji i reflek­sji. Inte­re­su­ją go reak­cje i rela­cje, któ­re pro­wo­ku­ją jego obiek­ty. Rzeź­by są dowol­nie aran­żo­wa­ne w prze­strze­ni, w zależ­no­ści od kon­tek­stu i oto­cze­nia, w któ­rym się znaj­du­ją. Dzię­ki uprosz­czo­nej for­mie są wie­lo­znacz­ne i otwar­te na interpretacje.

Wer­ni­saż i spo­tka­nie z arty­stą: 17.01.2017, 16:00 – 20:00, Postę­pu 14, War­sza­wa. Wysta­wę moż­na zoba­czyć do 03.02.2017

Tekst/zdjęcia: mate­ria­ły prasowe

Komentarze

komentarzy