Olivia Wilde. Z uśmiechem przez życie

Tekst: Karo­li­na Błasz­kie­wicz
Zdję­cia: instagram.com

Mia­ła być dzien­ni­kar­ką, zosta­ła aktor­ką. Pasja do gra­nia poja­wi­ła się już, kie­dy Oli­via skoń­czy­ła dwa lata. Mimo, że rodzi­nie Cock­bur­nów (bo tak brzmi praw­dzi­we nazwi­sko 33-lat­ki) dale­ko było do Hol­ly­wo­od, to dziew­czy­na wie­dzia­ła, że nie pój­dzie w śla­dy krew­nych. Dzi­siaj jest jed­ną z naj­barw­niej­szych akto­rek swo­je­go poko­le­nia.

Zrzut ekranu 2015-10-08 o 09.03.18

Tyl­ko nie bądź nud­na

Od małe­go sły­sza­łam: rób coś cie­ka­we­go! Nie bądź nud­na – powie­dzia­ła w roz­mo­wie z maga­zy­nem Esqu­ire. I rze­czy­wi­ście, trud­no powie­dzieć, żeby była. Rodzi­ce zwią­za­ni z media­mi, nauczy­li ją wni­kli­wo­ści i kry­ty­cy­zmu. Dziś moż­na zauwa­żyć te cechy w rolach, któ­re przyj­mu­je. A te choć róż­nią się od sie­bie zawsze mają wspól­ny mia­now­nik: są jakieś. Sama Wil­de uwa­ża, że przy­pię­to jej łat­kę twar­dej kobie­ty – duża w tym zasłu­ga wystę­pu w seria­lu „Dr House”. Jako „Trzy­nast­ka” , pod­wład­na głów­ne­go boha­te­ra, nie cac­ka­ła się z ludź­mi i potra­fi­ła  zajść za skó­rę. Póź­niej­sze role pod­trzy­my­wa­ły taki wize­ru­nek. 33-lat­ka sła­wę zyska­ła jed­nak wła­śnie dzię­ki nie­mu.

Media zain­te­re­so­wa­ły się nią na dobre w 2011 roku. Oli­via oka­za­ła się ide­al­ną kan­dy­dat­kę na cele­bryt­kę – była otwar­ta, elo­kwent­na i zawsze moż­na było liczyć, że powie coś cie­ka­we­go. Po pro­stu nie nale­ża­ła do nudziar. Zain­te­re­so­wa­nie wzra­sta­ło i prze­nio­sło się na życie pry­wat­ne. W sie­ci nie trud­no zna­leźć zdję­cia z cza­sów, gdy była żoną wło­skie­go ary­sto­kra­ty i wszech­stron­ne­go arty­sty, Tao Ruspo­lie­go. Podob­nie jest teraz, kie­dy two­rzy uda­ny zwią­zek z Jaso­nem Sude­iki­sem.

Zrzut ekranu 2015-09-30 o 14.52.27

Robię, co chcę

Nie two­rzy barier – trud­no zna­leźć róż­ni­cę mię­dzy tym, jak zacho­wu­je się na co dzień a kim sta­je się na czer­wo­nym dywa­nie. Żar­tu­je i gło­śno się śmie­je wte­dy, gdy ma na to ocho­tę. Uwa­ża, że życie jest za krót­kie … na nudę. Chęt­nie dzie­li się prze­my­śle­nia­mi na każ­dy temat. – Sądzę, że spę­dza­nie cza­su samej jest bar­dzo zdro­we. Musisz nauczyć się samot­no­ści, by nie patrzeć na sie­bie przez pry­zmat dru­giej oso­by – tak powie­dzia­ła, gdy roz­sta­ła się z mężem. A o kobie­cych rolach w męskim Hol­ly­wo­od mówi­ła: „Trud­no zagrać bab­kę, któ­ra nie musi się na nikim opie­rać, czy sta­no­wić tła dla jakie­goś gościa. Chcia­ła­bym wystą­pić w fil­mie, gdzie kobie­ta jest naj­waż­niej­szą posta­cią, a męż­czy­zna sta­je się jej pod­po­rą”.

Zrzut ekranu 2015-09-30 o 14.51.13

Wil­de przez kil­ka­na­ście lat wcho­dzi­ła w role rato­wa­nych z opre­sji, potrze­bu­ją­cych wspar­cia pań, choć na szczę­ście nie były – jak ona sama – nud­ne. Może wła­śnie to pomo­gło aktor­ce? Dzi­siaj może pozwo­lić sobie już takich nie grać. Chce jed­nak poka­zy­wać świa­tu, że umie grać wraż­li­we boha­ter­ki i w tym jest ich siła. I uda­je jej się. Od nie­daw­na łatwo zauwa­żyć jej sła­bość do niszo­wych pro­duk­cji, takich jak „Drin­king Bud­dies”, gdzie akto­rzy … impro­wi­zo­wa­li. Jako pra­cow­ni­ca piwiar­ni bawi­ła i wzru­sza­ła, szcze­gól­nie w sce­nach ze swo­im fil­mo­wym przy­ja­cie­lem od kufla. Innym cie­ka­wym obra­zem z jej udzia­łem jest „Laza­rus Effect” z niskim budże­tem, ale spo­rym ładun­kiem emo­cjo­nal­nym.

Zrzut ekranu 2015-09-30 o 14.51.32

Na co dzień Wil­de jest kobie­tą, od któ­rej moż­na uczyć się spo­ko­ju i patrze­nia na życie z przy­mru­że­niem oka. Od 2011 roku ukła­da sobie życie z komi­kiem, Jaso­nem Sude­iki­sem, któ­re­mu uro­dzi­ła syn­ka, Oti­sa. Papa­raz­zi śle­dzą ich każ­dy krok, ale parze zupeł­nie to nie prze­szka­dza. Wyglą­da­ją na szczę­śli­wych, cho­ciaż Oli­via nie sądzi­ła, że ma u swo­je­go part­ne­ra jakie­kol­wiek szan­se. – Myśla­łam: On w ogó­le nie jest mną zain­te­re­so­wa­ny. To taki zabaw­ny, wylu­zo­wa­ny gość. Byłam wiel­ką fan­ką jego talen­tu i inte­li­gen­cji, ale sądzi­łam, że nie jestem wystar­cza­ją­co pięk­na, by mu się spodo­bać – wspo­mi­na­ła w jed­nym z wywia­dów. – Ale on mnie zoba­czył. Zoba­czył mnie napraw­dę. Powie­dział kil­ka słów. Był taki przy­stoj­ny i potra­fił tań­czyć. Teraz tań­czą razem, a o Oli­vii nadal nie moż­na powie­dzieć, że jest nud­na.

Zrzut ekranu 2015-09-30 o 14.49.47

  

For Vers-24, War­saw

_____

PRZECZYTAJ TEZ:
CAŁA PRAWDA O ZAWODZIE MODELKI
SEKRETNE ŻYCIE JULII BIJOCH
PRZESTARZAŁE TRENDY, CZYLI Z JAKICH ZAKUPÓW WARTO ZREZYGNOWAĆ W TYM SEZONIE?
POZNAJCIE EMILY RATAJKOWSKI
BIŻUTERIA MINIMALISTKI – ZEGAREK DANIEL WELLINGTON
8 PRODUKTÓW, KTÓRE POWINNAŚ MIEĆ W DOMU, GDY CHCESZ SCHUDNĄĆ

 




Komentarze

komen­ta­rzy