Ogród alchemika – anty – nowoczesne laboratorium Michelego/ Gucci Fall/Winter 2017–2018

 

Pokaz wło­skie­go domu mody Guc­ci pod­czas tygo­dnia mody w Medio­la­nie z pew­no­ścią na dłu­go zosta­nie zapa­mię­ta­ny. I to nie tyl­ko ze wzglę­du na kolej­ną, cudow­ną kolek­cję, ale przede wszyst­kim, że Ales­san­dro Miche­le zde­cy­do­wał się zapre­zen­to­wać na jed­nym poka­zie zarów­no kolek­cję dam­ską jak i męską, co jest nowością.

Gucci Fall/Winter 2017-2018

Nie ule­ga wąt­pli­wo­ści, że jeden z naj­bar­dziej ocze­ki­wa­nych poka­zów sezo­nu (któ­re­go trans­mi­sję moż­na było oglą­dać na żywo, m.in. za pośred­nic­twem Insta­gra­ma) oka­zał się suk­ce­sem! Już na począt­ku goście mogli zachwy­cać się prze­pięk­ną, kla­sycz­ną muzy­ką i wspa­nia­łą sce­no­gra­fią spo­wi­tą fio­le­to­wym, różo­wym i nie­bie­skim światłem- ogrom­ną pira­mi­dą oto­czo­ną prze­zro­czy­stym tune­lem, wewnątrz któ­re­go prze­cho­dzi­ły model­ki i modele.

Gucci Fall/Winter 2017-2018

Mamy wra­że­nie, że w naj­now­szej kolek­cji Guc­ci było wszyst­ko, o czym marzy­ły­śmy! Jed­na z pierw­szych syl­we­tek oka­za­ła się zacho­waw­cza i minimalistyczna- bia­ła pli­so­wa­na spód­ni­ca zesta­wio­na z kla­sycz­nym, czerwono-granatowym swe­trem. Sza­re płasz­cze, a obok boga­to zdo­bio­ne, peł­ne kolo­rów stro­je i para­sol­ki inspi­ro­wa­ne dale­kim wscho­dem i orien­tem, wśród któ­rych zna­la­zły się jedwab­ne koszu­le i spodnie oraz prze­wią­zy­wa­ne sze­ro­kim pasem szla­fro­ki. Nie zabra­kło dłu­gich boho sukie­nek, skó­rza­nych ramo­ne­sek z kolo­ro­wy­mi frędz­la­mi i mary­na­rek w czer­wo­ną kra­tę oraz cha­rak­te­ry­stycz­nych dla Miche­le kwia­to­wych prin­tów, któ­re były naj­moc­niej­szym akcen­tem i moty­wem prze­wod­nim całej jesienno-zimowej kolek­cji. Poja­wia­ły się dosłow­nie wszę­dzie: na żół­tych i zie­lo­nych sukien­kach, a tak­że dys­kret­nie naszy­wa­ne na męskich płasz­czach czy dzwo­nach niczym z lat 80, zesta­wia­ne z dłu­gi­mi mary­nar­ka­mi w czer­wo­ną kra­tę. Kró­lo­wa­ła inten­syw­na zie­leń, fuk­sja, fio­let, awan­gar­da i… prze­pych: lśnią­ce, mister­nie zdo­bio­ne kamie­nia­mi i ceki­na­mi okry­cia wierzch­nie, tęczo­we i cukier­ko­we, różo­we sukien­ki w sty­lu Marii Anto­ni­ny czy spek­ta­ku­lar­na, inten­syw­nie fio­le­to­wa suk­nia z falbanami.

Gucci Fall/Winter 2017-2018

Abso­lut­ny hit? Bia­ła, sze­ro­ka opa­ska na gło­wę z napi­sem „Guc­ci”. Bez wąt­pie­nia był to jeden z naj­bar­dziej zaska­ku­ją­cych i naj­pięk­niej­szych poka­zów mody, jakie widzie­li­śmy do tej pory. Róż­no­rod­ność stro­jów, fak­tur i barw oraz mie­szan­ka sty­lów przy­pra­wia­ła o zawrót gło­wy, za to sam mistrz Ales­san­dro na koniec poka­zał się skrom­nie w parze wygod­nych jean­sów, kul­to­wym, żół­tym t-shircie z logo wło­skie­go domu mody i zie­lo­nej czap­ce z dasz­kiem. Owa­cje na sto­ją­co mówią same za siebie- kocha­my Guc­ci Miche­le­go. I chce­my więcej!

Tekst: Mar­le­na Wysocka

Komentarze

komentarzy