Nietypowe pokazy mody- zachwyt, czy kontrowersja?

Tekst: Klau­dia Zie­liń­ska
Zdję­cia: pinterest.com, vogue.com

fashion-vuittonjpg-3e9a1c0e7d2b26b7

Poka­zy mody to nasze ulu­bio­ne wido­wi­ska, porów­ny­wal­ne z tymi, jakie może­my podzi­wiać na deskach teatru, takie, któ­re swo­im roz­ma­chem wkra­cza­ją na pole praw­dzi­we­go perfomanse’u. Każ­dy dom mody two­rzy na swój wła­sny, indy­wi­du­al­ny spo­sób, po któ­rym moż­na iden­ty­fi­ko­wać auto­ra, któ­ry czu­wa nad cało­ścią.

Calvin Klein kocha minimalizm, dlatego jego wybieg będzie zachwycał prostą formą i neutralnymi barwami, natomiast John Galliano znany jest ze swojej nieograniczonej wyobraźni i odwagi do tworzenia dzieł sztuki. To czyni ich wyjatkowych. Stworzenie takiego widowiska to złożony proces, począwszy od motywu przewodniego kolekcji, przez scenerie, muzykę, makijaże, aż wreszcie efekt końcowy, który niekiedy zwala z nóg, zapadając w pamięć.

Wie­my, że Karl Lager­feld nigdy nas nie zawie­dzie. Ten legen­dar­ny, już za życia pro­jek­tant kon­ty­nu­uje dzie­ło jakie roz­po­czę­ła sama Coco Cha­nel. Two­rzy nie­sa­mo­wi­te sce­ne­rie dla swo­ich prac, któ­re, tak jak jego pro­jek­ty dowo­dzą geniu­szu nie­miec­kie­go kre­ato­ra. Karl to per­fek­cjo­ni­sta, któ­ry dba o naj­mniej­sze deta­le. Jego twór­czość wzbu­dza wie­le emo­cji, nie tyl­ko zachwyt, ale czę­sto też zdu­mie­nie, bo Karl Lager­feld ma gło­wę peł­ną pomy­słów. Jed­no jest pew­ne, każ­da kolej­na kolek­cja, któ­ra wycho­dzi spod jego skrzy­deł będzie na języ­kach wszyst­kich zwią­za­nych z bran­żą mody. My, ale też cały świat uwiel­bia jego pro­jek­ty, zarów­no kla­sycz­ne, ale też bar­dziej kon­tro­wer­syj­ne. To dzię­ki nie­mu, Cha­nel wciąż jest jed­ną, z naj­bar­dziej eks­klu­zyw­nych marek na świe­cie.

000-par6706369-8c80b090219-original

Czy stwo­rze­nie kra­iny lodu na poka­zie pro­mu­ją­cym jesien­no-zimo­wą kolek­cje nie jest banal­ne? Patrząc na pro­jekt Lager­fel­da, z czy­stym sumie­niem moż­na posie­dzieć, że nie! W 2011 roku prze­niósł swój pokaz na samą Antark­ty­dę, takie przy­naj­mniej było wra­że­nie, kie­dy zoba­czy­li­śmy góry lodo­we na wybie­gu. Nie było w tym ani krzty bana­łu. Model­ki cho­dzi­ły po topią­cym się śnie­gu, a futrza­ne pro­jek­ty ide­al­nie wpi­sy­wa­ły się w sce­ne­rie. Twe­edo­we mary­nar­ki, cha­rak­te­ry­stycz­ne dla Cha­nel, zosta­ły wzbo­ga­co­ne o futrza­ne ele­men­ty, tak jak masyw­ne, wło­cha­te koza­ki, sty­li­za­cje uzu­peł­nia­ły nata­pi­ro­wa­ne wło­sy i moc­no zazna­czo­ne oczy. To wła­śnie wybieg, mokry od lodu wzbu­dził naj­więk­sze poru­sze­nie. Sam autor, jak zawsze spo­koj­ny i zdy­stan­so­wa­ny wyszedł do zgro­ma­dzo­nych gości, na koniec swo­je­go wido­wi­ska, zbie­ra­jąc pochwa­ły i grom­kie bra­wa za swo­ją pra­cę.

ice-show-chanel-a

Kolej­ny pokaz, któ­ry zapadł nam w pamię­ci to ten z 2011 roku, któ­ry odbył się pod­czas pary­skie­go tygo­dnia mody, ale wyda­wa­ło się, że jeste­śmy na wykwint­nej kola­cji, w samym Bom­bayu. Przy­by­li goście nie zaję­li miejsc na zwy­kłej widow­ni, ale przy suto zasta­wio­nych sto­łach, mie­dzy któ­ry­mi poru­sza­ły się model­ki, w stroj­nych kre­acjach. Pro­jek­tant pozo­stał wier­ny sty­lo­wi Cha­nel, ale kla­sycz­nym per­łom towa­rzy­szy­ły zło­te ele­men­ty, któ­re poja­wi­ły się przy san­da­łach, na wło­sach mode­lek, czy kie­szon­kach mary­na­rek.

Bogactwo formy, szlachetne kamienie i materiały, a wszystko z klasą, jak to u Chanel. Było spektakularnie, bogactwo i przepych opanowały wybieg, a my zapragnęliśmy znaleźć się w bajce Lagerfelda, niczym produkcji Bollywood.

article-0-0F13E17A00000578-642_634x420

Kolej­ny arty­sta, któ­re­go poka­zy zapie­ra­ją dech, to John Gal­lia­no. Ówcze­sny dyrek­tor arty­stycz­ny domu mody Dior i król Hau­te Coutu­re. Arty­sta przez duże A, któ­ry dobrze wie, jak stwo­rzyć praw­dzi­we show. Jego wido­wi­ska, to pokaz wyso­kie­go kra­wiec­twa, w spek­ta­ku­lar­nej opra­wie. W 2005 roku wybieg zamie­nił w tajem­ni­czy ogród, mrocz­ny i pełen tajem­nic, po któ­rym, niczym duchy poru­sza­ły się model­ki, w stroj­nych kre­acjach i buj­nych fry­zu­rach. Gal­lia­no nigdy nie prze­bie­rał w środ­kach, jego pro­jek­ty były peł­ne zdo­bień i deta­li. Model­ki w baro­ko­wych sty­li­za­cjach poru­sza­ły się z gra­cją, po zamglo­nym wybie­gu. Każ­dy ele­ment jego poka­zów to szcze­gó­ło­wo dopra­co­wa­ne przed­się­wzię­cie, któ­re zapa­da w pamięć i nie­zmien­nie zachwy­ca. Gdzie indziej może­my zoba­czyć jak model­ka otwie­ra­ją­ca pokaz zosta­je przy­wie­zio­na karo­cą, wysia­da z niej jak praw­dzi­wa dama, żeby móc przejść po wybie­gu. Gal­lia­no wie jak zro­bić wra­że­nie!

Models present creations by British designer Alexander McQueen as part of his Fall/Winter 2009/10 ready-to-wear women's collection during Paris Fashion Week

Nie­kwe­stio­no­wa­ny król kon­tro­wer­sji to Alek­san­der McQu­een, któ­ry co sezon poka­zy­wał nam jak wybit­nym jest arty­stą. Każ­dy z poka­zów tego bry­tyj­skie­go pro­jek­tan­ta był sze­ro­ko komen­to­wa­ny w mediach, jego sza­lo­ne pomy­sły jed­nych zachwy­ca­ły, inni uzna­wa­li je za nie­do­rzecz­ne, ale każ­dy zasta­na­wiał się, co powsta­nie w jego gło­wie kolej­nym razem. Chy­ba niko­mu nie uda­ło się tego zgad­nąć, bo jego pomy­sły dale­ko odbie­ga­ją od bana­łu, czy jakie­go­kol­wiek sza­blo­nu.

Nazywany chuliganem angielskiej mody, łamał obowiązujące zasady i poruszał tematy tabu. Jego pokazy były precyzyjnie wyreżyserowane i dopracowane w najdrobniejszym szczególe.

Kie­dy w 2010 roku popeł­nił samo­bój­stwo, świat mody stra­cił jed­ne­go z naj­wy­bit­niej­szych kre­ato­rów współ­cze­snych cza­sów. Każ­de z jego show zasłu­gu­je na mia­no kon­tro­wer­syj­ne­go i zja­wi­sko­we­go jed­no­cze­śnie. Począw­szy od tego z 1999 roku, któ­ry z pozo­ru wyda­wał się dość pro­sty, pełen był geo­me­trii, twarz jed­nej z mode­lek ota­czał dru­cia­ny pro­sto­kąt, a na wybie­gu domi­no­wa­ły beże, biel i czerń. Dopie­ro zakoń­cze­nie poka­zu wzbu­dzi­ło poru­sze­nie świa­ta mody. Na środ­ku sce­ny sta­nę­ła model­ka w bia­łej, roz­klo­szo­wa­nej suk­ni, a z obu jej stron dwie maszy­ny, któ­re na począt­ku poka­zu były jedy­nie tłem, zaczę­ły wyrzu­cać z sie­bie far­bę, w ten spo­sób kolo­ru­jąc kre­ację, a jed­no­cze­śnie też model­kę. Całość była moc­no teatral­na, a wra­że­nie nie­sa­mo­wi­te.

1f7e48fe0d43c42427ad773eee493281

Pro­jekt, któ­ry stwo­rzy­ły robo­ty pod­kre­ślał efe­me­rycz­ność i nie­sta­łość sztu­ki, na tym zawsze sku­piał się McQu­een, któ­ry w swo­im pro­jek­tach nie pod­kre­ślał kobie­ce­go pięk­na, wręcz prze­ciw­nie zamie­niał je w zupeł­nie inne oso­by, zasła­niał twa­rze i zmie­niał nie do pozna­nia. Tak było w 2009 roku, kie­dy zamie­nił wybieg w wysy­pi­sko śmie­ci, a pre­zen­to­wa­ne pro­jek­ty wyglą­da­ły jak­by powsta­ły z recy­klin­gu. Efekt i same kre­acje były nie­sa­mo­wi­te, a model­ki mia­ły na gło­wie nakry­cia wyko­na­ne z puszek, foli, czy meta­li. Każ­da z przy­go­to­wa­nych przez nie­go kre­acji była praw­dzi­wym dzie­łem sztu­ki i dowo­dem jego wyobraź­ni, moż­na jedy­nie pozaz­dro­ścić tym, któ­rzy mogli zoba­czyć zmie­nio­ne nie do pozna­nia model­ki, w obry­so­wa­nych szmin­ką ustach i wymyśl­nych stro­jach, poru­sza­ją­ce się wokół usy­pa­ne­go z czar­nych ele­men­tów wysy­pi­ska.

18-alexander_mcqueen_theredlist

Ostat­nie dzie­ło kre­ato­ra, to wio­sen­no-let­ni pokaz kobie­cej linii na 2010 rok, zaty­tu­ło­wan­ny „Plato’s Atlan­tis” i inspi­ro­wa­ny dzie­łem Dar­wi­na „O pocho­dze­niu gatun­ków”. Roz­po­czął się od pro­jek­cji wideo z leżą­cą na pia­sku i wiją­cą się pośród jaskra­wo ubar­wio­nych węży model­ką. Na wybie­gu jako pierw­sza poja­wi­ła się Mag­da­le­na Frąc­ko­wiak, któ­rą cięż­ko było poznać. Całą kolek­cję budo­wa­ły ultra­krót­kie sukien­ki, inten­syw­ne, mor­skie odcie­nie błę­ki­tów, zie­le­ni, fio­le­tów oraz zło­ta, peł­ne kom­pu­te­ro­wo zesta­wia­nych wzo­rów. Model­ki przy­po­mi­na­ły futu­ry­stycz­ne zwie­rzę­ta, a buty, któ­re nosi­ły były tak wyso­kie, że część z nich nie zgo­dzi­ła się wyjść na wybieg, w oba­wie przed upad­kiem.

29c0e47dd6c7b97a5d616efb1cc08af8

Louis Vuit­ton – dom mody, któ­rym w tam­tym cza­sie dowo­dził Marc Jacobs na wio­snę 2011 roku zabrał nas do lat dzie­ciń­stwa i na środ­ku wybie­gu umiej­sco­wił ogrom­ną karu­ze­lę, prze­no­sząc nas w lata pięć­dzie­sią­te, do roman­tycz­ne­go Pary­ża. Sce­na jak z baj­ki, kie­dy kur­ty­na ruszy­ła w górę oczom widzów uka­za­ła się sty­lo­wa karu­ze­la. Z przy­mo­co­wa­nych do niej kucy­ków scho­dzi­ły na wybieg model­ki, kro­cząc dum­nie w wyso­kich obca­sach i roz­klo­szo­wa­nych spód­ni­cach, ozdo­bio­nych kwia­ta­mi. Paste­lo­we, słod­kie kolo­ry zdo­mi­no­wa­ły wybieg, na któ­rym mogli­śmy zoba­czyć rów­nież Kate Moss, któ­ra już wte­dy nie poja­wia­ła się na pozach, ale dla swo­je­go wie­lo­let­nie­go przy­ja­cie­la zro­bi­ła wyją­tek.

louis-vuitton-spring2012

Victor&Rolf w 2010 zapro­si­li Rosin Mur­phy, żeby uświet­ni­ła pokaz swo­im gło­sem, sami zadba­li, żeby ich wido­wi­sko zosta­ło zapa­mię­ta­ne tak­że z wizu­al­ne­go punk­tu widze­nia. Show było sze­ro­ko komen­to­wa­ne, nie tyl­ko ze wzgle­du na jej świet­ny występ, ale tak­że pomy­sły pro­jek­tan­tów, stwo­rzy­li kre­acje, któ­re wyda­wa­ły się nie do zre­ali­zo­wa­nia. Począw­szy od kolo­ro­wych san­da­łów na bar­dzo wyso­kim obca­sie, ozdo­bio­nych kwia­ta­mi, aż do barw­nych kre­acji, w któ­rych wyko­rzy­sta­ne były metry tiu­lu, któ­ry pomógł wypra­co­wać geo­me­trycz­ne kształ­ty, sto­ją­ce ręka­wy, obszer­ne spód­ni­ce z wycię­cia­mi w środ­ku.

Geometryczny pokaz przeszedł do historii, a gwiazdy chętnie zakładały tiulowe kreacje, przekładając wygodę nad wrażanie, jakie w nich wywierały.

To nie koniec kre­atyw­no­ści pro­jek­tan­tów, na tego­rocz­nym, wio­sen­nym poka­zie Hau­te Coutu­re, duet prze­niósł nas na łąkę i ubrał model­ki w kwie­ci­ste suk­nie, w ksztal­cie lite­ry A, bar­dzo sze­ro­kiej lite­ry A, ponie­waż pro­jekt te cza­sa­mi sze­ro­ko­ścią się­ga­ły do dło­ni model­ki. Nie moż­na też nie zauwa­żyć slo­mia­nych nakryć gło­wy. Ogrom­ne kape­lu­sze, pote­go­wa­ly efekt i spra­wi­ły, że pokaz mody stał się praw­dzi­wym wido­wi­skiem. Poka­zy Hau­te Coutu­re rzą­dzą się swo­imi pra­wa­mi, dla­te­go prak­tycz­ność stro­jów jest wąt­pli­wa, ale efekt spek­ta­ku­lar­ny.

ViktorRolf-haute-couture-ss-2015-2

Thier­ry Mugler Hau­te Coutu­re 1997. Pokaz odbył się 18 lat temu, ale dziś wciąż robi wra­że­nie. Pomy­sły pro­jek­tan­ta są tak kolo­ro­we i nie­zwy­kle, że cięż­ko o nich zapo­mnieć. Czym inspi­ro­wał sie Mugler? Na pew­no świa­tem przy­ro­dy, stwo­rzył raj­ski ogród pełen egzo­tycz­nych pta­ków. Ide­al­nyn prze­ryw­ni­kiem było wkto­cze­nie 4 mode­lek w obci­slych skó­rza­nych strojach,n przy­po­mi­na­ją­ce owa­dy. Całość była moc­no teatral­na, a ciem­ne bar­wy roz­pra­sza­ne były błysz­czą­cy­mi fak­tu­ra­mi i kolo­ro­wy­mi zdo­bie­nia­mi.

For Vers-24, War­saw

_____

PRZECZYTAJ TEZ:
CO MÓWI O TOBIE ULUBIONA KAWA?
HAMAKI I KSIĄŻKI NAD WISŁĄ, W RAMACH PROJEKTU OTWARTA WARSZAWA
SIOSTRZANE MARKI H&M
7 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO ZOBACZYĆ FILM O IRIS APFEL
WIEK? TO BEZ ZNACZENIA!



Komentarze

komen­ta­rzy