Nieodkryta Warszawa

Tekst: Moni­ka Koryś
Zdję­cia: pinterest.com

muzeum-woli1

Spa­ce­ru­jąc bocz­ny­mi uli­ca­mi cen­trum War­sza­wy przy­pad­kiem natknę­li­śmy się na budy­nek przy­po­mi­na­ją­cy sta­ry pałac, wyglą­da­ją­cy nie­zwy­kle w jesien­nej aurze. Co wię­cej z gru­pą mło­dych i zaan­ga­żo­wa­nych ludzi pra­cu­ją­cych nad jakimś pro­jek­tem tuż przed. To połą­cze­nie nas zasko­czy­ło i  zacie­ka­wie­ni posta­no­wi­li­śmy zain­te­re­so­wać się, co to za budy­nek i czym zaj­mu­ją  się pra­cu­ją­cy przed ludzie.

Oka­za­ło się, że to Muzeum Woli miesz­czą­ce się w XIX-wiecz­nym prze­pięk­nym pała­cy­ku, więc przy oka­zji zaj­rze­li­śmy do środ­ka. W samej gale­rii moż­na zna­leźć nie­wie­le eks­po­na­tów, za to miej­sce to nie tyl­ko opo­wia­da histo­rię mia­sta, ale tak­że podej­mu­je tema­ty zwią­za­ne z toż­sa­mo­ścią i przy­szło­ścią sto­li­cy, przy pomo­cy foto­gra­fii, mul­ti­me­dial­nych poka­zów i kil­ku zabyt­ko­wych oka­zów.

Spo­tka­li­śmy tam tak­że prze­mi­łą obsłu­gę, któ­ra wspo­mnia­ła nam tro­chę o nowo­ściach i zmia­nach w tej insty­tu­cji.  Od nie­daw­na Muzeum Woli sta­ło się prze­strze­nią otwar­tą, spo­łecz­ną i przy­ja­zną dla orga­ni­za­cji. Miej­scem uwzględ­nia­ją­cym potrze­by miesz­kań­ców War­sza­wy i sąsia­dów.

Trzy mło­de i peł­ne ener­gii kobie­ty  z dużym doświad­cze­niem posta­no­wi­ły tchnąć życie w to miej­sce -two­rząc nową prze­strzeń pod nową nazwą oraz wygry­wa­jąc kon­kurs na spra­wo­wa­nie tam kie­row­nic­twa. Labo­ra­to­rium Mia­sta- bo taką nazwę otrzy­ma­ło, sta­ło się nie­zwy­kłą insty­tu­cją kul­tu­ry. Prze­strzeń muzeum wyko­rzy­sty­wa­na jest mak­sy­mal­nie: jest miej­sce dla dzie­ci do nauko­wej zaba­wy, na pro­jek­ty arty­stycz­ne i spo­łecz­ne dla orga­ni­za­cji, sala mul­ti­me­dial­na do wyświe­tla­nia sta­rych fil­mów na taśmach oraz piw­ni­ca zaję­ta przez muzy­ka Seana Pal­me­ra wraz z chó­rem eks­tre­mal­nym.

My sami mie­li­śmy oka­zję z boku przy­glą­dać się (przed budyn­kiem muzeum) pra­cy nad akcją, jed­nej orga­ni­za­cji współ­pra­cu­ją­cej z Labo­ra­to­rium Mia­sta. Akcji o nazwie „dzi­ki bluszcz” pro­pa­gu­ją­cej segre­ga­cję śmie­ci, two­rzo­na przez gru­pę mło­dych i peł­nych zaan­ga­żo­wa­nia ludzi.

Miejsce warte odwiedzenia, nie tylko dla zainteresowanych przeszłością Warszawy mieszkańców, przede wszystkim dla naocznego poczucia rozwijającej się współczesnej i alternatywnej kultury- a właściwie rozwijającej się Warszawy  otwartej. Polecamy !

For Vers-24, War­saw

_____

POLECAJCIE:

 

 




Komentarze

komen­ta­rzy