Melissa na wybiegach Tygodni Mody 

Fashion Week to miej­sce naj­go­ręt­szych pre­mier, któ­re kształ­tu­ją modo­we tren­dy w nad­cho­dzą­cym sezo­nie. Na wybie­gach Nowe­go Jor­ku i Pary­ża nie zabra­kło obu­wia Melis­sa.

Nowy Jork

Nowo­jor­ska przy­go­da mar­ki Melis­sa roz­po­czę­ła się poka­zem Patri­cii Field. Ta sty­list­ka i pro­jek­tant­ka sta­ła się iko­ną nowo­jor­skiej mody jako autor­ka kostiu­mów do seria­lu „Seks w Wiel­kim Mie­ście” i ekra­ni­za­cji „Dia­beł ubie­ra się u Pra­dy”. Pod­czas Tygo­dnia Mody zapre­zen­to­wa­ła eks­tra­wa­ganc­ką kolek­cję, któ­rą stwo­rzy­ła we współ­pra­cy z kolek­ty­wem Art­Fa­shion. Pro­jek­tom na wybie­gu towa­rzy­szy­ły mode­le „Mule” i „Mar Wedge” z kolek­cji Melis­sa „Open Vibes”.

Na poka­zie inne­go duetu, Fly­ing Solo, izra­el­ska pro­jek­tant­ka Adi Yair przed­sta­wi­ła kre­acje odzwier­cie­dla­ją­ce peł­ną napięć rela­cję, pomię­dzy modą a sztu­ką. W swo­jej kolek­cji, któ­rą połą­czy­ła z akce­so­ria­mi Melis­sa, zasto­so­wa­ła tra­dy­cyj­ne meto­dy two­rze­nia dzia­nin i wzo­rów. Jej pro­po­zy­cje zacho­wu­ją jed­nak nowo­cze­sny szyk i wygo­dę. 

Wśród pro­po­zy­cji na sezon wio­sna-lato 2019, nie zabra­kło stro­jów kąpie­lo­wych. Nowo­jor­ska mar­ka Chro­mat od lat two­rzy pro­jek­ty, któ­re doda­ją pew­no­ści sie­bie oso­bom o róż­no­rod­nych typach syl­we­tek. Kolek­cja „Satu­ra­tion” powsta­ła z inspi­ra­cji sytu­acją: gdy ktoś na pla­ży zakła­da koszul­kę ze wsty­du przed wła­sną nago­ścią. Dzię­ki połą­cze­niu butów Melis­sa z pro­jek­ta­mi Chro­mat, mar­ka zapre­zen­to­wa­ła kostiu­my, któ­re prze­sta­ją budzić nie­śmia­łość. 

Paryż

Tydzień Mody w Pary­żu był miej­scem gorą­cej pre­mie­ry nowej kolek­cji Melis­sa, przy­go­to­wa­nej we współ­pra­cy z Mari­ne Ser­re. Ta pary­ska pro­jek­tant­ka sły­nie ze swo­ich hybry­do­wych kre­acji i czer­pie inspi­ra­cje ze skraj­nie róż­no­rod­nych źró­deł. Jej ubra­nia w cha­rak­te­ry­stycz­ny wzór pół­księ­ży­ców sta­ły się prze­bo­jem mody ulicz­nej.

Chcę, żeby kobie­ty czu­ły się sil­ne, goto­we na wal­kę i prze­trwa­nie – takie musi­my teraz być. Ale zale­ży mi też, żeby nie zre­zy­gno­wa­ły z cie­ka­wych form, kolo­rów i poczu­cia humo­ru” – mówi Mari­ne Ser­re. W tym sezo­nie zapre­zen­to­wa­ła eks­klu­zyw­ną meta­licz­ną wer­sję fla­go­we­go mode­lu Melis­sa – klap­ka „She”. Futu­ry­stycz­ny kształt oraz trzy wer­sje kolo­ry­stycz­ne – biel, sre­bro i poma­rańcz – dosko­na­le pod­kre­śli­ły cha­rak­ter kolek­cji pro­jek­tant­ki. 

Ory­gi­nal­na seria Melis­sa „She” w inter­pre­ta­cji Mari­ne Ser­re tra­fi do sprze­da­ży w Gale­riach Melis­sa w Lon­dy­nie, Nowym Jor­ku i Sao Pau­lo, w grud­niu tego roku. Będzie tak­że dostęp­na w skle­pie inter­ne­to­wym Mari­ne Ser­re https://marineserre.com/ oraz w buti­kach sprze­da­ją­cych jej kolek­cję. 

Tekst/zdjęcia: mate­ria­ły pra­so­we




Komentarze

komen­ta­rzy