Le Volume Revolution de Chanel – najnowsza mascara 3D od Chanel

Nie­zwy­kła magia, któ­ra powsta­je tuż po zacho­dzie słoń­ca. Noc, intry­gu­ją­ca tajem­ni­ca, gra świa­teł i inten­syw­ne kolo­ry – wszyst­ko to sta­ło się inspi­ra­cją naj­now­szej kolek­cji Cha­nel do maki­ja­żu oczu, któ­ra kolej­ny raz powsta­ła we współ­pra­cy z glo­bal­ną dyrek­tor kre­atyw­ną i pro­jek­tant­ką kolo­rów fran­cu­skie­go domu mody – Lucią Pica. 

Oprócz magne­tycz­nych, kre­mo­wych cie­ni, palet, bazy i wyra­zi­stych kre­dek, Cha­nel stwo­rzy­ło zupeł­nie nową, rewo­lu­cyj­ną masca­rę: Le Volu­me Revo­lu­tion de Cha­nel. Rewo­lu­cyj­ną, bo jest to pierw­sza taka masca­ra opa­ten­to­wa­na przez ten fran­cu­ski dom mody, któ­rej szczo­tecz­ka powsta­ła dzię­ki inno­wa­cyj­nej tech­no­lo­gii 3D! Struk­tu­ra pędz­la w for­mie pla­stra mio­du pozwa­la na apli­ka­cję odpo­wied­niej ilo­ści tuszu, któ­ry dzię­ki połą­cze­niu wosków (ryżo­we­go i psz­cze­le­go) i wzmac­nia­ją­cych pro­wi­ta­min jed­no­cze­śnie gwa­ran­tu­je mak­sy­mal­ną obję­tość oraz spek­ta­ku­lar­ne, inten­syw­ne spoj­rze­nie już od pierw­sze­go pocią­gnię­cia rzęs, bez zle­pia­nia i gru­dek. 

Twa­rzą kolek­cji zosta­ła amba­sa­dor­ka domu mody, aktor­ka Kri­sten Ste­wart.

Tekst: mate­ria­ły pra­so­we, Mar­le­na Wysoc­ka
Zdję­cia: mate­ria­ły pra­so­we




Komentarze

komen­ta­rzy