Książki – majowe nowości

Wreszcie nadeszła wiosna! Piękna pogoda sprzyja relaksowaniu się na świeżym powietrzu, cieszeniu się słońcem i… świetną książką! Poznaj nasze propozycję.

The Call/Peadar O’Guilin

Co byś zro­bił mając tyl­ko chwi­lę, żeby ura­to­wać swo­je życie, a zegar już zaczął odli­cza­nie? Trzy minu­ty. Wszy­scy nasto­lat­ko­wie wie­dzą, że pew­ne­go dnia znaj­dą się w prze­ra­ża­ją­cej kra­inie, do któ­rej zosta­ną Wezwa­ni. Dwie minu­ty. Na nie­zna­nym tere­nie ruszą za nimi bez­względ­ni łow­cy, któ­rzy zro­bią wszyst­ko, by ich dopaść i zabić. Minu­ta. A Nes­sa nie może bie­gać. Czy mimo poraż​enia nóg ma szan­sę na prze­ży­cie, kie­dy przyj­dzie pora jej Wezwania?

Trzy godzi­ny ciszy.../Patry­cja Gryciuk

Przez trzy godzi­ny ciszy moż­na wyja­śnić sobie tyle, co przez tygo­dnie roz­mów, a wysy­ła­jąc pusty list, wyra­zić wię­cej niż za pomo­cą tysię­cy słów. Kie­dy Patry­cja dowia­du­je się, że jest śmier­tel­nie cho­ra, posta­na­wia rzu­cić wszyst­ko i wró­cić do Gou­r­don – małej miej­sco­wo­ści na połu­dniu Fran­cji, gdzie w dzie­ciń­stwie jeź­dzi­ła na waka­cje. Jed­no­cze­śnie pró­bu­je spro­wa­dzić tam Mar­ni­xa, miłość jej życia, z któ­rym nie mia­ła kon­tak­tu od dzie­wię­ciu lat. Jed­nak czy powrót do prze­szło­ści, w przed­dzień żegna­nia się ze świa­tem, to aby na pew­no dobry pomysł? Hip­no­ty­zu­ją­ca opo­wieść, w któ­rej tajem­ni­ce z mło­do­ści nie pozwa­la­ją o sobie zapo­mnieć. Bole­sne wspo­mnie­nia mie­sza­ją się z teraź­niej­szo­ścią, a sny wyda­ją się praw­dziw­sze od rze­czy­wi­sto­ści. Patry­cja Gry­ciuk zabie­ra­jąc nas na malow­ni­cze Lazu­ro­we Wybrze­że, w pięk­nym sty­lu snu­je opo­wieść peł­ną namięt­no­ści, mro­ku i szaleństwa.

Nic oprócz śmier­ci/ Mag­da­le­na Knedler

Cmen­tarz Cen­tral­ny w Wied­niu – jed­na z naj­więk­szych nekro­po­lii w Euro­pie. Tu prze­ci­na­ją się ścież­ki arty­stów, inte­lek­tu­ali­stów oraz komi­sarz Anny Lin­dholm. Tajem­ni­cza kobie­ta pro­si Annę o pomoc. W pra­cow­ni rzeź­biar­skiej jej wnu­ka odna­le­zio­no cia­ło model­ki. Ofia­ra na tle szkar­łat­nej pla­my krwi przy­po­mi­na prze­pięk­ną rzeź­bę… Wyda­je się, że to arty­sta uśmier­cił swo­ją muzę. Czy w gąsz­czu wska­zó­wek uda się wyłu­skać te, któ­re powio­dą do spraw­cy? Poszu­ki­wa­nia sta­ją się coraz trud­niej­sze, a śmierć czai się wszę­dzie… Ostat­nie śledz­two komi­sarz Anny Lin­dholm roze­gra się w mie­ście, któ­re­go miesz­kań­cy zwy­kli mawiać „jeże­li miłość jest Fran­cuz­ką, to śmierć musi być wiedeńczykiem”.

Tekst: infor­ma­cje prasowe

Zdję­cia: Vers-24

Komentarze

komentarzy