Kryzys jako szansa na osobisty rozwój

9b1bc72418062593978c7f65457e52f9Roz­sta­nie z bli­ską oso­bą, utra­ta pra­cy czy cięż­ka cho­ro­ba – wszyst­kie te sytu­acje są dla nas jed­no­znacz­nie nega­tyw­ne. Nie­wąt­pli­wie emo­cje im towa­rzy­szą­ce nie nale­żą do przy­jem­nych i łatwych do zaak­cep­to­wa­nia, jed­nak nie spo­sób ich unik­nąć. Brzmi pesy­mi­stycz­nie? Być może, ale spójrz­my na to z innej stro­ny: kry­zys może być dla nas oka­zją do wzro­stu i roz­wo­ju.

 

Kryzysy są nieodłączną częścią naszego życia.

Nie spo­sób przejść przez nie, nie doświad­cza­jąc żad­ne­go cier­pie­nia czy trud­no­ści. W psy­cho­lo­gii kry­zys defi­nio­wa­ny jest jako zachwia­nie dotych­cza­so­wej rów­no­wa­gi psy­chicz­nej w wyni­ku natknię­cia się na  prze­szko­dę w dąże­niu do waż­nych dla nas celów lub koniecz­no­ści zmie­rze­nia się z poważ­ną zmia­ną życio­wą. W takiej sytu­acji nie­jed­no­krot­nie poja­wia­ją się lęk, poczu­cie bez­rad­no­ści, trud­no­ści w logicz­nym myśle­niu i podej­mo­wa­niu decy­zji. Reak­cje te są odpo­wie­dzią na warun­ki, w któ­rych sto­so­wa­ne przez nas dotych­czas stra­te­gie radze­nia sobie z nowy­mi sytu­acja­mi oka­zu­ją się nie­wy­star­cza­ją­ce.

W takim uję­ciu kry­zys jest więc nie tyl­ko zagro­że­niem, ale rów­nież szan­są na oso­bi­sty roz­wój. Jak to moż­li­we? Sko­ro posia­da­ne zaso­by nie pomo­gą nam w roz­wią­za­niu pro­ble­mu, nie pozo­sta­je nam nic inne­go, jak zdo­być nowe. Cza­sem sta­je­my przed wyzwa­niem zmia­ny destruk­cyj­nych, ogra­ni­cza­ją­cych nas prze­ko­nań. Innym razem musi­my nabyć jakieś nowe umie­jęt­no­ści, zdo­być się na dzia­ła­nie, na któ­re aż do tej pory nie wystar­cza­ło nam odwa­gi. Czę­sto zda­rza się, że oso­by, któ­re prze­szły kry­zys psy­cho­lo­gicz­ny, czu­ją się sil­niej­sze, mają więk­sze poczu­cie sen­su życia. Nie bez powo­du mawia się prze­cież, że „co cię nie zabi­je, to cię wzmoc­ni”.

Kry­zys psy­chicz­ny może poja­wić się tak­że w wyni­ku zda­rzeń odbie­ra­nych przez nas pozy­tyw­nie: zawar­cia mał­żeń­stwa, uro­dze­nia dziec­ka, ukoń­cze­nia stu­diów czy zmia­ny kie­run­ku karie­ry zawo­do­wej. Choć zda­je się, że trud­no porów­nać powyż­sze sytu­acje np. ze śmier­cią bli­skiej oso­by czy stra­tą pra­cy, mogą wywo­łać podob­ne uczu­cie dez­orien­ta­cji. Mie­rząc się zarów­no z jed­ny­mi, jak i dru­gi­mi, musi­my pora­dzić sobie z bra­kiem kon­tro­li, utra­tą cze­goś, co dotych­czas było inte­gral­ną czę­ścią nasze­go życia, a tak­że wpro­wa­dzić zmia­ny we wła­snym zacho­wa­niu i spo­so­bie myśle­nia.

Co zro­bić, by kry­zys nie stał się naszą poraż­ką? Kie­dy już opad­ną naj­więk­sze emo­cje, war­to sku­pić się na fak­tach i spoj­rzeć na nie w spo­sób racjo­nal­ny. Upew­nij­my się, że sami nie obni­ża­my swo­je­go samo­po­czu­cia poprzez destruk­cyj­ne, nie­zdro­we prze­ko­na­nia. Zasta­nów­my się, na co mamy real­ny wpływ i nie mar­nuj­my ener­gii na pró­by wal­ki z czymś, co zupeł­nie od nas nie zale­ży. Nie może­my zmie­nić każ­dej sytu­acji w stu pro­cen­tach, mamy jed­nak szan­sę uła­twić ją sobie i spra­wić, by była dla nas w mia­rę moż­li­wo­ści jak naj­bar­dziej kom­for­to­wa. War­to rów­nież poznać meto­dy wal­ki ze stre­sem, a z każ­dej sytu­acji kry­zy­so­wej wycią­gać wnio­ski na przy­szłość.

Zda­rza się, że jeste­śmy w sta­nie sami pora­dzić sobie z nie­co­dzien­ny­mi, skraj­ny­mi doświad­cze­nia­mi, któ­re sta­ły się naszym udzia­łem. Bywa jed­nak i tak, że lęk i poczu­cie bez­rad­no­ści oka­zu­ją się przy­tła­cza­ją­ce i nie potra­fi­my ich okieł­znać bez dodat­ko­we­go wspar­cia. Wów­czas war­to odwie­dzić psy­cho­lo­ga w celu psy­cho­edu­ka­cji. Takie spo­tka­nie pomo­że nam zro­zu­mieć, co się z nami dzie­je i wdro­żyć potrzeb­ne dzia­ła­nia.

b02afd62503f85a6aa5123d9ac775ac5

Kry­zys wyda­je się być jedy­nie bole­snym, nio­są­cym cier­pie­nie wyda­rze­niem życio­wym. Pamię­taj­my jed­nak, że może­my wyko­rzy­stać go jako oka­zję do zmie­rze­nia się ze swo­imi sła­bo­ścia­mi. Nie mamy wpły­wu na wszyst­ko, co nas spo­ty­ka, ale to od nas zale­ży, jak zare­agu­je­my na dane doświad­cze­nia i w jaki spo­sób je wyko­rzy­sta­my. Zrób­my więc wszyst­ko, co w naszej mocy, by były dla nas oka­zją do roz­wo­ju. W razie potrze­by daj­my sobie pomóc – war­to, gdyż dobrze prze­pra­co­wa­ny kry­zys może nam przy­nieść nowe pokła­dy ener­gii i przy­czy­nić się do wzro­stu satys­fak­cji z życia.

Tekst: Ali­cja Ski­biń­ska
Zdję­cia: pinterest.com

For Vers-24, War­saw




Komentarze

komen­ta­rzy