Kolekcja MINIMAL – Aneta Kręglicka x L’AF

Aneta Kręglicka debiutuje w roli projektantki kolekcji odzieżowej dla marki L’AF. Dlaczego to zrobiła? Skąd inspiracja? Jak kolekcja jest spójna z nią jako kobietą, Polką?

Ane­ta Krę­glic­ka:

Wszyst­ko ma swo­je źró­dło w naszym pocho­dze­niu. W domu rodzin­nym. W wycho­wa­niu. Fun­da­ment sta­no­wią war­to­ści, któ­re z cza­sem też okre­śla­ją naszą doj­rza­łość. To one osta­tecz­nie kształ­tu­ją nasz spo­sób myśle­nia, bycia, życia. Ukie­run­ko­wu­ją nas, popy­cha­ją do reflek­sji. Dla mnie szcze­gól­nie waż­na jest myśl, że NIE WYSTARCZY MIEĆ, ŻEBY BYĆ. Efekt moich prze­my­śleń, doświad­czeń oraz wie­lu obser­wa­cji, któ­re zbie­ra­łam inten­syw­nie żyjąc, pra­cu­jąc, podró­żu­jąc po całym świe­cie, roz­ma­wia­jąc z róż­ny­mi kobie­ta­mi i męż­czy­zna­mi. Moja filo­zo­fia życia stoi w pew­nej sprzecz­no­ści z tak powszech­nym dziś, pędzą­cym kon­sump­cjo­ni­zmem. W dobie pogo­ni za tren­da­mi oraz tzw. sztucz­ny­mi potrze­ba­mi, kupo­wa­nie nie­usta­ją­co nowych rze­czy i wyrzu­ca­nie ich w następ­nym sezo­nie jest, moim zda­niem, nie­etycz­ne. Idea uprasz­cza­nia, oczysz­cza­nia, posia­da­nia tyl­ko tych ubrań i w ogó­le rze­czy, któ­re są nam napraw­dę potrzeb­ne, bar­dzo mi odpo­wia­da. To pozwa­la mi zacho­wać balans oraz sza­cu­nek do róż­no­rod­no­ści i ota­cza­ją­ce­go nas świa­ta. Zawsze fascy­no­wa­ła mnie pro­sto­ta. Uwiel­biam sty­li­za­cje, któ­re sku­pia­ją uwa­gę, w nie­na­chal­ny spo­sób uwo­dząc pomy­słem, jako­ścią. Mój styl i poczu­cie este­ty­ki czer­pią gar­ścia­mi z mini­ma­li­zmu, poza tym są zaprze­cze­niem osten­ta­cji. Cenię nie­wy­mu­szo­ną ele­gan­cję, kla­sy­kę, ponad­cza­so­wość, nie­ba­nal­ną pro­sto­tę, ale tak­że powścią­gli­wość i pew­ną dys­kre­cję. Na pierw­szym miej­scu sta­wiam jakość, wyni­ka­ją­cą z dobo­ru tka­nin oraz dba­ło­ści o detal. Dzię­ki temu mini­ma­li­stycz­na for­ma intry­gu­je i prze­sta­je być mono­ton­na.

Ane­ta Krę­glic­ka o kolek­cji MINIMAL:
– Pla­nu­jąc tę moją pierw­szą kolek­cję, myśla­łam przede wszyst­kim o potrze­bach współ­cze­snej kobie­ty. O tym, w jaki spo­sób ona chcia­ła­by się wyra­żać, co pra­gnie zako­mu­ni­ko­wać poprzez ubiór. Jestem kobie­tą żyją­cą w har­mo­nii ze sobą i świa­tem. Dosko­na­le wiem, cze­go chcę. Od sie­bie, od innych i od życia. Chcę jako­ści. Nie godzę się na pół­środ­ki. Wszyst­ko, co robię, musi ze sobą współ­grać,
natu­ral­nie się łączyć. Ta myśl towa­rzy­szy­ła mi przy powsta­wa­niu każ­de­go z pro­jek­tów MINIMAL. Kolek­cja skła­da się zatem z ele­men­tów dosko­na­le ze sobą współ­gra­ją­cych. Daje przy tym moż­li­wość two­rze­nia wie­lu róż­nych sty­li­za­cji, a jej kom­ple­men­tar­ność pozwa­la na poczu­cie swo­bo­dy i wol­no­ści w wyra­ża­niu sie­bie.

– Pomysł na moją linię wyni­ka stąd, że pra­gnę zachę­cić kobie­ty, aby ze swo­jej gar­de­ro­by stwo­rzy­ły tzw. mini­ma­li­stycz­ną kap­su­łę. Aby w opar­ciu o ele­men­ty kolek­cji z róż­nych sezo­nów budo­wa­ły sty­li­za­cje zawsze aktu­al­ne i ponad­cza­so­we. Sta­wiam sil­ny akcent szcze­gól­nie na świa­do­me i odpo­wie­dzial­ne kupo­wa­nie.

– Przyj­mu­jąc pro­po­zy­cję stwo­rze­nia kolek­cji dla mar­ki L’AF, wzię­łam pod uwa­gę stra­te­gię dzia­ła­nia fir­my. Sza­nu­ję kon­se­kwen­cję, z jaką dba o naj­wyż­szą jakość swo­ich pro­jek­tów. Ogrom­nym atu­tem jest dla mnie fakt, że wszyst­kie mode­le szy­te są w Pol­sce. Ponad 20-let­nie doświad­cze­nie fir­my w przy­go­to­wy­wa­niu kolek­cji opie­ra się o tra­dy­cję i sza­cu­nek do kra­wiec­twa. To pozwo­li­ło mi w peł­ni zaufać mar­ce.

Team:
Foto­graf: Marek Stra­szew­ski
Maki­jaż: Syl­wia Rakow­ska / Van Dor­sen Arti­sts
Fry­zu­ry: Piotr Wasiń­ski / Van Dor­sen Arti­sts
Sty­li­za­cja: Maciej Dąbroś
Dyrek­tor Arty­stycz­ny: Rafał Tylic­ki,
Pro­duk­cja: Gru­pa P and V, Mały PR




Komentarze

komen­ta­rzy