JAKICH JĘZYKÓW WARTO SIĘ UCZYĆ?

 

Nasze pokolenie jest coraz bardziej świadome znaczenia nauki języków, które stają się nie tylko narzędziem pracy, ale i częścią szeroko rozumianego lifestylu: pasją oraz oknem na świat. Jakie języki są obecnie najmodniejsze i które stanowią nowość na rynku? Specjalnie dla Was przygotowaliśmy listę języków, których warto się uczyć w 2017 roku!

ANGIELSKI KRÓLEM JĘZYKÓW

Angiel­ski jest kró­lem języ­ków pod wzglę­dem jego siły prze­bi­cia na ryn­ku, uży­tecz­no­ści oraz popu­lar­no­ści. Świa­to­wy i to w nim są wyda­wa­ne ory­gi­nal­ne publi­ka­cje. Znasz angiel­ski? Już nie musisz cze­kać na wyma­rzo­ną książ­kę kil­ku lat, aż poja­wi się egzem­plarz w wer­sji pol­skiej. Angiel­ski sta­no­wi uni­wer­sal­ny kod spo­łe­czeń­stwa, za pomo­cą któ­re­go pora­dzisz sobie pod każ­dą sze­ro­ko­ścią geo­gra­ficz­ną, na kon­fe­ren­cji, pod­czas castin­gu na model­kę, a nawet w trak­cie rand­ki! Nic więc dziw­ne­go, że tego języ­ka war­to uczyć się z pasją. Nawet jeśli obi­ło Ci się o uszy, iż Pary­ża­nie nie­chęt­nie roz­ma­wia­ją po angiel­sku, to my jako tury­ści prze­ko­na­li­śmy się na wła­snej skó­rze – angiel­ski jest „naszym kołem ratun­ko­wym”, kie­dy bra­ku­je nam fran­cu­skich słó­wek;)  Poza tym, jaką przy­jem­ność spra­wia czy­ta­nie bry­tyj­skie­go Voque’a!

 

JĘZYKI POPULARNE

Do języ­ków wciąż popu­lar­nych w 2017 roku nale­żą hisz­pań­ski, nie­miec­ki, fran­cu­ski, wło­ski oraz rosyj­ski. O ile język angiel­ski sta­no­wi fun­da­ment w wiel­kim świe­cie, to język dru­gi – z  „koszy­ka” popu­lar­ny – wzmac­nia naszą pozy­cję na ryn­ku pra­cy, pew­ność sie­bie i umie­jęt­no­ści adap­ta­cyj­ne. Języ­kiem hisz­pań­skim wła­da pra­wie cała Ame­ry­ka Połu­dnio­wa i Mek­syk, w tym nasza ulu­bio­na pro­jek­tant­ka Caro­li­na Her­re­ra z Wene­zu­eli i malar­ka Fri­da Kah­lo! W języ­ku hisz­pań­skim może­cie słu­chać Sha­ki­ry, oglą­dać fil­my z Penélo­pe Cruz, czy­tać Voque Espa­ña oraz tań­czyć Lati­no Dan­ce. (Sprawdź­cie nasze 9 kre­atyw­nych spo­so­bów na nauke języ­ka obce­go)  Poza walo­ra­mi roz­ryw­ko­wy­mi, eks­per­ci sza­cu­ją, że w 2050 roku, podwoi się licz­ba lud­no­ści mówią­ca w tym języ­ku.  Od hisz­pań­skie­go nie­da­le­ko do wło­skie­go, bo to ta sama rodzi­na języ­ków. Pola­cy chęt­nie zwie­dza­ją kraj w kształ­cie buta, a Wło­si nale­żą do naj­przy­stoj­niej­szych i naj­lep­szych ubra­nych męż­czyzn na świe­cie. Rzym więc przy­cią­ga! Język nie­miec­ki jest tak­że popu­lar­ny, ze wzglę­du na sil­ną pozy­cję eko­no­micz­ną Ber­li­na na kon­ty­nen­cie euro­pej­skim. Ostat­nio do tego języ­ka prze­ko­nał nas tak­że thril­ler „Ato­mic Blon­de” z Char­li­ze The­ron w roli głów­nej. Fran­cu­ski to język dyplo­ma­tów i poli­ty­ków deba­tu­ją­cych na forum orga­ni­za­cji mię­dzy­na­ro­do­wych oraz miło­śni­ków mody i kina. Zresz­tą kto oprze się sło­wu „Je t’aime”, któ­re dzia­ła na kochan­ków niczym afro­dy­zjak Od lat wska­zy­wa­na jest siła języ­ka rosyj­skie­go – a wszyst­ko to za spra­wą impe­ria­li­stycz­nej poli­ty­ki pro­wa­dzo­nej przez Puti­na oraz pro­ble­mu dostaw gazu z Rosji do Euro­py. W Pol­sce przy­da­je się tak­że zna­jo­mość języ­ka ukra­iń­skie­go, cho­ciaż­by po to, by zin­te­gro­wać się z kole­żan­ka­mi na stu­diach czy w pracy!

 

JĘZYKI NISZOWE?

Jeśli cią­gnie Cię w stro­nę języ­ków, któ­rych próż­no szu­kać na liście przed­mio­tów szkol­nych, mamy dla Cie­bie dobrą wia­do­mość. Euro­pę owład­nę­ła moda na języ­ki niszo­we. To one wyróż­nią Cie­bie z tłu­mu wśród ster­ty CV. Chiń­ski i arab­ski to ide­al­ne roz­wią­za­nie dla tych, któ­rzy chcą się odna­leźć w glo­bal­nym świe­cie. Pekin sta­no­wi kon­ku­ren­cję dla USA; nie bez zna­cze­nia jest umie­jęt­ność pro­wa­dze­nia dia­lo­gu z tak sil­nym part­ne­rem. Coraz wię­cej Pola­ków i Euro­pej­czy­ków speł­nia marze­nia o podró­ży do Tokio (Podró­że z Indią – Japo­nia peł­na kon­tra­stów). Japo­nia to raj dla miło­śni­ków tech­no­lo­gii i inno­wa­cji! Nas urze­ka­ją japoń­skie kimo­na i peł­na har­mo­nii kul­tu­ra. Mod­niej­szą sta­je się nauka języ­ka nor­we­skie­go, duń­skie­go lub szwedz­kie­go. Kra­je te są atrak­cyj­ne dla Pola­ków pod wzglę­dem zarob­ków, skan­dy­naw­skiej mody, desi­gnu, a nawet pro­mo­wa­nej filo­zo­fii „eco” i „slow fashion”. Z języ­ków modno-użytecznych moż­na wybrać też hin­di. Coraz wię­cej miesz­kań­ców Indii stu­diu­je w naszym kra­ju. Do naj­mod­niej­szych języ­ków zali­cza­my tak­że por­tu­gal­ski. Gospo­dar­ka Lizbo­ny i popu­lar­ność  por­tu­gal­skie­go w Bra­zy­lii decy­du­ją o tym, że może on nale­żeć do tzw. języ­ków przyszłości. 

Tekst: Ilo­na Jaworska

 

 

Komentarze

komentarzy