Jak zorganizować wesele idealne – 10 wskazówek od Wedding Plannera

Ślub i wesele to jedne z najważniejszych wydarzeń w życiu. Ich organizacja może przyprawić o zawrót głowy, ale na szczęście są osoby, które zajmują się tym profesjonalnie i wiedzą jak sprawić, by przygotowania do wesela nie spędzały snu z powiek. Zapytaliśmy Anię z Beautiful Day, która na co dzień jest wedding plannerem o 10 wskazówek, które pomogą zorganizować wesele idealne.

Lista gości – nim zacznie­cie pla­no­wać, przy­go­tuj­cie wstęp­ną listę gości. Lista powin­na uwzględ­niać oso­by zapro­szo­ne tyl­ko na ślub oraz na ślub i wese­le. Prze­my­śl­cie czy zapra­szać oso­by, z któ­ry­mi nie utrzy­mu­je­cie kon­tak­tu. Poroz­ma­wiaj­cie z rodzi­ca­mi, czy chcą zapra­szać dale­kie ciot­ki i wuj­ków, to czę­sto kwe­stia spor­na. Tym bar­dziej, jeśli rodzi­ce finan­su­ją wese­le.

Budżet wesel­ny – czy wystar­czy na pokry­cie pod­sta­wo­wych ele­men­tów, czy jed­nak musi­cie popro­sić o pomoc rodzi­ców, albo wziąć kre­dyt. Zasta­nów­cie się nad roz­ma­chem wese­la. Może małe przy­ję­cie dla naj­bliż­szych będzie dobrym roz­wią­za­niem zarów­no dla Was jak i Wasze­go port­fe­la. Nie zapo­mnij­cie uwzględ­nić dodat­ko­we­go 10% w budże­cie na nie­za­po­wie­dzia­ne wydat­ki. Jeśli nie sko­rzy­sta­cie z tej podusz­ki bez­pie­czeń­stwa, będzie to miła nie­spo­dzian­ka lub prze­zna­czy­cie tą kwo­tę na coś spe­cjal­ne­go.

Miej­sce przy­ję­cia – jeśli macie już wybra­ny styl przy­ję­cia, to poło­wa suk­ce­su za Wami. Na pew­no oszczę­dzi­cie czas na oglą­da­nie wszyst­kich miejsc. Już na samym począt­ku war­to odpo­wie­dzieć sobie na kil­ka pytań, np. czy chce­my aby par­kiet był w tej samej sali co kola­cja? Czy miej­sce, w któ­rym orga­ni­zu­je­my cere­mo­nię powin­no mieć ogród?  Po wybra­niu 5 naj­cie­kaw­szych obiek­tów, umó­wi­cie się na ich oglą­da­nie i omó­wie­nie ofer­ty. Nie­któ­re kosz­ty są ukry­te i war­to dopy­tać mena­dże­ra co dokład­nie zawie­ra pro­po­no­wa­na cena.

Cere­mo­nia – wybierz­cie miej­sce cere­mo­nii i sprawdź­cie, jak  wyglą­da­ją tam  inne uro­czy­sto­ści ślub­ne. Jeśli zapla­nu­je­cie taką wizy­tę odpo­wied­nie wcze­śnie, zaosz­czę­dzi­cie sobie nie­po­trzeb­ne­go stre­su zwią­za­ne­go z poszu­ki­wa­niem nowe­go miej­sca. War­to też od razu prze­my­śleć prze­bieg cere­mo­nii. Uła­twi Wam to pla­no­wa­nie kolej­nych ele­men­tów. Pamię­taj­cie też o for­mal­no­ściach. Koniecz­nie ustaw­cie przy­po­mnie­nie w tele­fo­nie, szcze­gól­nie w przy­pad­ku cere­mo­nii cywil­nej!

Pod­wy­ko­naw­cy – prze­my­śl­cie zakres usług , porów­naj­cie ofer­ty. Jeśli nie może­cie się zde­cy­do­wać, umów­cie się na spo­tka­nie. Oso­bo­wość też jest waż­na, w koń­cu pod­wy­ko­naw­cy mają Was wspie­rać a nie iry­to­wać w dniu ślu­bu 😉 Pamię­taj­cie o zało­że­niach budże­to­wych. Pod­pi­suj­cie prze­my­śla­ne zapi­sy i nego­cjuj­cie warun­ki umo­wy. One mają Was chro­nić, więc sym­pa­tię odkła­da­my na bok.

Inspi­ra­cje – zbie­raj­cie wszyst­ko co Wam wpad­nie czy to w ręce czy na tele­fo­nie. Wszel­kie doku­men­ty jpg, pdf, lin­ki do stron. Zebra­ne mate­ria­ły pomo­gą Wam w roz­mo­wach z pod­wy­ko­naw­ca­mi oraz osią­gnię­ciu zamie­rzo­ne­go efek­tu w dniu ślu­bu.

Pape­te­ria – bar­dzo waż­ny ele­ment przy­ję­cia. Wzór zapro­sze­nia suge­ru­je styl wese­la, okre­śla jego motyw prze­wod­ni. Przed pod­ję­ciem osta­tecz­nej decy­zji, zwró­ci­cie uwa­gę na wygląd winie­tek, menu czy tabli­cy gości. Co praw­da, te ele­men­ty zama­wia­cie póź­niej, ale powin­ny two­rzyć spój­ną całość z zapro­sze­nia­mi. Nie­ste­ty nie wszyst­kie zapro­sze­nia dają taką moż­li­wość. Poświęć­cie też dłu­żą chwi­lę na sam tekst, jego roz­pla­no­wa­nie oraz nie­zbęd­ne infor­ma­cje, któ­re chce­cie prze­ka­zać gościom. Odra­dzam umiesz­cza­nie wszyst­kie­go na jed­nej kar­cie. Obo­wią­zu­je zasa­da, czym mniej tym lepiej. Zamów­cie dodat­ko­wą wkład­kę, na któ­rej poin­for­mu­je­cie gości o noc­le­gach, pre­zen­tach itp.

Prób­ny maki­jaż i fry­zu­ra – koniecz­nie umó­wi­cie się do zaufa­nej fry­zjer­ki i maki­ja­żyst­ki jak już będzie­cie mia­ły wybra­ną suk­nię ślub­ną. Naj­le­piej rano, kie­dy skó­ra jest wypo­czę­ta. To czas kie­dy może­cie maru­dzić i pró­bo­wać róż­nych upięć. Podob­nie z maki­ja­żem. W dniu ślu­bu nie ma cza­su na zmia­ny. Sty­list­ka też okre­śli ile cza­su potrze­bu­je na „zro­bie­nie” Pan­ny Mło­dej, co uła­twi ci pla­no­wa­nie same­go dnia. Jeśli jest moż­li­wość by zor­ga­ni­zo­wać mały salon w miej­scu szy­ko­wa­nia, zaosz­czę­dzisz czas i poczu­jesz się jak praw­dzi­wa księż­nicz­ka. W koń­cu to Twój dzień!

Wybór menu – czas na degu­sta­cję, po któ­rej wybie­rze­cie final­ne menu. To moment, w któ­rym macie nie­po­wta­rzal­ną oka­zję zoba­czyć pre­zen­ta­cję potraw, zasta­wy, szkła i obru­sy. Wypró­buj­cie róż­nych potraw, bo to ostat­ni dzwo­nek na doko­ny­wa­nie zmian, czy to w inten­syw­no­ści sma­ków, czy samej pre­zen­ta­cji wizu­al­nej. Jeśli miej­sce wesel­ne ofe­ru­je pakiet alko­ho­li, może­cie popro­sić o dobór win do potraw. Dopy­taj­cie o ser­wis alko­ho­lu. Być może on  uwzględ­nia obsłu­gę bar­ma­na. Potwierdź­cie ilość kel­ne­rów na ilość uczest­ni­ków przy­ję­cia. Omów­cie final­ne usta­wie­nie sto­łów oraz ich roz­miar. Omó­wi­cie z mena­dże­rem tak­że plan wie­czo­ru, godzi­ny ser­wo­wa­nych potraw oraz atrak­cji jakie prze­wi­du­je­cie.

Atrak­cje wesel­ne – zasa­da jest pro­sta, nie wię­cej niż 2–3 atrak­cje. Nie rób­cie wszyst­kich w jed­nym tema­cie. Zaskocz­cie swo­ich gości atrak­cją kuli­nar­ną, w czym zapew­ne chęt­nie pomo­że miej­sce wesel­ne lub dostaw­ca cate­rin­gu. Live cooking w zasa­dzie stał się punk­tem obo­wiąz­ko­wym. Bar­dzo popu­lar­ne są też atrak­cje arty­stycz­ne jak wszel­kie­go rodza­ju poka­zy tań­ca, teatr ognia, czy uv. Hitem ostat­nie­go sezo­nu są atrak­cje muzycz­ne w posta­ci wystę­pu sak­so­fo­ni­sty czy elek­trycz­nych skrzy­piec, a nawet per­ku­sji. W nad­cho­dzą­cym sezo­nie kró­lo­wać będą małe sta­cje tema­tycz­ne jak she­esha bar, kącik z whi­sky i cyga­ra­mi, czy „pimp my pro­sec­co”.

 

Dzię­ku­je­my Beau­ti­ful Day, któ­re udzie­li­ło nam odpo­wie­dzi.

Tekst: Mar­ty­na Urbań­ska

Zdję­cia: Pin­te­rest




Komentarze

komen­ta­rzy