Jak wybrać perfumy idealne?

Przyszedł czas na wybór nowych perfum. Poprzednie, które dostałaś od partnera na gwiazdkę skończyły się a ty potrzebujesz jakiejś zmiany. Wkraczasz pewnym krokiem do drogerii pełnej perfum, przecież wiesz czego szukasz, co Ci się podoba. Próbujesz jednych, drugich, trzecich, czwartych i… już sama nie wiesz, które wybrać. Wracasz za kilka dni i próbujesz jeszcze raz. Od wielkości szaf perfumeryjnych i od powietrza przesiąkniętego milionem zapachów, robi Ci się nie dobrze. Rezygnujesz. W końcu dostajesz od kogoś perfumy, bo mówiłaś, że potrzebujesz, używasz ich, są całkiem ładne. Odnajdujesz siebie w tym scenariuszu? Zatem poniżej znajdziesz kilka rad, które powinny ułatwić Ci wybór zapachu. Sprawią, że będziesz jeszcze bardziej świadoma tego po co sięgasz i co najlepiej do Ciebie pasuje w kwestii perfum. Nawet jeśli masz już swój zapach idealny, warto zawsze odkryć kolejny, może delikatniejszy albo bardziej wieczorowy. Oto kilka rad:

Nigdy nie wąchaj wszyst­kich zapa­chów, któ­re wpad­ną Ci w ręce. Nie apli­kuj zapa­chu od razu na rękę bo ma ład­ny fla­ko­nik. Przed wybra­niem się do per­fu­me­rii war­to mieć 2–3 typy kon­kret­nych zapa­chów, któ­re chce się wypró­bo­wać, nie wię­cej. Jeśli zaczniesz wąchać wię­cej zapa­chów, to po chwi­li prze­sta­niesz czuć cokol­wiek. Kolej­na spra­wa to to, że na każ­dym zapach pach­nie zupeł­nie ina­czej. Zapew­ne zro­bi­łaś kie­dyś ten błąd i pobie­głaś po jakiś tyl­ko dla­te­go, że u kole­żan­ki tak pięk­nie pach­niał. Podob­nie spra­wa ma się z tak zwa­nym, blo­ter­sem – bia­łym pasecz­kiem, na któ­rym pró­bu­je­my zapach. Będzie on zupeł­nie inny niż na two­jej skó­rze. Dla­te­go dopie­ro jeśli jakiś zapach zachwy­cił Cię na pasku, zaapli­kuj go na nad­gar­stek i ewen­tu­al­nie wróć po nie­go za kil­ka godzin. W tym cza­sie wąchaj co jakiś czas man­kiet by spraw­dzić, jak dany zapach się roz­wi­ja. Może oka­zać się, że pierw­sza sło­dycz mija, a zosta­je bia­ły pieprz i piż­mo, któ­re przy­pra­wia Cię o mdło­ści. Albo odwrot­nie, zapach któ­ry na począt­ku był chy­ba tro­chę za kwia­to­wy, na two­jej skó­rze sta­je się bar­dziej cytru­so­wy. Jeśli jesteś juz pra­wie pew­na jakie­goś zapa­chu, nie bój się wró­cić do dro­ge­rii i tym razem spry­skać swój szal albo szy­je. Być może, prze­sta­niesz go czuć po dłuż­szej chwi­li, nie wycią­gaj jed­nak pochop­nych wnio­sków, ze jest nie trwa­ły, nawet woda toa­le­to­wa powin­na utrzy­my­wać się kil­ka godzin. Jeśli jed­nak masz wra­że­nie, że zapach ulot­nił się, poproś kogoś bli­skie­go by to spraw­dził, jeśli on poczu­ję pew­ne nuty to zapach już uło­żył się na two­jej skó­rze, dopa­so­wał się i dla­te­go ty już go nie czu­jesz. To wca­le nie jest nic złe­go.

Ist­nie­je kil­ka rodzai zapa­chów, któ­re w zasa­dzie moż­na podzie­lić na mniej i bar­dziej trwa­łe. Są to wody koloń­skie, wody toa­le­to­we, wody per­fu­mo­wa­ne i per­fu­my. Jed­nak lep­szym i bar­dziej jasnym podzia­łem jest stwier­dze­nie, że w kolej­no wymie­nio­nych rodza­jach, ilość esen­cji rośnie – w przy­pad­ku wody koloń­skiej jest to ok 3% eks­trak­tu, w przy­pad­ku per­fum 40%. Oczy­wi­ście, kon­se­kwen­cją tego będzie fakt, że per­fu­my mogą utrzy­my­wać się na skó­rze nawet kil­ka dni. Jed­nak to nie jedy­na cecha. Rów­nież, jeśli cho­dzi o zapa­chy z mniej­szą ilo­ścią esen­cji, bedą one czę­sto mniej się „roz­wi­jać” (doty­czy to głów­nie rela­cji woda toa­le­to­wa – woda per­fu­mo­wa­na tego same­go zapa­chu) i odkry­wać mniej warstw zapa­cho­wych (per­fu­my dzie­lą się na trzy war­stwy – nuty gło­wy, nuty ser­ca i nuty bazy).

Per­fu­my może­my podzie­lić tak­że ze wzglę­du na same nuty zapa­cho­we. I to ten podział pomo­że Ci naj­bar­dziej odna­leźć wła­śnie to, cze­go szu­kasz.

Jak wybrać perfumy idealne,   Zapachy cytrusowe, świeże, wodne, szyprowe.

  Zapa­chy cytru­so­we, świe­że, wod­ne, szy­pro­we.

Naj­lep­sze na lato, do uży­wa­nia w dzień, są mło­dzień­cze, dają uczu­cie odświe­że­nia, czę­sto mają jeden domi­nu­ją­cy skład­nik np grejp­frut albo man­da­ryn­ka. Łatwo poznać je po nie­bie­sko-zie­lo­nych i prze­zro­czy­stych fla­ko­nach, ta zasa­da nie spraw­dza się zawsze, jest pew­nym uprosz­cze­niem, jed­nak, w wie­lu przy­pad­kach. bar­dzo poma­ga. Takie zapa­chy spraw­dzą się jeśli pra­cu­jesz z ludź­mi np w szko­le lub jesteś leka­rzem, ponie­waż nie są zbyt inten­syw­ne i nie przy­pra­wia­ją o zawrót gło­wy.

Zapachy kwiatowo-owocowe, kwiatowo-orientalne, kwiatowe, kwiatowo-aldehydowe.

Zapa­chy kwia­to­wo-owo­co­we, kwia­to­wo-orien­tal­ne, kwia­to­we, kwia­to­wo-alde­hy­do­we.

Zapa­chy kwia­to­wo-owo­co­we, kwia­to­wo-orien­tal­ne, kwia­to­we, kwia­to­wo-alde­hy­do­we.

Te zapa­chy to kwin­te­sen­cja kobie­co­ści. Pasu­ją głów­nie dla 20–40 latek, blon­dy­nek lub rudych. Ich fla­ko­ni­ki to naj­czę­ściej bie­le, róże, paste­le. Nada­ją się zarów­no na dzień jak i na wie­czór (cho­ciaż w tym dru­gim przy­pad­ku naj­le­piej spraw­dza­ją się kwia­to­wo-orien­tal­ne). Pano­wie przy­zna­ją, że naj­bar­dziej lubią tę gru­pę zapa­chów. Znaj­dziesz tu wyjąt­ko­wo słod­kie zapa­chy (kwia­to­wo-owo­co­we), ale nie tyl­ko, dla przy­kła­du kwia­to­we raczej nie mają sło­dy­czy, a pierw­sze skrzyp­ce czę­sto gra róża lub jaśmin. Naj­bar­dziej popu­lar­ne per­fu­my na świe­cie czy­li No5 to zapach kwia­to­wo-alde­hy­do­wy.

Zapachy orientalne, skórzane, skórzano-drzewne.

Zapa­chy orien­tal­ne, skó­rza­ne, skó­rza­no-drzew­ne.

Zapa­chy dla zde­cy­do­wa­nych i odważ­nych kobiet, ide­al­ne na wie­czór, spraw­dzą się tak­że w zimę, pole­ca­ne szcze­gól­nie dla bru­ne­tek. Rzad­ko wyczu­jesz w nich słod­kość, raczej zapach pie­przu, piż­ma, taba­co. Chy­ba, że skład­ni­ki te zosta­ły skom­po­no­wa­ne z wani­lią – takie zapa­chy są ostat­nio bar­dzo popu­lar­ne. To gru­pa zapa­chów naj­bar­dziej zbli­żo­na do lini męskiej. Prze­wa­ża­ją zło­te, czar­ne, fio­le­to­we fla­ko­ni­ki.

Jeśli wiesz już mniej – wię­cej jaki typ zapa­chu cię inte­re­su­ję, udaj się do dro­ge­rii by porów­nać a w kon­se­kwen­cji wybrać ‚ten jedy­ny’ zapach. Jeśli ktoś z per­fu­me­rii ofe­ru­ję ci pomoc, przyj­mij ją. Być może to oso­ba, któ­ra bar­dzo dobrze zna się na zapa­chach i będzie potra­fi­ła opo­wie­dzieć Ci o ich ele­men­tach, co bar­dzo moc­no zadzia­ła na Two­ją wyobraź­nie. Kie­dy ktoś opo­wie Ci o jakimś zapa­chu, że skła­da się z mio­du i cyna­mo­nu albo cze­re­śni i porzecz­ki spra­wi, że będziesz je czu­ła za każ­dym razem, gdy wró­cisz do tego zapa­chu.

Tekst/kolaże: Lau­ra Osa­ko­wicz




Komentarze

komen­ta­rzy